Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Ekologia

23 października 2022 r.
14:39

"Jesienią rynek zamienia się w rynnę". Betonoza zalewa polskie miasta

Autor: Zdjęcie autora Uwaga! TVN
0 5 A A
(fot. Uwaga!TVN / x-news)

Pozbywanie się terenów zielonych, masowa wycinka drzew i betonowanie przestrzeni publicznych to poważny problem wielu polskich miast. Lokalni włodarze zdają się bagatelizować problem, który przybiera na sile wraz ze zmianami klimatu. Czy jesteśmy skazani na życie w zabetonowanych miastach?

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

„Myślę, że mieszkańcy są zadowoleni”


Betonoza ma się dobrze w wielu polskich miastach. Na kostkę brukową, granit i betonowe płyty wydaje się miliony złotych. W Bochni za remont rynku, w tym położenie nawierzchni z granitu, miasto wydało ponad 26 mln zł.

- Jestem zadowolony z tego rynku. Myślę, że matki doceniają to, że mogą tam jechać wózkiem i dziecku nie podskakuje głowa, mogą iść w butach na obcasie – mówi Stefan Kolawiński, burmistrz miasta.

Jak rynek oceniają mieszkańcy? - Beznadziejnie tu jest. Płyta, beton, a wcześniej było dużo pięknych drzew – słyszymy. - Jak pada deszcz, to ten rynek jest jak rynna. To było strasznie nieprzemyślane – dodaje kolejna osoba.

Dlaczego rządzący upodobali sobie duże, płaskie, pozbawione zieleni place? - Beton, bruk jest synonimem luksusu i aspirowania do wyższej klasy. Trawa, łąki zdecydowanie nie są czymś, co chcemy widzieć, bo nie jest wtedy ani ładnie, ani czysto, ani wielkomiejsko – tłumaczy Leszek Stabrawa ze Stowarzyszenia „Reaktor B7” w Bochni.

- Czasem są takie wytyczne od prezydenta czy burmistrza – chcemy plac paradny. Są miasta, w których rynek jest jedynym miejscem, gdzie może odbyć się apel czy spotkanie dygnitarzy, obchody, rocznice i fajnie to wygląda - dodaje Marta Bejnar-Bejnarowicz, architektka ze Stowarzyszenia „Ludzie dla miasta”, radna Gorzowa Wielkopolskiego.

Latem upał, jesienią powódź

W ostatnim czasie w Gorzowie Wielkopolskim obfite opady deszczu spowodowały sytuację, w której potoki wody płynęły ulicami i wdzierały się do kamienic. - Wcześniej nie było tego, mimo że padały ulewne deszcze. Ale miasto postanowiło zrewitalizować teren. Dla nas, mieszkańców, to działanie równało się zabetonowaniu. Powstał zbiornik retencyjny – opowiada Anna Łaniewska, mieszkanka Gorzowa.

Na etapie przygotowania projektu przebudowy rynku mieszkańcy byli zapewniani przez urzędników, że w zamian za wycięte stare lipy będzie posadzonych 100 drzew i 3,5 tysiące krzewów i bylin. Wielu z nich czuje się teraz oszukanych, bo nie takiej zmiany oczekiwali.

- O betonozie głośno mówi się latem, kiedy robi się gorąco, ale jest to problem także jesienny. Wtedy pada deszcz, często są ulewy, które powodują powodzie. Wszystko się betonuje, nie zostawia terenów zielonych, krzaków, traw więc ta woda musi gdzieś znaleźć ujście – dodaje Łaniewska.

Drzewa w donicach

Zmianami klimatu nie przejmują się prawdopodobnie też urzędnicy w Zakliczynie. Rynek tego miasta to wybetonowany parking i plac targowy. Ponad hektar jego powierzchni za ponad 20 mln złotych został pokryty granitową kostką.

