poniedziałek, 18 grudnia 2017 r.

Zdrowie

Szanuję Cię – Ty szanuj mnie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 kwietnia 2005, 18:49

Szef pozwala sobie na złośliwe docinki pod Twoim adresem, a Ty nie reagujesz. Pożyczasz koleżance ulubioną bluzkę, chociaż strasznie nie lubisz rozstawać się ze swoimi ubraniami – przykłady sytuacji, w których nie potrafimy zachować się asertywnie, można mnożyć.

Asertywność jest takim stylem zachowania, w którym z jednej strony otwarcie komunikujemy swoje uczucia, przekonania i opinie, a z drugiej szanujemy drugiego człowieka i jego prawa.
Jeśli ktoś nie postępuje wobec Ciebie fair, a Ty udajesz, że wszystko jest w porządku, odczuwasz z tego powodu dyskomfort psychiczny i masz poczucie klęski. W dodatku brakiem reakcji umacniasz drugą osobę w przekonaniu, że może sobie na takie zachowania wobec Ciebie pozwalać.
Asertywność uczy nas, jak komunikować się z innymi na zasadzie partnerstwa i wzajemnego szacunku.
Złoty środek
Jeżeli zachowujemy się w sposób agresywny, walczymy o swoje, nie oglądając się na innych. Gdy stajemy się ulegli, pozwalamy innym decydować o swoim życiu. W dużym uproszeniu można zatem powiedzieć, że asertywność jest złotym środkiem między agresją a uległością.
Kiedy zachowujemy się agresywnie, podświadomie wysyłamy do otoczenia informację: liczę się tylko ja. Gdy potulnie zgadzamy się na wszystko, zdradzamy ukryte przekonanie: ja się nie liczę. Asertywne jest natomiast uznanie: ja jestem tak samo ważny jak ty.
Asertywność nie powinna więc być mylona z postawą egoistyczną. To umiejętność takiego zachowania, w którym żadna ze stron nie czuje się pokrzywdzona i nie ma poczucia klęski.
Plusy bycia asertywnym
Po pierwsze zyskujemy wysoką samoocenę. Jesteśmy bardziej pewni siebie i dzięki temu dobrze się czujemy. Nie tłumimy swoich uczuć (a nie chodzi tu wyłącznie o emocje negatywne), tylko wyrażamy je wprost. Unikamy więc niedomówień oraz ukrytych żalów i pretensji w kontaktach międzyludzkich.
Jeśli jesteśmy asertywni, sami wybieramy, jak chcemy się zachować. Przez to nie czujemy się manipulowani czy zmuszani do czegokolwiek. W asertywności ważne jest bowiem przeświadczenie, że możemy realizować swoje cele nie wyrządzając przy tym krzywdy innym ludziom.
Co nas powstrzymuje?
Powstrzymujemy się przed zachowaniami asertywnymi, bo chcemy być lubiani i posiadać opinię człowieka uprzejmego. Boimy się odrzucenia i utraty sympatii osoby, której wyrazimy swoje zdanie wprost albo po prostu odmówimy. Często chcemy czuć się użyteczni. Dochodzi wówczas do sytuacji, gdy przeceniamy potrzeby innych, a nie doceniamy, czy wręcz zaniedbujemy, własne.
Hamować może nas także nieśmiałość oraz tendencja do uległości wynikająca z przekazu kulturowego lub rodzinnego. Wiele stereotypów określa oczekiwane zachowania, związane choćby z płcią np. nakaz bycia grzeczną dziewczynką. Czasem mamy też opory przed mówieniem „nie”, ponieważ wyobrażamy sobie, że jeśli odmówimy, sprawimy przykrość drugiej osobie. A czasami po prostu chcemy mieć święty spokój i potulnie zgadzamy się, żeby uniknąć konfliktów. Tylko czy dzięki takiemu zachowaniu zyskujemy, czy tracimy?
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!