Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

W 23 rocznicę Świdnickiego protestu

Utworzony przez jacek dyć, 25 lutego 2015 o 22:41
Świdnicki protest.   Świdnik jak i Łęczna, bez tradycji miejskich sztucznie do życia powołane, jednak świdniczanie potrafili w zdyscyplinowaniu dziennik zbojkotować, będąc tam ujrzałem uliczne marsze i telewizory w oknach powystawiane, zlepek ludzi w obliczu zaistniałego stanu wojny pokazał jak się zachować,  przenieść chciałem owe postępowanie do dużej aglomeracji Lublina, on miał tradycje pokoleniowe, place zebrań i pomnik niepodległości, plan wprowadziłem w życie, w zamiarze towarzyszyła mi dziewczyna, celem był pomnik, a spod niego zomowcy gonili nieproszonych gości, nie zważając na MO złożyliśmy kwiaty, czekając co dalej z tego wyjdzie, ktoś śmielszy zatrzymał się, tak dosyć szybko powiększała się ilość ludzi, powiedziałem; powtarzajcie innym niech nikt nie odchodzi gdy przyjdzie, wiedziałem że muszę działać szybko nim ZOMO zapał wszystkim ostudzi, zebrała się ciżba i zajechały autobusy z ZOMO na pl. Polskiej Uni i Litwy, powiedziałem by pl. stał się miejscem zebrań lublinian wzorem Świdnika, przerażeni wszyscy, ktoś zaproponował by intonować wspólne modlitwy, mówię; nie uciekajcie, rozchodźcie się bardzo powoli, ich nakręca panika, oczekuję was co dzień pod pomnikiem w godz. emisji dziennika wieczornego, idźcie spokojnie, nie dając poznać po sobie lęku przed naszymi oprawcami, myślę że tłumnie przybędziecie, informując o tym swoich, a i przygodnego, udałem się na flankę zomowców z wyciągniętą ręką z naszymi dokumentami, przywarło do nas jakieś przygodne dziewczę o pytającym wyrazie twarzy, mnie na tyłku też skóra cierpła, choć z nami nie lękaj się jej powiedziałem, spokojnie, wyjmij dowód osobisty, będziemy widzieć co się nam przydarzy, jakoś przestałem myśleć o siebie, o bezpieczeństwo zebranych się lękałem, na dzień zaplanowanego lutowego mitingu plac zomowcy okupowali licznie, zaś wielkie masy przybyłych tuż w sąsiedztwie pod pocztą główną się zebrały, co odważniejsi podchodzili składać kwiaty, wyglądało to z goła heroicznie, podstawione suki milicyjne, aż w szwach od zatrzymanych kamikadze pękały, następne dni nie różniły się, nic twórczego, prócz wyzwisk skandowanych, ubecy nie spali, w tłum prowokatorów wtykali, jakoś wykazać się musieli, nie chciałem tego tak ciągnąć bezowocnie, szkoda dni tak marnowanych, rycerz grunwaldzki smacznie nadal spał, a diabli wolność zebrań wzięli.   Przepraszam za przejęzyczenie w nagłówku, powinno być w 33 rocznicę, jak ten czas szybko płynie. Pozdrowienia dla burmistrza Jaksona
Ostatnio edytowany 26 lutego 2015 o 00:47
0
czy to prawda, że solidarność tworzyli członkowie pzpr?, a ich dzieci zajmują obecnie eksponowane stanowiska w administracji i zyciu publicznym, lub są politycznymi działaczami obecnych elyt?
0
czy to prawda, że solidarność tworzyli członkowie pzpr?, a ich dzieci zajmują obecnie eksponowane stanowiska w administracji i zyciu publicznym, lub są politycznymi działaczami obecnych elyt?
Tak właśnie jest,administracja,telewizja [ wszystkie środki publicznego ogłupiania ] i tzw. wymiar sprawiedliwości,ogólnie rozumiany,POlszewia,POstkomuna,agentura POstsowiecka,cała ta konfidencja aparatu ucisku i represji. Dla normalnych z czystą du pą niestety wszystkie drzwi są dzisiaj POzamykane,odbija nam się czkawką do dzisiaj brak lustracji i dekomunizacji tych środowisk.