- Jeśli chodzi o zieleń rynku w Zakliczynie przed rewitalizacją, były tzw. planty, pochodzące z lat 60. W wytycznych konserwatorskich było wprost napisane, że te planty mają zostać usunięte. W pewnym koncepcie rynku średniowiecznego nie stanowiły wartości. Nie wpisywały się w charakter rynku – tłumaczy Janusz Krzyżak, sekretarz gminy Zakliczyn.

- Tu rosły wiekowe drzewa, które zostały na potrzeby tego remontu wycięte. Drzewa idą pod topór, bo ludziom przeszkadzają liście – komentuje Łukasz Maślona, miejski aktywista.
Wycięto 40 starych drzew. Urzędnicy chwalą się jednak, że posadzono aż 70 nowych.

- Te drzewa w donicach to listek figowy, który ma pokazać mieszkańcom, że drzew jest odpowiednia ilość. Natomiast drzewa powinny być posadzone w gruncie, powinno ich być więcej. Jak stać kogoś było, żeby wydać miliony na kostkę, to można było wydać kilka tysięcy na duże drzewo, które spełni swoje funkcje w pełni – dodaje Maślona.

Choć w wielu miastach mieszkańcy walczą o zieleń, to konsultacje społeczne w przypadku rewitalizacji są często fikcją. Ich głos ostatecznie nie zostaje uwzględniony, bo nadal w przypadku przestrzeni rynku przed wszystkim liczy się tylko jego funkcja historyczna i reprezentacyjna.

Podobny los spotkał drzewa na rynku w Leżajsku. Na rynku, przez który przebiega rondo, w jednej części ocalono stare drzewa, ale 2500 m kw. wyłożono płytami. Koszt przebudowy wyniósł 14 mln zł.

- Urzędnicy nas nie posłuchali, wszystko wyrżnęli po to, żeby zacząć sadzić małe drzewa. To wszystko jest zrobione z naszych pieniędzy. Rozumiem to tak, że królik i krewni królika muszą przy takich remontach zarobić i tylko to się liczy – sugeruje mieszkanka Leżajska.

Samoobsługowe rośliny zamiast betonu?

Ogród Bellingham na Kaszubach, gdzie można zobaczyć rabaty naturalistyczne pokazuje nasadzenia, które można byłoby wykorzystać w naszych miastach. Byliny, które można wykorzystać w miastach, trzeba ścinać raz w roku. Jest duży wybór odmian odpornych na suszę.

- Sadzonki nie są drogie. To kilka, kilkanaście złotych. Założenie całej rabaty jest tanie – uważa Alina Zając, ogrodniczka.

Dobrze dobranej zieleni jest coraz więcej w angielskich miastach, które w przeszłości też miały problem z betonozą. - W Sheffield był ogromny problem z powodziami. Poradzono sobie z tym w taki sposób, że z trzech ogromnych pasów jezdni, zabrano jeden i założono wielki ogród deszczowy. Taki ogród to nic specjalnego. To po prostu rabaty w miejscach strategicznych, tam gdzie się zbiera woda. Dzięki roślinom woda nie będzie spływała ogromnym strumieniem, tylko wszystko się ładnie rozłoży – komentuje Katarzyna Bellingham, ogrodniczka.

Odbetonowanie

W Polsce jedynym miast, które niedługo zacznie się rozprawiać z betonozą, są Skierniewice. Wyłożenie granitem blisko 8 tysięcy metrów kwadratowych rynku kosztowało władze miasta 7 mln zł. Teraz włodarze muszą wydać kolejne 3,5 mln na odbetonowanie jego części.

- Obecnie rynek spełnia swoją rolę kulturalno-rekreacyjną. Ale to dzieje się dwa, trzy razy w roku. Natomiast na co dzień, szczególnie latem, jest tu bardzo gorąco. Przebywanie na rynku nie jest przyjemnie. Mieszkańcy chcą więcej zieleni i my wychodzimy naprzeciw tym oczekiwaniom – mówi Krzysztof Jażdżyk, prezydent Skierniewic.

