sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Zdrowie

Wiosna - Mniej jedz, więcej się ruszaj

Dodano: 30 marca 2009, 16:04

Jemy coś super energetycznego, a tymczasem już zaczynają się nowalijki - mówi Karolina Dejneko, właścicielka Centrum Niezłe Ziółko w Lublinie. - Przecież zamiast chipsów lepsze będzie pogryzanie rzodkiewki. Zdrowsze, bo ma dużo witamin i minerałów, a lepiej wpłynie na sylwetkę.

Mnóstwo witamin młodości, wapń i magnez ma, dostępna cały rok, a niedoceniana sałata. Pietruszka jest niezastąpionym źródłem witaminy C. Szczypior powinniśmy dodawać nie tylko do białego serka. Można nim posypywać kanapki, ziemniaki, dodawać do zup, a szczególnie do chłodników.

- Chętnie czytamy takie porady, ale rzadko się do nich stosujemy - ubolewa K. Dejneko. - A przecież można wieczorem naszykować pojemniczek z rzodkiewką, marchewką, a nawet kaszą gryczaną, gotowaną wieczorem i wziąć to do pracy na drugie śniadanie. Do tego kupić kefir albo jogurt, które poprawiają perystaltykę.

Pij kiszonkę

Karolina Dejneko uważa, że najważniejsze jest oczyszczanie organizmu, które daje lekkość i zdrowie. Wiosną trzeba dużo energii, ale nie ociężałości. Proponuje spożywać sok z kiszonek - kiszonej kapusty albo ogórków, który znakomicie oczyszcza, usuwa złogi kałowe i pomaga w odchudzaniu. Po ciężkim, zimowym jedzeniu takie oczyszczanie jest niezbędne.

- Jeśli eliminujemy z jelit toksyny, złogi, wielotłuszcze, to poprawia się nasze samopoczucie i cera, zapobiegamy cellulitowi. Bo przecież te toksyny trafiają z krwiobiegiem do całego organizmu.

Jedz mniej

Sposób odżywiania i raptowne soki wagi mają też wpływ na to, czy pojawi się cellulit, czy zwiotczeje skóra, obwisną policzki. Elastyczność skóry ma granicę i w pewnym momencie może się okazać, że została ona przekroczona. Niektóre programy odchudzające wydaja się wręcz szkodliwe dla zdrowia.

- Ambitnie zapisałam się na odchudzanie - informuje Barbara Małachowska z Lublina. - Jednak nie wytrzymałam tego programu. Musiałam cały tydzień jeść karczek smażony na smalcu. To był horror, a moja wątroba zaczęła protestować.

- Wcale nie trzeba aż tak drastycznej diety - zauważa Karolina Dejneko. - Po prostu powinniśmy się zastanowić, co jemy, jak często i ile razy dziennie.

Kiedyś w piątki wystrzegano się jedzenia potraw ciężkich i była to ulga dla organizmu. Poszczono 40 dni przed świętami i był czas na oczyszczenie go. Dziś jemy bez opamiętania.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!