Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Szefowie PSZCZÓŁKI. Dalej nie rozumiecie na czym polega sport? Dalej będziecie twierdzić, że to sport Lubelski? To zapytajcie trenera Sadowkiego jak to się robi własnymi siłami i z "własnego materiału".
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Kuleje organizacja gry w ataku i obronie. Za to odpowiedzialny jest trener. Nie rozumiem czemu tak długo kazał bronić strefą.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Tu już nawet nie chodzi o te przewinienia techniczne dla Alexis, ale dlaczego co najmniej 2 razy żaden z sędziów nie odgwizdał ewidentnego błędu kroków młodej Keller, natomiast bardzo skrupulatnie wychwytywano analogiczne błędy u Pszczółek?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Najlepszy mecz. Zyskaliscie kibica.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Damskie "Sokole Oko" tak pilnujące litery przepisów gry w koszykówkę dziwnym trafem w ogóle nie dostrzegało błędu 3 sekund u zawodniczek z Gorzowa...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Nie jestem jakimś wielkim fanem basketu, ale sędziowie od początku meczu kontrolowali mecz dla Gorzowa - jeden to chyba całe spotkanie gwizdał tylko na ich korzyść (a w II połowie ewidentnie pomagała mu sędzina). Siedziałem przy linii i rzeczywiście Alexis przewiniła, ale w I połowie rywalki 2 razy biegły po tej samej linii bez żadnego gwizdka! Co więcej w konsekwencji błędnych decyzji rywalki 2 razy miały akcję na 2 + 1 (a nasze podkoszowe przewinienia). Generalnie pod koszem rywalkom wolno było znacznie więcej niż naszym, a każde wejście pod kosz Peterson (niestety byo ich za mało) nadawało się na odgwizdanie faulu. O nielegalnych zasłonach nie wspomnę - tylko nam 4 razy je odgwizdano, a rywalkom wcale! przykre, ale prawdziwe...jutro Gdynia zmiecie Gorzów, tak samo jak by zmiotła nas (gdyby sędziowie sprawiedliwie sędziowali)! Zarzut do trenera Pszczółek - w końcówce III kwarty zespół gości oddychał rękawami, dlaczego IV kwartę graliśmy tak wolno? to u nas 3 zawodniczki miały na koncie 4 przewinienia...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Dzięki dziewczyny za mecz! Z sędziami niestety ciężko wygrać.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
AZS UMCS nie zasłużył ja tą porażkę. Stwierdxilbyk nawet, ze byli lepszą drużyna na boisku ale sędziowie widzieli innego półfinalistę. Przykro
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
No cóż, niemal puste trybuny na półfinałach i w finale to chyba najlepsza odpowiedź na dzisiejsze "popisy" trójki sędziowskiej...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Niech ta "urodziwa" damulka z gwizdkiem nie liczy przy następnej wizycie w Lublinie na jakiekolwiek brawa od kibiców przy prezentacji. Za dzisiejszy mecz zwyczajnie na to nie zasługuje.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Arek jak tam pierwszy raz na meczu? Staś tłumaczył zasady na żywo? Zrozumiałeś coś? W sensie ogarniasz? 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Niech jutro Polkowice wygrają półfinał z Artego i zagrają w finale (a w najbliższy czwartek grają jeszcze w europejskich pucharach z drużyną z Rosji). Zobaczymy, jak to później przełoży się na wytrzymałość w meczu 26 stycznia z Pszczółkami.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
prawda jest taka, że nie mamy druzyny.popovic pierwsze punkty w 3 kwarcie, agnieszka tyle minut i tylko 4 punkty, zero zbiórek i pomysłu na grę. Liczenie że coś wymyśli peterson- do niczego nie prowadzi., sklepowicz wiele moaliwości rzutów ale się boi, niemka wejścia pod kosz, od metra od kosza nie istnieje. i jak zwykle 3 dziewczyny na ławce bez szans na grę. i to ma byc skład na 4? bądźmy szczerzy - zero zagrywek, pomyślunku wszysto wiąze się z przypadkiem> żal wielkiej szansy, go gorzów był do ogrania. Ale przy prowadzeniu 7 punktami zaczeła się w AZS-ie wariacja, bez pomysłu. Trenerze gdzie traningi we własnej sali, mega pudła spod kosza. NIE TAK MIAŁO BYĆ