- Projekt przewiduje zasadzenie około 48 dużych drzew. Korony drzew stworzą parasol. To dla mnie szczególnie ważny projekt, dlatego, że jestem stąd i biorę udział w czymś, co może odmienić los wielu miast. Mam nadzieję, że damy dobry przykład - mówi Łukasz Kędziora, projektant przebudowy rynku.

Kolejnym miastem, które też będzie zrywać betonowe płyty i sadzić zieleń na rynku, są Kielce. Miasto wyda na to 5,5 mln złotych.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie

Komentarze 5

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Labydnik / 24 października 2022 r. o 08:47
Rynek i plac to miejsca z utwardzoną nawierzchnią. Park i las - tam jest miejsce drzew. Debilni ekolodzy tego nie rozumieją.
 1) Nawet słownikowe hasła tego nie potwierdzają. Zob. sjp.pwn.pl: " plac 1.  «duża, wolna przestrzeń w mieście powstała najczęściej przy zbiegu ulic, zwykle otoczona budynkami» " i " rynek 1.  «w dawnych miastach: główny plac będący ośrodkiem życia gospodarczego i społecznego» ". 2) Od Placu Imama w Isfahanie, przez Place de Vosges w Paryżu, Plac Ludowy w Szanghaju po Plac Generała Gordona w Londynie itd. można wskazać przykłady, że bywa odmiennie. 3) Należy odróżnić dawne zadania placu/rynku (np. zjazd wozów na targi) od współczesnych. 4) W końcu, to niezbyt istotne czy jakieś miejsce nazwie się "placem" czy nie. Z tego że coś się tak nazwie, nie wynika, że ma to być miejsce zgodne z czyimiś wyobrażeniami o "placu". Istotne jest raczej, czy bardziej potrzeba w tym miejscu kamiennych przestrzeni czy miejsc do odpoczynku i spotkań wśród zieleni. 
 1) Nawet słownikowe hasła tego nie potwierdzają. Zob. sjp.pwn.pl: " plac 1.  «duża, wolna przestrzeń w mieście powstała najczęściej przy zbiegu ulic, zwykle otoczona budynkami» " i " rynek 1.  «w dawnych miastach: główny plac będący ośrodkiem życia gospodarczego i społecznego» ". 2) Od Placu Imama w Isfahanie, przez Place de Vosges w Paryżu, Plac Ludowy w Szanghaju po Plac Generała Gordona w Londynie itd. można wskazać przykłady, że bywa odmiennie. 3) Należy odróżnić dawne zadan... rozwiń
Avatar
Janusz_Paliwas / 24 października 2022 r. o 06:43
Rynek i plac to miejsca z utwardzoną nawierzchnią. Park i las - tam jest miejsce drzew. Debilni ekolodzy tego nie rozumieją.
Avatar
Monika_z_akademika / 23 października 2022 r. o 17:39
Jak ci, którzy wpadli na pomysł betonowania miast i zagęszczania zabudowań płaciliby za swoje pomysły i błędy z własnych pieniędzy od razu zmieniliby zdanie, a tak upały, zalania, kurz, brak przestrzeni. Zarobił królik i jego znajomi, więc pomysłodawcy betonozy są zadowoleni.
 Sądzisz, że gdyby do długu pieniężnego zaciągniętego przez Ubogacacza Jakubowickiego dodać koszty obciążające przyszłe pokolenia wynikające z Jego działań betonozująco-ubogacających, to wyborcy zastanowiliby się nad przedłużeniem Jego mandatu? Czy nie jest to przypadkiem raczej kwestia liczby bilbordów, na co wskazywać by mogły np. wyniki z okręgu Dewelo-getto Węglin Płd?
 Sądzisz, że gdyby do długu pieniężnego zaciągniętego przez Ubogacacza Jakubowickiego dodać koszty obciążające przyszłe pokolenia wynikające z Jego działań betonozująco-ubogacających, to wyborcy zastanowiliby się nad przedłużeniem Jego mandatu? Czy nie jest to przypadkiem raczej kwestia liczby bilbordów, na co wskazywać by mogły np. wyniki z okręgu Dewelo-getto Węglin Płd? rozwiń
Avatar
Labydnik / 23 października 2022 r. o 16:07
Jak ci, którzy wpadli na pomysł betonowania miast i zagęszczania zabudowań płaciliby za swoje pomysły i błędy z własnych pieniędzy od razu zmieniliby zdanie, a tak upały, zalania, kurz, brak przestrzeni. Zarobił królik i jego znajomi, więc pomysłodawcy betonozy są zadowoleni.
 Żeby złagodzić skutki kamiennego świata w upały stawia się czy powiększa wodotrysk i już można się chwalić "nowoczesnością".
Avatar
anka-anka / 23 października 2022 r. o 15:36
