Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Nie milkną echa szalonego meczu w Koszalinie. TBV Start lubi grać pod presją?

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 20 marca 2019 r. o 07:11 Powrót do artykułu
Glos na TAK w sprawie gorek czechowskich = blokowisko, korki i pseudo-park
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
A ostatnie cztery mecze - trzy u siebie, dwa ze słabymi Treflem i Spójnią, jeden trudny z Anwilem ? Na koniec na wyjeździe słaba Rosa ? Dąbrowa w rozsypce. W meczu z Ostrowem z boiska zszedł kontuzjowany Bibbins z Polpharmy, ten zespół ma wyraźny dołek. Może tak być, że 14 zwycięstw wystarczy. Każdy zresztą mecz jest do wygrania i przegrania, jak widać nie ma zespołów, które o nic nie walczą. W końcu może i do Startu uśmiechnie się szczęście. Ostrów i Arka nie grają ostanio w pełnym składzie, praktycznie w ośmiu. Z tych trzech zespołów z którymi będziemy teraz grać, wbrew pozorom najbardziej groźny jest King. kompletnie nie umiemy z nimi grać. Największe szanse widzę u siebie z Arką, która wygrywa ale nie zachwyca. Potem w Ostrowie bo w końcu w I rundzie wygraliśmy z nimi u siebie. Nazwiska tam grające nie powalają mnie na kolana, no i ma trochę kadrowych kłopotów. Najmniejsze z King Szczecin na wyjeździe. Z tym grającym bardzo fizyczną koszykówkę zespołem, za nic nie potrafimy grać. Mamy jakiś kompleks, nie wygraliśmy z nimi w ostatnich sezonach ani razu.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jeszcze jedno. Panie Marcinie ! Ale wy właśnie nie umiecie grac pod presją, co pokazało kilka meczy w tym sezonie.Z jednym wyjątkiem- mecz z Toruniem u siebie, tylko wyście tam wynik gonili. Kiedy to rywale nas gonili było źle. A mecze z Treflem w Sopocie i zwłaszcza ten ostatni, to już istne kuriozum. Faulowaliście kiedy nie trzeba i nie faulowaliście kiedy trzeba było faulować. Swoją drogą spodziewałem się rzutu za trzy w ostatniej akcji Koszalina, to przecież oczywiste. A tutaj rzut z trumny za dwa Jareckiego, niech by sobie rzucił, zostałby jeden punkt zapasu i dwie, trzy sekundy. Nic by już zrobić nie mogli. Liczenie na akcję dwa plus jeden, w takim momencie to liczenie na cud. Można go było ewentualnie faulować przed oddaniem rzutu. Swoją drogą to sędzia trochę jednak pomógł zespołowi z Koszalina, bo wcześniej nie było faulu Dziemby na Czujkowskim - kolejna akcja 2+1.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
przegrali na własne życzenie. Mieli mecz wygrany. Opadli z sił w 4 kw.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.