sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zdrowie

Urazów nie można lekceważyć

Dodano: 16 lipca 2009, 10:37

Rozmowa z Markiem Baprawskim - lekarzem specjalistą, chirurgiem z NZOZ Lekarze Specjaliści w Lublinie

• Z czym najczęściej przychodzimy do chirurga podczas wakacji?

– W tej chwili najczęściej trafiają tu rowerzyści z otarciami, ze skręceniami stawów skokowych, stłuczeniami rąk i nóg. Istną plagą są kleszcze. Przychodzi kilku pacjentów dziennie, a kleszcze łapią nie tylko podczas pobytu w lesie, lecz także np. na spacerze w wąwozie na Czubach.

• Jak się zachować w każdym z tych przypadków?

– Wszystko trzeba ocenić. Jeśli rana jest głęboka, albo zanieczyszczona ziemią, trzeba iść do lekarza, który ją oczyści, zaopatrzy, poda szczepionkę przeciwtężcową. Powierzchowne otarcie można opatrzyć samemu – przemyć wodą utlenioną, jeśli ktoś nie jest uczulony – jodyną, nałożyć jałowy opatrunek.

• A co z kleszczami?

– Doradzam kontakt z lekarzem. Niekoniecznie trzeba zachorować na boreliozę czy zapalenie mózgu, ale może być odczyn zapalny i dobrze, żeby zobaczył to lekarz. Ludzie są teraz bardziej świadomi i zgłaszają się z takimi ukąszeniami. Nie ma się co krępować.

• Wakacyjne kontuzje to też oparzenia słoneczne albo te doznane podczas grillowania czy od ogniska...

– Koniecznie trzeba schłodzić miejsce oparzenia. Musimy skórze "odebrać” nadmiar ciepła. Trzeba szybko chłodzić to miejsce pod zimną, bieżącą wodą i dość długo – kilkanaście i więcej minut. Nie wolno smarować rany białkiem, masłem, nie przemywać spirytusem! Położyć później jałowy opatrunek i podać łagodny środek przeciwbólowy. Po oparzeniach słonecznych przede wszystkim unikać słońca, można zastosować np. Panthenol, pić przynajmniej 1,5 litra płynów dziennie. Jeśli występują po opalaniu oparzenia z pęcherzami, koniecznie trzeba zgłosić się do lekarza.

• Kiedy przykładać ciepły, a kiedy zimny okład na stłuczenia?

– Jeśli stłuczeniom nie towarzyszą zranienia, przykładamy na stłuczone miejsce zimny okład z wody lub Altacetu. Są też w aptekach specjalne żele, które schładza się w zamrażalniku i później przykłada na stłuczenie. Jeśli kontuzja dotyczy kończyny trzeba ją odciążyć – rękę umieścić na temblaku, w przypadku kontuzji nogi – jakiś czas chodzić mało lub z podpórką. Gdy jest krwiak – siniak – także stosujemy zimne okłady z Altacetem żeby ograniczyć wynaczynianie.

• Stłuczenia u dzieci traktujemy wyjątkowo?

– W przypadku stłuczeń klatki piersiowej trzeba obserwować, czy dziecko prawidłowo oddycha, czy nie ma duszności. Groźne mogą być uderzenia w głowę albo w brzuch, np. huśtawką. W takich wypadkach niepokojące objawy możemy zaobserwować od razu, ale też mogą wystąpić dobę, dwie później. Dlatego w przypadku tej grupy kontuzji lepiej udać się z dzieckiem do lekarza. Przypominam, że dzieci trzeba mieć pod stałą kontrolą szczególnie, jeśli bawią się tam gdzie jest beton, kamienie, nierówny teren.

• Gdy ktoś skręci nogę, zwykle się ją "naciąga”

– Nic sami nie nastawiamy ani nie naciągamy! Może się zdarzyć, że pęknięta jest część kostna i dopiero będzie kłopot. Gdy podejrzewamy zwichnięcie, zachowujemy się jak przy stłuczeniu – zimny okład, unieruchomienie kończyny. Jeśli może to być złamanie, też trzeba wykonać unieruchomienie i zgłosić się do lekarza.

Rozm. Maria Kolesiewicz
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!