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Czy jeżeli noga (lub nogi) trenera znajdzie się na linii boiska w czasie, gdy gra toczy się na tej połowie, to powinien on dostać najpierw ostrzeżenie, a w kolejnym takim przypadku - przewinienie techniczne? Myślę, że taka sytuacja w przypadku trenera gości miała miejsce i nie było to akurat jednostkowe zdarzenie.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Akurat dzisiaj nie czepiałbym się zarówno trenera, jak i zawodniczek. Nie mamy takiej koszykarki, która jest w stanie dobrze bronić przeciwko takiej gwieździe jak Copper, dlatego trener musi kombinować z różnymi postaciami obrony strefowej. Trzeba poprawić zastawianie pod własnym koszem i dalej intensywnie pracować nad skutecznością z obwodu.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Rzeczywiście teraz najważniejszy dla Pszczółek jest pojedynek w lidze z CCC. Nie waham się stwierdzić, że to będzie najważniejszy mecz z tych, które pozostały do końca rundy zasadniczej, bo w dużej mierze może zadecydować o tym, czy zajmiemy 4, czy też niższe miejsce w tabeli przed fazą play-off.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Brawo dla Pszczolek za dobra gre i walke jak rowny z rownym z Gorzowem. w 4 kwarcie ewidentne bylo sedziowanie pod Gorzow , 1 sytuacja gdy zawodniczka rywalek wyraznie wychodzi z pilka za linie koncowa a sedziowie udaja ze nie wiedzieli choc byla to widoczne i zdobywa rzutem nieuczciwie dwa punkty .... 2 sytuacja nasza koszykarka Day zbiera pilke pod koszem rywalek i rzuca do kosza a sedziowie odgwizduja jej jakis niby faul w ataku i jest to zarazem jest 5 przewinienie w meczu. i 3 sytuacja to rzekome przewinienie techniczne Alexis Peterson bez komentarza SKANDAL DRUKARZE !!!!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Szkoda bylo blisko sprawienia niespodzianki. Jak by Pszczolki mialy za rywala Pruszkow to juz by sie mozna bylo szykowac na sobotni polfinal z Arka , nawet z Polkowicami pewnie bylo by latwiej niz Gorzowem. a teraz zapewne nawet nie bedzie pól hali kibicow na sobotnich meczach. '' BRAWA....'' dla sedziow szczegolnie za pilnowanie wyniku dla Gorzowa w koncowce
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Brawa Dziewczyny za mecz! Teraz szykujemy się na Polkowice! Będzie dobrze!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ja poruszę inną kwestię - dlaczego przy tej sytuacji z przewinieniem technicznym Alexis tak pasywnie zachowała się Giedre (jako bądź co bądź kapitan zespołu)? Przecież ona jako jedyna uprawniona zawodniczka w drużynie ma prawo podjąć dyskusję z sędzią i oczekiwać wyjaśnienia w danym przypadku. Mogła np. poprosić o sprawdzenie na monitorze całej sytuacji i jednocześnie uspokoić mocno zirytowaną Alexis i tym samym uchronić ją być może od drugiego "dacha". Wczoraj nie miało to oczywiście znaczenia, ale wyobraźmy sobie podobny przypadek przy wyrównanym wyniku np. w decydującym o awansie mecz w play-offie i wyrzucenie z boiska w takim spotkaniu, w końcówce meczu kluczowej zawodniczki. Moim zdaniem, to kapitan ma również podejmować takie interwencje nawet wtedy, gdy nie ma przekonania co do jej słuszności, ale choćby tylko ze względu na wszystkim znaną zasadę, która powinna panować w każdym zintegrowanym zespole - jeden za wszystkich, wszyscy za jednego.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.