Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Dziecko miało 40 stopni gorączki. "Pielęgniarka nie chciała przyjechać i zrobić zastrzyku"

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 31 stycznia 2018 r. o 09:53 Powrót do artykułu
Powinni pielegniarce podziękować. Może uratowała życie dziecku. Ja ostatnio po antybiotyku, który przepisał mi lekarz rodzinny o mało nie umarlam...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Pielegniarka postąpila prawidłowo
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ciekawe, jak by wyglądał ten artykuł, gdyby pielęgniarka podała lek, a wystąpiłyby skutki uboczne... Zawsze wszyscy żalący się patrzą jednostronnie, nie dostrzegając ewentualnej drugiej strony medalu...
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Mądra matko tego Dzieciątka, zanim zaczniesz pisać skargi, pomyśl co by się stało, gdyby faktycznie wystąpiły poważne skutki uboczne po podaniu tego leku??? Podziękuj tej Pani Pielęgniarce, że wykazała się zdrowym rozsądkiem i miała głowę na karku.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
pigule sie nie chcialo przyjechac i tyle, kazdy wie jakie sa pielegniary i jak sie zachowuja. Najmadrzejsze czesto madrzejsze i lepiej wiedzace od lekarzy a do tego robiace laske ze wogole chca sie pacjentem zaopiekowac
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Lekarze nie są nieomylni więc proszę wierzyć mądrym pielęgniarkom.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Bardzo mądrze postąpiła ta Pani pielęgniarka!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Jeremi się odnalazł.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Droga Pani kwestionująca zachowanie Pani pielęgniarki,powinna jej Pani pogratulować wiedzy i odpowiedzialności zawodiwej ,bo gdyby trafiła Pani na taką,która instrumentalnie podejdzie do problemu,stałaby się nawet tragedia. Więc zamiast oceniać,należałoby podziękować. Społeczeństwo brakiem wiedzy krzywdzi jak mało kto.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
cefuroksym dzieciom ponizej 40kg wykonuje sue tylko i wylacznie dozylnie w szpitalu na oddziale wg chpl cefuroksymu, pielęgniarka postapila słusznie wg swojej wiedzy i chpl cefuroksymu, a od goraczki podaje sie leki przeciw goraczkowe a nie antybiotyk 
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Szanowni dziennikarze! ZAWSZE WINNA JEST PIELĘGNIARKA??? A może więcej rozsądku przy pisaniu artykułów i wymyślaniu tytułów!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
to dzwonisz po taxi i bierzesz dzieciaka do szpitala. martwi się o jego zdrowie niby, ale nie na tyle, by sama ruszyć zadek?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Nie od dziś wiadomo że lekarze z POZ-tu piszą leki za które mają odpowiednią gratyfikacje od firm farmaceutycznych które w Polsce robią ogromne pieniądze ponieważ bazują na nieuregulowanym prawie jakie leki mogą być wykorzystywane w podstawowej opiece medycznej a które są zarezerwowane do podawania w warunkach szpitalnych. Taka regulacja funkcjonuje w wielu krajach cywilizowanych. Konsultant pediatrii powinien w pierwszym rzedzie wypowiedzieć się czy lekarz po zbadaniu dziecka mógl wypisać ten preparat i czy jego wiedza była na tyle duża że pozwolił na podawanie preparatu w warunków domowych. Druga rzecz że większość pacjentów z poważniejszymi schorzeniami czy zaostrzeniem chorób przewlekłych miesiącami czy latami korzystają z pomocy karetek pogotowia czy SOR a nie znuslug lekarzy POZ ale środki z NFZ są przelewane na konta danej przychodni w której przynalezy dany pacjent. De facto lekarz POZ bierze pieniądze za darmo a szpitale czy pogotowie ratunkowe musi znajdować dodatkowe środki na obsługę pacjentów typowych POZ-tu. Należy wprowadzić indywidualny monitoring przemieszczania pacjentów a nie nabijanie kieszeni lekarzom POZ za których wykonali pracę inni lekarze specjaliści czy instytucje.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
"Ze względu na poważny stan córki, która przez kilka dni miała ponad 40 stopni gorączki, dostałyśmy zlecenie na zastrzyki" - i nikt dziecka nie skierował do szpitala by tam pod okiem lekarzy podawać leki? dziwne
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
I taki lekarz dalej będzie udzielać wątpliwych porad, a inny z powodu karteczki obrażającej wyborców PIS już leczyć nie może.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Typowy artykuł swiadczacy o braku profesjonalizmu ze strony dziennikarza. Wysłuchał jednej strony po to by wzbudzić sensację a nie kontaktował się z pielęgniarką która przedstawiła by ytuacje ze swojej strony. Jeśli argumenty byłyby przekonywujące spoleczenstwo czemu nie podała zastrzyku dziennikarz nie zaistnialby na pierwszej stronie. Gratulacje dla pani pielęgniarki bo być może nie doprowadziła do tragedii a przy tym wykazała się wiedzą którą pani doktor musi uzupełnić bo kolejnym razem może przyczynić się do tragedii.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Cefuroksym należy podawać ostrożnie w przypadku stwierdzonej nadwrażliwości na penicyliny ze względu na możliwość wystąpienia reakcji krzyżowej, w chorobach układu pokarmowego (zwłaszcza w zapaleniu okrężnicy), u chorych w podeszłym wieku lub z niewydolnością nerek. Dzieciom do 2. mż. lek należy podawać wyłącznie i.v.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
"Skandal" to by dopiero wywołała matka, gdyby na jej wrzaski pielęgniarka przyjechała i po podaniu tego leku coś złego stało się dziecku!!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Wszyscy Polacy znają się na medycynie wiec nie trafia do nich tłumaczenie lekarza lub pielęgniarki, widzą tylko że nie zrobiła tego co chciała matka-pielęgniarka wg nich to służąca -głupia i leniwa -ludzie trochę pokory
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ludzie co wy pier.... to nie było zlecenie matki tylko lekarza POZ to po pierwsze! Po drugie jeśli ta pielęgniarka nie wykonała to niech szuka osoby kompetentnej która to zrobi. Gdzie zasady etyki jakiej kolewiek?? To jest narażenie na utratę zdrowia a nawet życia! Poza tym dawka leku jest dobierana przez lekarza odpowiednio do wieku i wagi. Nikt by końskiej dawki nie podawał z własnego widzimisia dziecku!!
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Strona 1 z 5

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.