Jak ci, którzy wpadli na pomysł betonowania miast i zagęszczania zabudowań płaciliby za swoje pomysły i błędy z własnych pieniędzy od razu zmieniliby zdanie, a tak upały, zalania, kurz, brak przestrzeni. Zarobił królik i jego znajomi, więc pomysłodawcy betonozy są zadowoleni.
Avatar
Labydnik / 24 października 2022 r. o 08:47
Rynek i plac to miejsca z utwardzoną nawierzchnią. Park i las - tam jest miejsce drzew. Debilni ekolodzy tego nie rozumieją.
 1) Nawet słownikowe hasła tego nie potwierdzają. Zob. sjp.pwn.pl: " plac 1.  «duża, wolna przestrzeń w mieście powstała najczęściej przy zbiegu ulic, zwykle otoczona budynkami» " i " rynek 1.  «w dawnych miastach: główny plac będący ośrodkiem życia gospodarczego i społecznego» ". 2) Od Placu Imama w Isfahanie, przez Place de Vosges w Paryżu, Plac Ludowy w Szanghaju po Plac Generała Gordona w Londynie itd. można wskazać przykłady, że bywa odmiennie. 3) Należy odróżnić dawne zadania placu/rynku (np. zjazd wozów na targi) od współczesnych. 4) W końcu, to niezbyt istotne czy jakieś miejsce nazwie się "placem" czy nie. Z tego że coś się tak nazwie, nie wynika, że ma to być miejsce zgodne z czyimiś wyobrażeniami o "placu". Istotne jest raczej, czy bardziej potrzeba w tym miejscu kamiennych przestrzeni czy miejsc do odpoczynku i spotkań wśród zieleni. 
 1) Nawet słownikowe hasła tego nie potwierdzają. Zob. sjp.pwn.pl: " plac 1.  «duża, wolna przestrzeń w mieście powstała najczęściej przy zbiegu ulic, zwykle otoczona budynkami» " i " rynek 1.  «w dawnych miastach: główny plac będący ośrodkiem życia gospodarczego i społecznego» ". 2) Od Placu Imama w Isfahanie, przez Place de Vosges w Paryżu, Plac Ludowy w Szanghaju po Plac Generała Gordona w Londynie itd. można wskazać przykłady, że bywa odmiennie. 3) Należy odróżnić dawne zadan... rozwiń
Avatar
Janusz_Paliwas / 24 października 2022 r. o 06:43
Rynek i plac to miejsca z utwardzoną nawierzchnią. Park i las - tam jest miejsce drzew. Debilni ekolodzy tego nie rozumieją.
Avatar
Monika_z_akademika / 23 października 2022 r. o 17:39
Jak ci, którzy wpadli na pomysł betonowania miast i zagęszczania zabudowań płaciliby za swoje pomysły i błędy z własnych pieniędzy od razu zmieniliby zdanie, a tak upały, zalania, kurz, brak przestrzeni. Zarobił królik i jego znajomi, więc pomysłodawcy betonozy są zadowoleni.
 Sądzisz, że gdyby do długu pieniężnego zaciągniętego przez Ubogacacza Jakubowickiego dodać koszty obciążające przyszłe pokolenia wynikające z Jego działań betonozująco-ubogacających, to wyborcy zastanowiliby się nad przedłużeniem Jego mandatu? Czy nie jest to przypadkiem raczej kwestia liczby bilbordów, na co wskazywać by mogły np. wyniki z okręgu Dewelo-getto Węglin Płd?
 Sądzisz, że gdyby do długu pieniężnego zaciągniętego przez Ubogacacza Jakubowickiego dodać koszty obciążające przyszłe pokolenia wynikające z Jego działań betonozująco-ubogacających, to wyborcy zastanowiliby się nad przedłużeniem Jego mandatu? Czy nie jest to przypadkiem raczej kwestia liczby bilbordów, na co wskazywać by mogły np. wyniki z okręgu Dewelo-getto Węglin Płd? rozwiń
Avatar
Labydnik / 23 października 2022 r. o 16:07
Jak ci, którzy wpadli na pomysł betonowania miast i zagęszczania zabudowań płaciliby za swoje pomysły i błędy z własnych pieniędzy od razu zmieniliby zdanie, a tak upały, zalania, kurz, brak przestrzeni. Zarobił królik i jego znajomi, więc pomysłodawcy betonozy są zadowoleni.
 Żeby złagodzić skutki kamiennego świata w upały stawia się czy powiększa wodotrysk i już można się chwalić "nowoczesnością".
Avatar
anka-anka / 23 października 2022 r. o 15:36
Jak ci, którzy wpadli na pomysł betonowania miast i zagęszczania zabudowań płaciliby za swoje pomysły i błędy z własnych pieniędzy od razu zmieniliby zdanie, a tak upały, zalania, kurz, brak przestrzeni. Zarobił królik i jego znajomi, więc pomysłodawcy betonozy są zadowoleni.
Zobacz wszystkie komentarze 5

