poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Zdrowie

Nie przepłacaj za leki

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 marca 2007, 15:52

Nikt nie lubi przepłacać. Biorąc pod uwagę fakt, że większej części Polaków raczej się nie przelewa,

nie powinna dziwić próba zaoszczędzenia kilku złotych na zakupie lekarstw. Drogi są dwie: Internet lub tzw. tania apteka.

Ale surfowanie w sieci w poszukiwaniu najtańszego leku może się wkrótce skończyć. Los internetowych aptek stoi pod znakiem zapytania. W Sejmie wciąż trwają prace nad ustawą, mającą zakazać wysyłkowej sprzedaży leków. Ma to zapobiec pojawianiu się w Internecie lekarstw podrabianych lub niewiadomego pochodzenia.
Właściciele aptek internetowych bronią się, jak mogą - bo interes jest niezły. A to dlatego, że klient płaci mniej niż w stacjonarnej aptece. Przykład? Za zestaw promocyjny preparatu Arthrostop rapid, z dodatkowym kremem gratis, w Internecie zapłacimy 71,90 zł, podczas gdy cena apteczna to około 100 zł.

- Na razie zakazu sprzedaży nie ma, więc moja apteka internetowa działa zgodnie z prawem - mówi Stefan Kaliszuk, właściciel apteki Słoneczna w Lublinie. - Jest to po prostu kolejna forma sprzedaży, mająca ułatwić klientowi zakup leków bez recepty. Ponieważ prowadzę zarówno aptekę stacjonarną, jak i internetową, nie widzę możliwości wprowadzenia do obrotu leków niepełnowartościowych. Są to przecież te same leki, które sprzedaję w aptece otwartej. A tak działa większość aptek prowadzących sprzedaż przez Internet.

Krzysztof Przystupa, prezes Lubelskiej Okręgowej Izby Aptekarskiej podkreśla, że zakaz sprzedaży leków w Internecie jest wymierzony głównie w firmy, których właścicielami nie są farmaceuci.
- Nie po to państwo polskie kształci rzesze farmaceutów, by sprzedażą leków zajmował się stolarz czy mechanik samochodowy. Nie piętnujemy farmaceutów, którzy rozszerzają ofertę swoich aptek, wprowadzając sprzedaż przez Internet. Chcemy tylko, by zostały wprowadzone obostrzenia uniemożliwiające sprzedaż podróbek i podejrzanych specyfików zza granicy - dodaje Przystupa.
Mimo wszystko w tej chwili sprzedaż parafarmaceutyków w sieci kwitnie. Podobnie jak interes w tzw. tanich aptekach. W jednej z tego typu aptek w centrum Lublina kolejka ustawia się na godzinę przed otwarciem i trwa nieprzerwanie aż do zamknięcia. Klientami są głównie emeryci i renciści kupujący leki recepturowe - takich w Internecie nie kupimy.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!