0
GDY WIEJE WIATR HISTORII, LUDZIOM JAK PIĘKNYM PTAKOM ROSNĄ SKRZYDŁA, NATOMIAST TRZĘSĄ SIĘ PORTKI PĘTAKOM. Konstanty Ildefons Gałczyński 1953   napiszmy historię od nowa, bo prawdy są trzy, moja, twoja i gó..o prawda
0
Prawda!!!?. Trzy filozoficzne prawdy są, o czym w coś wierzący chyba nie wiecie, może prawda, gówno prawda, prawda, a nią rzadko się szprycujecie, ona rozczarowuje i z wyobrażeń fałszywych, jak brzytwa goli, dlatego w zakłamaniu wolicie żyć, bo prawda ciężką jest i boli, w maję spowici, ułudę za oczywistą prawdę przyjmujecie, tym poziom umysłu swego do rangi ignorancji niwelujecie. Prawdę o wiedzy duchowej mas media winny wszem rozgłaszać, miast namolnie reklamami szprycować, do Boga winny spraszać, i cóż, że TV już przestała kłamać, gdy prawdy nie powie, ale cóż wam po prawdzie ludziska, gdy sieczka w głowie, zatem chrześcijaninie oglądaj program z Niepokalanowa, a po opuszczeniu ciała, rodzić się w innych będziesz odnowa. Dzieciakom na starcie, też złe wartości telewizja zaszczepia, głupimi, pełnymi brutalności kreskówkami, umysł zasklepia, dla motłochu przecież lepiej jest pokazać Kopperfielda sztuki, niż odsłonić prastarej Bhagavat-gity, wzniosłe duchowe nauki, więc nie bojkotuj draństw i głupoty, którą TV cię szprycuje, skąd będzie pożywkę brała, bez twej aktywności zbankrutuje, naiwnością jest obawiać się, że nabierzecie prawdziwej moralności, nie ucichnie fałszu głos, gdy brak w narodach duchowej doskonałości, która jest w religii prawdziwą, pozbawioną fanatyzmu i fałszu pobożnością, zatem przestawienie się TV na krzewienie wiedzy o duszy, jest powinnością. Bóg u zarania, tak to skonstruował, że Ziemia wiruje jak bez pamięci, co ci tam Bóg i prawo Jego, ciebie szmal, haj, seks, kira, i żarcie kreci, już słyszę, jak poniektórych urażają wywody mej ostrej pisaniny, szanowna Pani i ty wytworny Panie, pewnie nie jesteście bez winy, bo ten kto czyni dobrze i opływa w przykładu daleko idącej moralności, nie zraża go ostrych słów krytyka, on wie, że u ignorantów złość gości.
0
I co myśleć o tym wszystkim?   Ten tekst zacznę dość patetycznie i by ująć całość spiszę lakonicznie. W siedemdziesiątych latach wyszedłem z paki, a tam by nie dać się zgnoić i być człowiekiem należało bez kozery ciągle walczyć. Wróciłem na Śląsk, ale już stan zdrowia nie kwalifikował do pracy pod ziemią. Po przepracowaniu paru miesięcy na powierzchni, ruszyłem w Polskę i znalazłem się za sprawą szybkich palpitacji serca w strefie B. Trzeba było z czegoś żyć, toteż podjąłem pracę w FSC i nie popracowałem długo, zmieniałem zakłady pracy jak przysłowiowe rękawiczki. Byłem młody i gniewny, jednak potrafiłem panować nad swym temperamentem do pewnego stopnia, póki ktoś nie umiał uszanować moich argumentów, wtedy argumentem stawała się pięść, nawet moja ukochana nazywała mnie szybką ręką. Zawsze dochodziło do tego, że byłem wzywany do kadr, albo przełożonego, gdzie dawano mi propozycję nie do odrzucenia - albo pan się zwolnisz na własne żądanie, albo dostanie pan wypowiedzenie od nas. Powróciłem na Śląsk, by zostać oddelegowanym u schyłku siedemdziesiątych lat na Bogdankę, do strefy - i to bez przesady bee. Społeczeństwo tworzące to środowisko, to ludzie o celach partykularnych, oczekujący na przydziały mieszkań i talonów na auta, była to zbieranina chłoporobotników i tych co już zaprzestali nimi być, gdyż z latami zdążyli zasymilować się jako tako z miastem. Można by określić to jednym słowem, zjechali tu nieudacznicy z kopalń miedzi i węgla, prawie wszyscy, którym nie wyszło na starych śmieciach, a partia była dla nich gwarantem stabilizacji i dorobku, i nie byli to fachowcy z pierwszych szeregów, ale patrzyli jedynie swojego ja, by nie wyrzucono z hotelu, z pracy, nie zabrano premii i dodatków przysługujących górnikowi, zatem sprawy godności były dalekie, a dostatek na pierwszym miejscu. Już na samym starcie musiałem pokazać swoje umiejętności klientowi, jednemu z wielu, z olbrzymich zdjęć porozwieszanych na terenie raczkującej kopalni, one ukazywały przodowników partii. Po Jurku G. byli i następni, więc nie musiałem się temperować, gdyż z czasem wiedziano na co mnie stać. Jednak, wreszcie wypowiedziano mi stosunek o zatrudnienie z ukryciem powodów politycznych - bez uzasadnienia. Miałem kolegę Zbyszka G., był pierwszy przed ołtarzem, chyba i po dary na