Quantcast

Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

O „Lublinie, którego nie ma”. Premiera książki Joanny Zętar

Utworzony przez Użytkownik niezarejestrowany, 8 stycznia 2019 r. o 19:57 Powrót do artykułu
Jak to "Lublin którego nie ma "..... ????? Wczoraj byłem w Centrum, w dewocjonaliach kupowałem dla Mamy różaniec bo stary jej się rozsypał. Ta kobieta pewnie oślepła, ponieważ ja widziałem masę ludzi na ulicach , zatłoczoną przez auta ulicę Królewską , deptak na Krakowskim Przedmieściu oblegany przez młody ludzi i szczęśliwe pary .... jak można mówić jakoby Lublin przestał istnieć ? Chciałoby się rzec - przetrzyj babo oczy i nie pleć głupstw wywołanych chorą nostalgią za czymś co nie raz nam Polakom czkawką się odbijało.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Pani Joanno - prosimy o sequel, w którym opisana będzie zamiana pięknego onegdaj Lublina w szkaradne Detroit nad Bystrzycą.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Z jednej strony pozycja dobra z drugiej słaba. Dobra dlatego że brakuje takich wydawnictw, słaba ze względu na bardzo skąpy opis i po co ten sam opis powielać po angielsku ? gdzie miejsca i tak mało. Nie lepiej zrobić wersje tylko po polsku z bardziej obszernym opisem bo ten który jest to niewiele możemy się dowiedzieć, zwiększyć ilość stron i dla turystów zagranicznych zrobić wersje angielską.Wydawca dyktuje warunki bo podobne serie są w innych miastach, mam wrażenie że album powstał zbyt szybko i ma liczne niedoróbki z bardzo małą ilością stron i zdjęć. Mimo upływu lat i czasu wydania to książką Henryka Gawareckiego o dawnym Lublinie dalej jest chyba jedyną książką dobrze napisaną o Lublinie , wspomniany album Lublin trzech pokoleń również posiadam i co mi się podoba to zdjęcia obok zdjęcia stare z nowymi, dla porównania, teraz można byłoby dodać kolejne i utworzyć Lublin czterech pokoleń bo sporo się zmieniło. Jest jeszcze taka starsza pozycja " Lublin na dawnej pocztówce" gdzie możemy zobaczyć bardzo wiele ciekawych miejsc których brakuje często na zdjęciach. Właściwie to brakuje mi pozycji w której znajdę dużą liczbę zdjęć Lublina z obszernym opisem i ciekawymi informacjami i miejscami rzadko wspominanymi, nie mówi się prawie nigdzie o wielokondygnacyjnych piwnicach starego miasta które podejrzewam do dnia dzisiejszego nie są dokładnie przebadane i w czasie wojny służyły za schronienie i były łączone ze sobą, nie wspomina się o pięknych podwórkach i ich historii. Brakuje informacji się o dawnym Lubelskim Towarzystwie Fotograficznym gdzie w zbiorach było sporo ciekawych zdjęć i nazwiska oprócz Hartwiga takie jak Magierski czy Pastusiak i inni, gdzie w kolekcjach prywatnych rodziny posiadają ciekawe zbiory. Teatr NN dzisiaj w Lublinie źle się w większości kojarzy, bo zamiast promowania starego Lublina, mówi się tylko o dzielnicy żydowskiej, wiec najlepszym rozwiązaniem byłoby wydanie albumu tylko o dzielnicy żydowskiej w Lublinie ale przez teatr NN. Czekam dalej na dobrą i obszerną w wiadomości i zdjęcia pozycje, bo ta jest mocno okrojona i powstała tak jakby na kolanie. Z tego co wiem teatr NN ma bardzo dużą ilość zdjęć starego Lublina i wcześniejsi autorzy publikacji takiej bazy zdjęć nie mieli, pozostaje teraz tylko zebrać wszystko dokładnie po sekcjonować i wydać coś przyzwoitego. Wcześniejsze wydawnictwa obejmował okres zdjęć z przed wojny, dalej w czasie wojny i zaraz po niej teraz można dołączyć okres komuny i to co zostało zniszczone dosłownie kilka lat temu np. okolice starego miasta, kamienice przy ul Garbarskiej, stara Kalina i inne miejsca. Może autorka książki coś więcej napisze tutaj na forum ?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.