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Sąd: To nie miejsca na bloki. A jednak można je budować

Sąd: To nie miejsca na bloki. A jednak można je budować

Zapadł wyrok w sprawie sporu o budowę bloków obok domów jednorodzinnych przy ul. Goździkowej. Sąd stwierdził, że niezgodna z prawem jest decyzja, która była podstawą do wydania pozwolenia na budowę. Ale samego pozwolenia nie unieważnił.

"Nowa Jerozolima, Nowy Babilon". Bolodymyr Topiy w CK
9 grudnia 2022, 18:00

"Nowa Jerozolima, Nowy Babilon". Bolodymyr Topiy w CK

W piątek, 9 grudnia o godz. 18 w Centrum Kultury w Lublinie (ul. Peowiaków 12) otwarcie wystawy Bolodymyra Topiy'ego "Nowa Jerozolima, Nowy Babilon".

Czterech chce dowodzić 2. Lubelską Brygadą Obrony Terytorialnej

Czterech chce dowodzić 2. Lubelską Brygadą Obrony Terytorialnej

W najbliższych dniach możemy poznać nazwisko nowego dowódcy 2. Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej. Na schedę po pułkowniku Tadeuszu Nastarowiczu kandyduje czterech oficerów.

Co popłynęło do Bystrzycy? Będą sprawdzać skąd wzięła się piana
Alarm 24
galeria

Co popłynęło do Bystrzycy? Będą sprawdzać skąd wzięła się piana

Urzędnicy od rzek i kanalizacji będą wyjaśniać, skąd wzięła się piana, którą zaobserwowano wczoraj na Bystrzycy w rejonie wylotu kolektorów burzowych niedaleko mostu 700-lecia Lublina (przeprawa przez rzekę w ciągu ul. Muzycznej).

Ojciec nawet nie widział, że przejechał swojego 2-letniego synka. Już poniósł najwyższą karę

Ojciec nawet nie widział, że przejechał swojego 2-letniego synka. Już poniósł najwyższą karę

Był 15 czerwca tego roku. Franciszek B. ze swoją partnerką i ich dwuletnim synkiem przyjechali w odwiedziny do rodziców kobiety w gminie Kock.

Dworzec PKP w Łukowie od kilku lat jest nieczynny. Jest ważna decyzja

Dworzec PKP w Łukowie od kilku lat jest nieczynny. Jest ważna decyzja

To już pewne. W grudniu Łuków podpisze umowę z PKP na remont dworca. W budynku ma się znaleźć miejska sala widowiskowa.

