środa, 13 grudnia 2017 r.

Zdrowie

Nie ma diety cud. Dlaczego tyjemy?

Dodano: 13 grudnia 2015, 18:07

Światowa Organizacja Zdrowia bije na alarm. Grozi nam epidemia otyłości. Otyłość powoduje wiele chorób. Skąd się bierze? Zjadamy za dużo kalorii, za mało spalamy.

Ilu grubasów?

Za dużo! Najwięcej w Stanach, coraz więcej w Polsce. Najszczęśliwsi są ci, co jedzą ile chcą, nie liczą kalorii i nie tyją.

Gorzej mają Ci, co całe życie dbają o linię, stosują dietę. Wprawdzie trzymają wagę w normie, ale nie mogą zaszaleć w kuchni.

Najgorzej mają Ci, co tyją. Aż 75% Polaków ma skłonność do tycia. Przybywa grubasów.

Dlaczego tyjemy?

Bo jemy, żeby złagodzić stres. Bo jesteśmy słabo wyedukowani. Bo jemy tanio, a w tanich wędlinach typu pasztetowa, parówki, zwyczajna jest bardzo dużo tłuszczu. Dobre wędliny są drogie.

Większość ludzi zaczyna tyć, gdy nie ogranicza pokarmów, zaprzestaje ruchu i przestaje spalać nadwyżki kalorii. Według naukowców każdy kilogram zmagazynowanej tkanki tłuszczowej to około 7 tysięcy kalorii. Okazuje się, że nawet osoby szczupłe mają po 10 kg tłuszczu zapasu. I ostatnia ciekawostka: Najmniej grubasów jest w Japonii i Chinach.

Czym grozi otyłość?

Otyłość to choroba – powtarzają lekarze. W dodatku grożąca kolejnymi chorobami. Grubasy chorują na zwyrodnienie stawów, częściej dokucza im kręgosłup, dopada ich cukrzyca, nadciśnienie, wieńcówka i żylaki.

Niektóre z chorób mogą skończyć się śmiercią. Najgorsze jest to, że u ludzi otyłych częściej występują nowotwory. U kobiet – rak piersi, u mężczyzn – prostaty. Stwierdzono także, że otyłość brzuszna (typu męskiego) stwarza większe zagrożenia niż otyłość typu żeńskiego (tkanka tłuszczowa odkłada się na pośladkach i biodrach).

Dlaczego grubasy kapitulują?

I machają ręką na nadwagę, pocieszając się, że kochanego ciała nigdy nie za wiele? Bo zbicie wagi jest bardzo trudne.

Nadmiar kilogramów to często wypadkowa wielu czynników: predyspozycji genetycznych, złego odżywiania w dzieciństwie, stresu, nieregularnego jedzenia i mody na hamburgery.

A komórki tłuszczowe zostają nam na całe życie. Pocieszające jest to, że zrzucenie kilogramów tak naprawdę sprowadza się do ograniczenia ilości kalorii, spalania nadwyżek i nieodkładania nadmiaru tłuszczu na zapas.

Co trzeci Polak jest otyły

I co trzeci Polak będzie chorował. Prędzej czy później. Istotne jest to, że otyłość dotyka nas w wieku dojrzałym. W wieku, kiedy zaczynają się poważne problemy ze zdrowiem.

Otyłość staje się problemem zdrowotnym coraz większej ilości osób. W Polsce wzrasta częstość występowania otyłości. I mimo, że mówi się i pisze o tym coraz więcej, to niewiele otyłych osób ma świadomość, że będą żyli krócej, a ich jakość życia będzie zdecydowanie gorsza niż u osób o prawidłowej wadze.

Okazuje się, że nie ma cudownych diet. Są tylko kolejne mody na odchudzanie. Od diety wegetariańskiej do diety Kwaśniewskiego, obiecującej utrzymanie prawidłowej wagi ciała przy tłustym i smacznym jedzeniu.

Nie ma diety cud

Kiedy wybieramy dietę, lepiej skonsultować ją z lekarzem. W wypadku wielu diet należy zrekompensować organizmowi braki witamin czy mikroelementów. Już zbicie 10 kg i utrzymanie wagi przyniesie wyraźne korzyści zdrowotne. Pamiętajmy, że szybki efekt na początku diety to skutek utraty wody a nie tłuszczu. Jeśli człowiek zacznie się odchudzać, to organizm się broni. Wystarczy złagodzić dietę i efekt jo-jo murowany. Za najskuteczniejszą z diet lekarze uważają dziś dietę 1000 kcal. I pięć małych posiłków dziennie. Wtedy organizm na bieżąco zużywa paliwo.

Należy zachować zdrowy rozsądek. Każde odchudzanie musi być sensowne. Musi polegać na zmieszeniu ilości energii dostarczanej do organizmu. Na pełnowartościowej, zdrowej diecie, bogatej w witaminy i mikroelementy. Takiej, która nie spowoduje złych następstw i konsekwencji. Odchudzanie nie może być przecież oszukiwanie samego siebie. Nie oszukujmy się: każdy raptowny spadek wagi ciała odbije się ujemnie na organizmie. Jeżeli otyły pacjent będzie stosował głodówkę, a będzie chory na serce i wątrobę, to głodówka doprowadzi do bardzo przykrych następstw. Może sobie bardziej zaszkodzić niż pomóc.

Czytaj więcej o: zdrowie kuchnia dieta
osessek
metfach
Tymek
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

osessek
osessek (1 marca 2016 o 22:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bo tu nie chodzi o dietę tylko zmiane stylu życia, bo tłuste i ciężko strawne jedzenie może prowadzić do schorzenia wątroby objawy , cukrzycy, miażdżycy i wielu innych śmiertelnych chorób. A to co jemy zalezy tylko i wyłącznie od nas, dlatego im wcześniej zaczniecie zmieniać swoje nawyki żywieniowe tym wiekszą macie szanse na sukces :) 

Rozwiń
metfach
metfach (10 lutego 2016 o 10:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Samemu ciężko walczyć z nadwagą. Warto się poradzić jakiegoś dietetyka. Jest ich dużo na rynku: http://polecamspeca.pl/dietetyk . Za 100 zł rozpisze nam dietę i doradzi jak mamy się odchudzać.

Rozwiń
Tymek
Tymek (17 stycznia 2016 o 17:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dieta 1000 kcal? Chyba dla takich, co się wcale nie ruszają. Głód cały dzień murowany, rezygnacja z diety zapewniona najdalej po tygodniu. Efekt jo-jo w pakiecie.

Tycie  czesto mamy w genach ale najlepiej   zrobic   badania   w Olsztynie  jest   takie labolatorium gdzie moga   takie badanie wykonac http://www.badania-medyczne.pl/badanie-krwi-olsztyn-laboratorium-cennik/

Rozwiń
janka88
janka88 (3 stycznia 2016 o 00:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

To prawda nie ma diety cud. Dużo czytam takich artykułów, jak  http://blogilla.pl/chcesz-schu(...)c-zmien-nawyki/ znajduje tu podstawowe informacje dotyczące tego, co powinniśmy wykluczyć z naszej diety. Od tego myślę powinnaś zacząć

Rozwiń
Gość
Gość (13 grudnia 2015 o 20:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dieta 1000 kcal? Chyba dla takich, co się wcale nie ruszają. Głód cały dzień murowany, rezygnacja z diety zapewniona najdalej po tygodniu. Efekt jo-jo w pakiecie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!