plebanii, pośród społeczności górniczej uchodził także za jednego z pierwszych działaczy podziemia. Malowaliśmy napisy, plakatowaliśmy w miarę możliwości i konspirowaliśmy po trosze razem. Od niego brałem duże ilości podziemnej prasy, (gdy jeszcze pracowałem) obdzielałem nią współpracowników, a także rozdzielałem pomiędzy tych, którzy swym krzykactwem zdawali się być odpowiednimi do tego osobami, jednak bibuła lądowała w koszu, a najczęściej trafiała do tych, którym i ja dawałem większe ilości do kolportarzu. Niby w ramach represji mojego kolegę od konspiracji przerzucano z miejsca na miejsce, pomiędzy nowe twarze robotników i nigdy na tym nie tracił stawki dołowego zaszeregowania, mimo iż zatrudniano go na powierzchni. Doszło nawet do konfiskaty auta, w którym miał jakieś bibuły, a jednak nie zwolniono go z pracy, gdy innych wywalano bezpardonowo za otworzenie gęby przeciw władzy. Osamotniony, bez środków do życia siedziałem sobie pod podłogą, jednak nie bezczynnie, a ten do dzisiaj nawet nie wie gdzie tak naprawdę się ukrywałem, jakoś nie miałem do niego zaufania od początku, chociaż nigdy mnie nie sprzedał - tak myślę. Partnerka życia otrzymała wraz z narodzinami dziecka mieszkanie, była atrakcyjną kobietą. Zamieszkaliśmy razem, a ubecja nadal szalała w poszukiwaniu Jacka D. Naszą dziuplę zaczął nawiedzać systematycznie Zbysio. G., miał kontakt i osobistą pomoc podziemia (dla siebie). Widział i wiedział doskonale w jak złym położeniu jestem, jako ścigany i bezrobotny, ale mniejsza o to, obiektem zainteresowania stała mu się Terenia, czego ona jemu nie odwzajemniała. Często nie bywałem w domu, tym sposobem jakoby wyreżyserowałem dla niego możliwość posunięcia się do pozyskania branki. W odpowiednim czasie i w odpowiedniej chwili wszedłem do ciemnego mieszkania, uniemożliwiając mu tym zgwałcenie mojej kobiety. Od tej pory moje stosunki z nimi zaczęły ostygać, poszedłem na całość w działalności opozycyjnej. Znalazłem ukrywane przez Zbysia dojścia do ludzi opozycji, w spotkaniu z nimi na KULu ich zdziwienie było wielkie, zachodzili w głowę, jak to się stało, że pozostawałem bez pracy i pomocy i jak to możliwe, że nikt o tym nie dał znać podziemiu, wychwalali pod niebiosa Zbysia. G., który w ich oczach był prężnym działaczem z Łęcznej, uzyskującym pomoc z puli na represjonowanych. Już później, kiedy kandydowałem na szefa Regionalnego NSZZ"S", Zbysio G. i Węglarz szerzyli wszem wieść, iż jestem ubecką wtyką, co prawda wybory wygrałem, zostały one sfałszowane, bo nikt inny nie mógł zostać szefem organizacji, jak ktoś z klucza, o kombatanckiej twarzy. Żądałem protokołów i miałem do tego prawo, jako delegat i kandydat, jednak nie udostępniono mi ich. Moje publikacje znalazł także Zbysio G., nawymyślał mi od różnych, że śmiałem pisać o nim, iż (w domyśle trzeba tu zaznaczyć) jest ubecką świnią, toteż okrutnie pogniewał się na mnie, bo należy zaznaczyć, że jemu tamto wszystko - chociaż na pozór, to zapomniałem.   Kawał z brodą, pewien pan drugiemu panu.   Pewien działacz opozycyjny Z.G. z miasta Ł. w czasie stagnacji był mało operatywnym działaczem na swoim terenie. Swoją opieszałość tłumaczył tym, iż jest w Krajowej Komisji Koordynacyjnej podziemnych struktur „Solidarności” i nie może się narażać(od tego miał zresztą chłopców do bicia). Pewnego razu na zjeździe działaczy „S” operatywny działacz ze Śląska pan Alojz Pietrzyk powiedział jemu „słuchaj Zbychu, dziwię ci się, że wasze środowisko jest martwe, chyba kiepsko działasz kolego”. Pan Z. z wielkim oburzeniem powiedział innemu panu Irkowi Haczewskiemu stojącemu opodal: „ty wiesz, jak on mnie wkur.ił, mówił, że się u nas nic nie działa, przecież u nas prześladują”.  Z tego nasuwa się kawał: W czasie okupacji spotyka się ślązak z warszawiakiem. Warszawiak opowiada jemu, jak to w Warszawie przeprowadzają śmiałe akcje, dokonują zamachów, odbijają więźniów z gestapo, wykonują wyroki śmierci na konfidentach i folksdojczach. Ślązak w pełnym ubolewania głosie stwierdza, „wam to dobrze, tyle możecie, gdy u nas wszystko jest zabronione”. Cha, Cha, Cha, Cha, Cha, Cha, Cha, Cha. 11 marca 1988 Nie zdradzam tutaj tego działacza z miasta Ł, aby mu zdemaskowaniem nie zaszkodzić, bo kto wie co u nas można. 22 maja 2014   Lata
Ostatnio edytowany 5 marca 2015 o 19:03
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.