WIR zagra Nalepę w DDK Czechów
9 grudnia 2022, 19:00

WIR zagra Nalepę w DDK Czechów

W piątek, 9 grudnia o godz. 19 w Dzielnicowym Domu Kultury Czechów (ul. Kiepury 5a) odbędzie się koncert zespołu WIR.

Rodzinne pamiątki składają się na naszą wspólną historię. Dzięki temu miejscu pamięć może przetrwać

Rodzinne pamiątki składają się na naszą wspólną historię. Dzięki temu miejscu pamięć może przetrwać

Zdecydowali się przekazać zdjęcia wykonane przez swoich przodków, ich dyplomy i świadectwa do państwowego zbioru. Dzieląc się rodzinnymi historiami nie pozwolili by zaginęły w mrokach historii. Wczoraj był czas na podziękowania.

Wiedział jakie ma psy, nie ochronił sąsiadów. Zaatakowany Mariusz K. wykrwawił się na śmierć

Wiedział jakie ma psy, nie ochronił sąsiadów. Zaatakowany Mariusz K. wykrwawił się na śmierć

Śledczy uznali, że Jerzy B. „szedł w zaparte” wypierając się posiadania psów, bo była to jego linia obrony, do której miał prawo. Mężczyzna przyznał się dopiero, gdy przedstawiono mu twarde dowody. Teraz stanie przed sądem, gdzie grozić będą mu trzy lata więzienia.

Ambasador USA podczas spotkania na UMCS w Lublinie: Będziemy bronić Polski
galeria

Ambasador USA podczas spotkania na UMCS w Lublinie: Będziemy bronić Polski

Polska jest bezpieczna – zapewniał podczas wizyty w Lublinie ambasador Stanów Zjednoczonych w Warszawie Mark Brzezinski. Dyplomata wczoraj był gościem Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej.

Biała Podlaska. Dlaczego „Babski rynek” nie będzie gotowy w tym roku?
galeria

Biała Podlaska. Dlaczego „Babski rynek” nie będzie gotowy w tym roku?

Remont popularnego wśród mieszkańców targowiska „Babski rynek” przedłuży się o kilka miesięcy. Konieczne są dodatkowe prace, ale obecne warunki atmosferyczne uniemożliwiają ich realizację.

Ksiądz odprawiał niedzielną mszę. Nawet nie wiedział, co się dzieje na plebanii

Ksiądz odprawiał niedzielną mszę. Nawet nie wiedział, co się dzieje na plebanii

W trakcie niedzielnej mszy w kościele w Klementowicach w powiecie puławskim nieznani sprawcy włamali się na plebanię. Gdy wierni modlili się w świątyni, złodzieje wynieśli z budynku pieniądze. Nikt ich nie zauważył.

Moow mi Janek - koncert w Radiu Lublin
9 grudnia 2022, 19:00

Moow mi Janek - koncert w Radiu Lublin

Radio Lublin (ul. Obrońców Pokoju 2) zaprasza na koncert zespołu Moow mi Janek, który zaplanowano na 9 grudnia o godz. 19.

Szpital przełącza się na zasilanie awaryjne. Poważna awaria sieci ciepłowniczej w Puławach

Szpital przełącza się na zasilanie awaryjne. Poważna awaria sieci ciepłowniczej w Puławach

Mieszkańcy kilkunastu ulic dzisiaj o północy stracą dostęp do ciepłej wody i ogrzewania. Prace mają zakończyć się w piątek rano. Skutki awarii odczuje m.in. IUNG, Dom Chemika i Zespół Szkół nr 2. Szpital przełączono na zasilanie awaryjne.

Zuchwała kradzież z kościoła. Stolik był wart więcej niż zawartość kasetki z pieniędzmi

Zuchwała kradzież z kościoła. Stolik był wart więcej niż zawartość kasetki z pieniędzmi

Skarbonka była przymocowana do stolika. To ukradli też stolik.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium