Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Kodeńska posadzka do wymiany

Utworzony przez Historyk, 10 stycznia 2014 o 18:38
Nie dam ani grosza na dewsastację zabytku. Czy ci ojcowie w ogóle rozumieją, co robią? Z jednej strony piszą, kto to po posadzce nie stąpał etc. a z drugiej chcą ją zniszczyć. Ciekawe czy jest już zgoda wojewódzkiego konserwatora zabytków na tę dewastację?
0
Nie dam ani grosza na dewsastację zabytku. Czy ci ojcowie w ogóle rozumieją, co robią? Z jednej strony piszą, kto to po posadzce nie stąpał etc. a z drugiej chcą ją zniszczyć. Ciekawe czy jest już zgoda wojewódzkiego konserwatora zabytków na tę dewastację?
Dokładnie tak.To jest historia!!!!!!!
0
Odpowiadamy Panu. Wymiana posadzki dokonuje się za zgodą Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Tak skomplikowana forma inwestycji jest związana z wymogami, jakie postawił, dbając o jak najlepszy efekt końcowy. Pozdrawiamy serdecznie i prosimy, aby w przyszłości najpierw po prostu się zapytać.
0
Odpowiadamy Panu. Wymiana posadzki dokonuje się za zgodą Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Tak skomplikowana forma inwestycji jest związana z wymogami, jakie postawił, dbając o jak najlepszy efekt końcowy. Pozdrawiamy serdecznie i prosimy, aby w przyszłości najpierw po prostu się zapytać.
P.S. Jednocześnie, rozwiewając kolejne uwagi na ten temat: w projekcie prac, stare kamienie (które są całe) zostaną wykorzystane w nawierzchni kaplic bocznych. Z całością projektu można zapoznać się na stronie sanktuarium w Kodniu.
0
W pierwszej kolejności zawsze krzyczą te osoby, które na renowację świątyń nic nie dają. Tak zwani krzykacze przeważnie są przeciwni. Moi kochani, może trochę ciszej... Przed tronem Królowej Podlasia, lud zawsze Jej wierny pada na kolana i na pewno wesprze finansowo każde niezbędne remonty. Szczęść Boże!
0
Szanowny Ojcze, jeżeli wymiana historycznej posadzki, stanowiącej integralny i autentyczny element zabytku wynika z wymagań konserwatora zabytków, to znaczy, że świat stanął już całkiem na głowie. Niezależnie od tego, czy urzędnik wydał zgodę, czy nie, nie zmienia to faktu, że poprzez tę "inwestycję" nastąpi niewątpliwe umniejszenie zabytkowej oryginalnej substancji zabytku, wzniesionego swego czasu, jako godna opawa "Tronu Królowej Podlasia", jak to określiła wyżej "Podlasianka". Którą przy okazji informuję, że wspomogłem w rozmaity sposób w życiu niejedną renowację niejednej zabytkowej świątyni. Ale odróżnijmy renowacje od niepotrzebnych wymian zabytkowych elementów, które zdecydowanie bardziej należy nazwać dewastacjami, niezależnie od tego, czy są wykonywane za zgodą konserwatorów, czy bez niej. Los polskich zabytków jest dla mnie bardzo ważny - i dlatego zacząłem tę dyskusję. Przeniesienie posadzki spowoduje utratę dotychczasowej integralności historycznego wnętrza kościoła. Czy jest konieczne? A może warto te pieniądze wydać na inne działania przy kościele? Niestety, w ostatnich latach wymiana historycznych posadzek stała się w polskich świątyniach (i innych zabytkach) już po prostu plagą, zwracano na ten temat uwagę także już na wielu konferencjach konserwatorskich. Ale w Polsce już nie ma rzeczywistej ochrony zabytków. To, że są urzędnicy, jeszcze o niczym nie swiadczy. Zwłaszcza, że ci urzędnicy nie są nieomylni i nie jest tak, że nie można odnosić się krytycznie do ich decyzji, tym bardziej, że polskie dziedzictwo kulturowe jest nasze - wspólne, a nie tylko tych urzędników.  
0
W pierwszej kolejności zawsze krzyczą te osoby, które na renowację świątyń nic nie dają. Tak zwani krzykacze przeważnie są przeciwni. Moi kochani, może trochę ciszej... Przed tronem Królowej Podlasia, lud zawsze Jej wierny pada na kolana i na pewno wesprze finansowo każde niezbędne remonty. Szczęść Boże!
Ciekawe gdyby zapytać Królową Podlasia na co wydać 500 tysięcy : na kamienie czy na pomoc samotnym matkom mającym chore dzieci i pracującym za najniższą krajową to co byśmy usłyszeli ? Bo my Polacy bardziej dbamy o pomniki i muzea , które świadczą o naszej przeszłości niż o dzieci które są naszą przyszłością . Co Narodowi po najpiękniej odrestarowanym zabytku jeżeli nie będzie go kto miał podziwiać ? Jeżeli chcecie naprawdę posłuchać tego co mówi Maryja to dajcie te pieniądze dla ofiar trzęsień ziemi , bo ich świat runął w gruzy .Nie mają nie tylko świątyń , ale nawet domów i szpitali .Umierają z zimna , głodu , epidemji . Zanim dasz pieniądze na posadzkę to wyobraź sobie ze na tej posadzce siedzi dziecko z kraju dotkniętego tsunami .Komu dasz ? Kamieniom czy dziecku .Pozdrawiam .
0
Zajrzałem na stronę bazyliki, niestety obrazek z rysunkiem nowej kompozycji posadzki jest tak mały, że nie można odczytać opisów, ale widać doskonale, że po wymianie kompozycja posadzki ma być zupelnie inna niż autentyczna, zachowana dzisiaj. Można zadać kolejne pytanie: po co? Czym dzisiaj w Polsce jest ochrona zabytku? Jaki ma cel? Czy nie powinno być jej celem przekazanie przyszłym pokoleniom prawdy o zabytku, jego substancji, historii, wyglądu, w możliwie nieumniejszonym stanie? Czy to nie jest nasz wspólny obowiązek? A co my robimy? Przekształcamy, zmieniamy, niszczymy, dodajemy nowe bez potrzeby... Ile w Polsce jest tak ważnych zabytków jak kodeńska bazylika? Można odnieść wrażenie, że w ciągu ostatnich 10 lat dzięki działaniom konserwatroów zabytków i wydatnej pomocy środków unijnych straciliśmy niewiele mniej dziedzictwa niż przez cały okres PRL. Dokąd nas to dobrowadzi? Kiedy się obudzimy zdziwienie, że już nie mamy zabytków, tylko ich sztuczne protezy?
0
Ludzie! Na nic zda się Wasze mędrkowanie. Ile ludzi, tyle pomysłów. Mam nadzieję, że wszyscy zgodzicie się ze mną, że czas najtwardsze skały kruszy... i tak też się stało z posadzką.   Ojcowie chcą jednak zachować dla potomnych najmniej zniszczone kamienie do bocznych kaplic.
0
Widocznie nie rozumie Pani tego, o czym ja piszę. Wartość zabytku to nie tylko jego wygląd, estetyka, ale przede wszystkim wartość wynikająca z autentyzmu. Tylko wtedy zabytek przenosi nam prawdę - gdy jest autentyczny. Drugim ważnym kryterium wartości jest integralność zabytku - to w jakim stopniu jest on zachowany w całosci. Przeniesienie posadzki spowoduje: 1. zniszczenie części oryginalnej substancji - niewątpliwie. 2. utratę integralności zabytkowego wnętrza nawy bazyliki. To nie są moje wymysły, to kryteria, jakie stosuje UNESCO i ICOMOS. To już będzie inne wnętrze. Już nie będzie prawdziwe w takim stopniu jak dziś. Żeby 300 lat temu wykonać taką posadzkę - wyjątkową jak na owe czasy, fundator musiał wykazać się wielkim poświęceniem finansowym i organizacyjnym. Trzeba było sprowadzić kamień z daleka za duże pieniadze. Mało który kościół w Polsce w tym czasie miał taką posadzkę. To świadectwo wyjątkowości miejsca, zabytku, także wyjątkowości kultu Matki Boskiej Kodeńskiej, bo przecież głównie dla podkreślenia rangi sanktuarium taką posadzkę wykonano.
0
Smutne, że mówienie o zachowaniu dziedzictwa i tożsamości nazywa Pani, Pani Podlasianko, mędrkowaniem.
0
 
A droga  krzyżowa w Kodniu ?, czyż nie woła o pomstę do nieba co z nią oblaci uczynili. Kolorując postaci w niwecz obrócili koncepcję artysty. Powoływanie się  na bialskiego konserwatora zabytków to kpina z inteligencji mieszkańców Podlasia np. tylko w Kodniu zgoda urzędników  na domek w stylu góralskim między zamkiem a kościołem. Drogi ojcze Pawle nie da się obronić zamiany Sanktuarium w Katolicki Disneyland nad Bugiem (podobnie jest zresztą w Pratulinie). Kasa od turystów pielgrzymów nie jest tu wystarczającym argumentem i usprawiedliwieniem tego   miszmaszu , który tam w ostatnich latach robicie. Mając tak przemożny wpływ na władzę świecką można to było zrobić bardziej sensownie.
