piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Zdrowie

Smacznego - i czystego - karpia

Dodano: 19 grudnia 2008, 21:37

Narzekamy na brudne restauracje i brak higieny w knajpach. A czy sami przestrzegamy podstawowych zasad higieny w kuchni?

Okazuje się, że najwięcej zatruć jest właśnie po domowych obiadach, po imieninach, czy po świątecznym posiłku. Przed nami święta.

Nietrudno o zatrucie pokarmowe. Nie tylko z powodu źle przyrządzonych potraw, ale także z przejedzenia.

Jak uniknąć problemów z przejedzeniem? Wcale nie musimy się wstrzymywać od jedzenia wszystkich potraw jakie przygotowały mamy, babcie, ciocie. - Wystarczy jeść "umiejętnie”. Bez pośpiechu, a święta miną w naprawdę świątecznym nastroju - podkreśla Aneta Grabek z lubelskiego sanepidu, na co dzień dbająca o to, by w sklepach i knajpach zachowywana była czystość.

Czego nie robić

.- Starajmy się nie "połykać” potraw w całości. Dajmy czas sobie i naszej żuchwie, aby przeżuła wszystko dokładnie. Im mniejsze kawałki będziemy łykać, tym szybciej nasz żołądek sobie z nimi poradzi. A i delektowanie się smakiem będzie dłuższe.

- Nie popijajmy. Wzorcowo powinno się pić napoje 20 minut przed posiłkiem i od godziny do 1,5 godziny po. Jest to bardzo trudne, jeśli jednak już wujek czy ciocia polewa nam kompotu czy soku, to pijmy w małych ilościach.
- Jedzmy małe porcje, przez to zjemy więcej.
- Nie wolno siedzieć ciągle przy stole.
- Niewielka ilość alkoholu - najlepsze jest czerwone wino - wspomaga trawienie.

Nadmiar szkodzi… Kompot z suszu również wspomaga trawienie. Przy ucztach świątecznych pomocne są herbaty, mięta czy koper.

Bakterie się mnożą

Zanim się jednak zdrowo najemy, potrawy trzeba przygotować. - I tu zaczynają się problemy - przyznaje Aneta Grabek. - Przede wszystkim musimy oddzielać surowe produkty od tych już przyrządzonych.

Chodzi o jaja, mięsa, drób i ryby. Jeżeli lodówka jest zbyt mała, aby na każdej półce osobno poukładać produkty możemy użyć pojemników. Można też żywność owinąć w folię. - Niby dużo z tym zachodu, ale opłaca się - dodaje nasz ekspert. - Na surowym mięsie mogą być bakterie salmonelli, które choć niszczą się pod wpływem temperatury, to na sałatkach czy warzywach pozostaną.

Deska i nóż

To, czego nie gotujemy i nie smażymy, oddzielamy od tych potraw, które wrzucamy do garnka czy na patelnię. W czasie gotowania przy działaniu wysokiej temperatury bakterie i zarazki takie jak np. salmonella "umierają”. Deskę do krojenia musimy przemywać gorącą woda po każdym krojonym produkcie. - A już obowiązkowo po krojeniu surowego mięsa - zaznacza Grabek. - Tak samo postępujemy z nożami. O myciu rąk i wycieraniu w czystą ścierkę lub papierowy ręcznik wie chyba każdy…

Jajka też zawsze muszą być myte i "oblane wrzątkiem”. Dzięki temu pozbędziemy się ewentualnej salmonelli. Nie powinniśmy dodawać surowych jaj do kremów przy pieczeniu ciast. Kremy robione na tzw. parze mogą zawierać wirusy i bakterie. A wtedy o zatrucie nietrudno.

Nie ma nic gorszego w kuchni, jak plączące się między nogami małe dzieci, które wszędzie wkładają swoje paluszki i testują czy mama upiekła już dobre ciasto. Tak zwani "pomagacze” często grzebią dosłownie w każdym posiłku.

Czym możemy się zatruć?

Salmonella, bakterie e. coli, toksyny gronkowcowe. Często te bakterie znajdują się w surowych produktach. Przyrządzając je rękoma przenosimy bakterie na inne. Najczęściej występujące dolegliwości to zatrucie powodujące biegunkę, tzw. toksyczna biegunka. Zatrucie pokarmowe lub salmonelloza. Wszystkie są skutkiem zjedzenia zanieczyszczonego, źle przyrządzonego jedzenia.

Jak uniknąć "zanieczyszczonego” mięsa i innych produktów? Musimy kupować z bezpiecznych źródeł. Ze sklepów, hurtowni. Unikajmy zakupów u nieznajomych, oferujących różności na ulicy czy na straganach. Chodzi tu głównie o babcie sprzedające jaja, mleko i śmietanę. Wszystko to zostało "wyprodukowane” niekiedy w niewłaściwych warunkach i zamiast czegoś zdrowego i naturalnego przyniesiemy do domu "bombę”.

Smacznego i Wesołych Świąt.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!