środa, 13 grudnia 2017 r.

Zdrowie

W wakacje jesteśmy bardziej otwarci na seks i romanse

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 lipca 2011, 21:46

Lato, leniwy czas wypoczynku z dala od domu sprzyja wakacyjnym romansom (Jacek Świerczyński)
Lato, leniwy czas wypoczynku z dala od domu sprzyja wakacyjnym romansom (Jacek Świerczyński)

Wakacje są okazją do nawiązania nowych, interesujących znajomości. Z pewnością odświeżają one psychicznie, regenerują i mobilizują do zadbania o siebie. Mogą też jednak być groźne.

Seksualne przygody i romanse zazwyczaj przytrafiają się nam latem i na wczasach. Jest więcej okazji, ale podobno też dzieje się tak nieprzypadkowo. Pobudzająco na zmysły działa wiele czynników – woda, słońce, młode ciała w kusych bikini, nagie opalone torsy.

Naukowo

Słońce sprawia, że organizm produkuje więcej endorfin – hormonów szczęścia. One sprawiają, że chętniej szukamy płci przeciwnej, skłonni jesteśmy do odrobiny szaleństwa. Obydwie płci chętniej flirtują, a czasem rozkwita gorące uczucie. Często jednak krótkotrwałe.

Promienie słoneczne podnoszą poziom testosteronu. Ten męski hormon wytwarzany jest też u kobiet. Choć w niższym stężeniu, ale na pewno wpływa na ich seksualność. Do jego produkcji potrzebna jest witamina D, a tę mamy w dużej ilości dzięki słońcu. I dlatego właśnie pławiąc się w wakacyjnym słoneczku jesteśmy bardziej otwarci na nowe znajomości.

Możliwe scenariusze

On i ona poznają się na nadmorskiej plaży. Coś "iskrzy” między nimi. Dochodzą do wniosku, że tylko razem świat jest piękny. Ona tak cudownie potrafi słuchać, on jest taki opiekuńczy. Mimo że w domu został mąż lub żona. Nadchodzi czas pożegnania. Oboje przysięgają, że ich uczucie przetrwa. Ale tylko jedno z nich wierzy w te obietnice. Rozjeżdżają się w swoją stronę. Kiedy ona dzwoni do niego, okazuje się, że podał zły numer komórki.

Może też być tak – są młodzi, piękni i wolni. Wakacje mijają jak w filmie. We wrześniu on jej szuka – zaraziłaś mnie groźną chorobą.

Koszmar lub radość wspomnień

Jak zatem przeżyć wakacyjną przygodę, aby nie stała się ona później koszmarem, by nie skomplikowała nam życia? Nie namawiamy do wiązania życiowych planów z partnerem poznanym na wczasach, z którym tak wspaniale spaceruje się brzegiem morza. Zostańmy przy towarzyskim flircie, który spełni rolę psychicznej regeneracji.

Trzeba mieć także świadomość, że urlop minie, a do domu trzeba wrócić z opalenizną, miłymi wspomnieniami, a nie z rozdartym sercem lub co gorsze – chorobą.

Ekspert radzi

Bogusław Wach, lek. med., kierownik Wojewódzkiej Przychodni Skórno-Wenerologicznej w Lublinie
x Wakacje to okres odpoczynku, gołych ciał na plaży, spotkań przy alkoholu, a w konsekwencji często przygodnego seksu.

Niestety po wakacjach zauważamy większą ilość pacjentów, u których rozpoznajemy choroby przenoszone droga płciową. Do najczęściej diagnozowanych zaliczyć można opryszczkę narządów płciowych – bolesną, której leczenie trwa do 6 tygodni.

Wśród chorób, jakich można się nabawić przez przygodne kontakty seksualne mogą być kłykciny kończyste – trudne w leczeniu. Trzeba tu także przebadać partnera osoby zarażonej. Poprzez seks można się zarazić wirusem WZW typ B. Pojawia się też chlamydioza, drożdżyca, rzęsistkowica, kiła i rzeżączka.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Hanzoo
nefretete
kalafior
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Hanzoo
Hanzoo (1 sierpnia 2011 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
W wakacje jesteśmy bardziej otwarci na seks i romanse, szkoda że tylko w wakacje. Chociaż nie do końca, bo artykuł pod tym linkiem: http://filmsline.com/seksnews/news-swing-seks.php pokazuje że stajemy się bardziej otwarci na inne seksualne eksperymenty.
Rozwiń
nefretete
nefretete (24 lipca 2011 o 16:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak to politycy ... zamiast pracować ...

A wiedzieliście że największy polski penis miał 28 cm długości? Polecam ten artykuł
http://seksbaza.com/forum-czlonek-meski/index.php
Rozwiń
kalafior
kalafior (18 lipca 2011 o 07:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
a marszałek Grabczuk nie potrzebuje lata aby dobrze sie bawić
Rozwiń
zakonsPirOwany
zakonsPirOwany (18 lipca 2011 o 07:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
najbardziej otwarty jest krzysztof żuk. POdobno nosi się z zamiarem przeniesienia ratusza nad zalew zemborzycki, zeby zamiast opier***ać się w budynku obijać się na plaży
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!