0
Smutne też to, że, tak, jak Pani pisze - pewnie na nic się te słowa nie zdadzą. To może lepiej zburzyć i postawić nowy kościół, ładny, nowoczesny, energooszczędny - po co trzymać ruiny? Po co komuś tożsamość? Nie lepiej się wykorzenić? Pani Podlasianko, to, o czym ja piszę, to nie "ile ludzi, tyle pomysłów", tylko obiektywne zasady postępowań z zabytkami wg kryteriów organizajci międzynarodowych, takich jak UNESCO i zasady, którym się hołduje w innych krajach europejskich. Polskie konserwatorstwo to dziś parodia i wynaturzenie. Ojcowie posadzkę wymienią, gazety pochwalą, ludzie się ucieszą, a co z tego, że nasze dzieci i wnuki nie zobaczą kodeńskiej bazyliki takiej, jak wtedy, gdy koronowano uroczyście "Królową Podlasia"?
0
Panie Historyku ja wszystko rozumiem i również chciałabym żeby zabytki trwały wiecznie w oryginalnym stanie, gdyż wszelkie poprawki pomniejszają ich wartość. Ale jak napisałam, że czas najtwardsze skały kruszy... i niestety na taki stan rzeczy nie mamy żadnego wpływu.  
0
  Wartość zabytku to nie tylko jego wygląd, estetyka, ale przede wszystkim wartość wynikająca z autentyzmu. Tylko wtedy zabytek przenosi nam prawdę - gdy jest autentyczny.  
Myślisz jak konserwator zawiadujący w krainie orlich gniazd.Ruina jest rzeczywiście bardziej autentyczna,tylko szybko znika.Myślisz o sobie,nie dając szansy cieszenia się z zabytku tym co się dopiero narodzą.
0
Chciałabym dodać, że my chrześcijanie nie potrafimy ocalić Dogmatów ani też Tradycji naszej wiary. Czyż Pan nie widzi, że Kościół jest modernizowany? Uważam, że w wierze nie powinno być żadnych poprawek! A jednak są i dlaczego nie ma odważnych, żeby się temu sprzeciwić? Komunia Święta na stojąco zamiast na klęczkach. Coraz częściej już praktykuje się podawanie na rękę. Zgroza!  
0
Szanowny Ojcze, jeżeli wymiana historycznej posadzki, stanowiącej integralny i autentyczny element zabytku wynika z wymagań konserwatora zabytków, to znaczy, że świat stanął już całkiem na głowie. Niezależnie od tego, czy urzędnik wydał zgodę, czy nie, nie zmienia to faktu, że poprzez tę "inwestycję" nastąpi niewątpliwe umniejszenie zabytkowej oryginalnej substancji zabytku, wzniesionego swego czasu, jako godna opawa "Tronu Królowej Podlasia", jak to określiła wyżej "Podlasianka". Którą przy okazji informuję, że wspomogłem w rozmaity sposób w życiu niejedną renowację niejednej zabytkowej świątyni. Ale odróżnijmy renowacje od niepotrzebnych wymian zabytkowych elementów, które zdecydowanie bardziej należy nazwać dewastacjami, niezależnie od tego, czy są wykonywane za zgodą konserwatorów, czy bez niej. Los polskich zabytków jest dla mnie bardzo ważny - i dlatego zacząłem tę dyskusję. Przeniesienie posadzki spowoduje utratę dotychczasowej integralności historycznego wnętrza kościoła. Czy jest konieczne? A może warto te pieniądze wydać na inne działania przy kościele? Niestety, w ostatnich latach wymiana historycznych posadzek stała się w polskich świątyniach (i innych zabytkach) już po prostu plagą, zwracano na ten temat uwagę także już na wielu konferencjach konserwatorskich. Ale w Polsce już nie ma rzeczywistej ochrony zabytków. To, że są urzędnicy, jeszcze o niczym nie swiadczy. Zwłaszcza, że ci urzędnicy nie są nieomylni i nie jest tak, że nie można odnosić się krytycznie do ich decyzji, tym bardziej, że polskie dziedzictwo kulturowe jest nasze - wspólne, a nie tylko tych urzędników.
Szanowny Historyku, Od blisko 4 lat oprowadzam grupy w Kodniu, przeżywam z nimi czuwania etc. Niejednokrotnie uszkodzenia posadzki (pęknięcia i nierówności) powodowały upadki nie tylko osób starszych. Pytanie zatem, czy posadzka jest dobrem nienaruszalnym sama w sobie, czy ma służyć Sanktuarium i Pielgrzymom? Zapraszam do Kodnia, chętnie Panu pokażę, jak wygląda nawierzchnia i jakie realne zagrożenie ze sobą niesie. Tutaj nie chodzi tylko o estetykę. Z wyrazami szacunku
0
Odpowiadamy Panu. Wymiana posadzki dokonuje się za zgodą Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków. Tak skomplikowana forma inwestycji jest związana z wymogami, jakie postawił, dbając o jak najlepszy efekt końcowy. Pozdrawiamy serdecznie i prosimy, aby w przyszłości najpierw po prostu się zapytać.
Ale jakoś mi tej posadzki żal Ojcze Pawle! Bywając na corocznej uroczystości odpustowej Wniebowzięcia NMP nie podejrzewałem po jakiej posadzce stąpam w Bazylice. Wchodząc do Bazyliki czuć to tchnienie historii, a niewątpliwie i ta historyczna posadzka tą atmosferę tworzy. Nie mniej jednak, co widać na zdjęciach ze stron Sanktuarium, posadzka wymaga remontu. Należy mieć tylko nadzieje, że nowa posadzka zachowa dotychczasowy historyczny klimat tego miejsca. Myślę, że przy tej okazji będą prowadzone jakieś pracę archeologiczne. Może dojdzie do ciekawych odkryć. Tymczasem wybiorę się z rodziną w jakiś spokojny dzień do Kodnia, aby pochodzić po posadzce, po której stąpali ludzie w XVII w. Pozdrawiam!
0
A droga  krzyżowa w Kodniu ?, czyż nie woła o pomstę do nieba co z nią oblaci uczynili. Kolorując postaci w niwecz obrócili koncepcję artysty. Powoływanie się  na bialskiego konserwatora zabytków to kpina z inteligencji mieszkańców Podlasia np. tylko w Kodniu zgoda urzędników  na domek w stylu góralskim między zamkiem a kościołem. Drogi ojcze Pawle nie da się obronić zamiany Sanktuarium w Katolicki Disneyland nad Bugiem (podobnie jest zresztą w Pratulinie). Kasa od turystów pielgrzymów nie jest tu wystarczającym argumentem i usprawiedliwieniem tego   miszmaszu , który tam w ostatnich latach robicie. Mając tak przemożny wpływ na władzę świecką można to było zrobić bardziej sensownie.
"Nadbużaninie", przyznaję rację odnośnie drogi krzyżowej pana Niewiadomskiego. Nie wiem, czy jest sens wracać i dywagować na temat czynów osób, które już odeszły z tego świata. Niemniej jednak, przyznaję z całą stanowczością rację, że droga krzyżowa, powinna była pozostać w oryginalnej kolorystyce. Odnośnie "domku w stylu góralskim". Jest to teren prywatny i posesja prywatna. Z tego, co się orientuję, posesja znajduje się poza strefą konserwatorską - tak więc przypuszczam, że konserwator nie miał nawet na to wpływu. Reasumując, w tym wypadku należałoby zwrócić się do właściciela "domku góralskiego" oraz posesji. Zapewniam jednocześnie, że żaden z obecnych oblatów nie dąży do stworzenia w Kodniu swoistego Disneylandu. Pozdrawiam serdecznie
0
Ale jakoś mi tej posadzki żal Ojcze Pawle! Bywając na corocznej uroczystości odpustowej Wniebowzięcia NMP nie podejrzewałem po jakiej posadzce stąpam w Bazylice. Wchodząc do Bazyliki czuć to tchnienie historii, a niewątpliwie i ta historyczna posadzka tą atmosferę tworzy. Nie mniej jednak, co widać na zdjęciach ze stron Sanktuarium, posadzka wymaga remontu. Należy mieć tylko nadzieje, że nowa posadzka zachowa dotychczasowy historyczny klimat tego miejsca. Myślę, że przy tej okazji będą prowadzone jakieś pracę archeologiczne. Może dojdzie do ciekawych odkryć. Tymczasem wybiorę się z rodziną w jakiś spokojny dzień do Kodnia, aby pochodzić po posadzce, po której stąpali ludzie w XVII w. Pozdrawiam!
Oczywiście zapraszamy. Po renowacji, stare płyty zostaną umiejscowione w bocznych kaplicach, kaplicach pod chórem oraz w przedsionku świątyni. Odnośnie odkryć.... hm... jest kilka koncepcji, ale osobiście uważam, że bardziej jest w tym fantazja ludzka, niż fakty (m.in. odnośnie ukrytych skarbów, czy tajnego przejścia z bazyliki za kodeński rynek, nie wspominając o czerwonej płycie w kruchcie, pod którą miał rzekomo być pochowany Mikołaj Sapieha). Jest również faktem, że przybywając do Kodnia, bardziej koncentrujemy się na obrazie Matki Bożej niż na tym, po czym stąpamy - i jest to dobra oznaka. Nie byłoby przecież dzisiejszego Kodnia, gdyby nie Jej obecność. Pozdrawiam serdecznie
0
Strona 1 z 4

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.