Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Bolek wiedział co pisać i co podpisywać.

Utworzony przez jacek dyć, 23 lutego 2016 o 21:39
Bolek wiedział co pisać i co podpisywać. Pisze kontrowersyjne teksty i wiersze, lecz nie przyniosło mi to jak do tej pory, ani splendoru, ani jakiejkolwiek kasy, prócz kretyńskich anonimowych wpisów przez zawoalowanego kretyna. A ten jako Bolek donosił i podpisywał i może dzięki temu dochrapał się związkowego i najwyższego państwowego stanowiska. Nigdy  nie miałem zaufania do tego wieśniaka wysławiającego się niechlujną polszczyzną, który asekurancko stwierdzał, że każdy coś kiedyś tam podpisywał. Kiedy kandydowałem na stanowisko Węglarza, napisałem List Otwarty o poniższej treści, który prawdopodobnie z góry zdyskwalifikował mnie w oczach mandatariuszy, ale to też wielka niewiadoma, bo wybory na przewodniczącego NSZZ "Solidarność" Regionu  Środkowowschodniego były bezapelacyjnie sfałszowane. Mimo iż byłem jednym z trzech kandydatów na ten urząd, jednak nie udostępniono mi w mych żądaniach protokołów z wyborów, a potem odczułem restrykcje ze strony związku, których adresatem był Węglarz. Nie wiem jak nazwać tego bufona, który nawet kiedy udowodniono mu winę bezczelnie leci w zaparte i twierdzi iż są to jedynie potwarze spreparowanych akt ubeckich. To on rozmyślnie zniszczył Solidarność, z pewnością po to, by w przyszłości nikt jemu nie bruździł w jego w złym zarządzaniu państwem, jak i to, że zabraknie krytycznych głosów wobec jego ciemnej strony z działalności opozycyjnej, przeciw opozycji, gdy to szydło wylezie z worka, a z pewnością ta myśl spędzała mu sen z powiek.           Otwarty List prawdy do Lecha Wałęsy O silną  Solidarność   Od dość dawna zbierałem się z napisaniem do pana, Panie Przewodniczący. Odkładałem to zawsze na zaś i wreszcie sprowokował mnie tekst pana Jurczyka. W 1nr Tygodnika NSZZ „Solidarność Pomorza Zachodniego z dnia 2 października 1989 pisze on o wywiadzie udzielonym przez Pana „Tygodnikowi Gdańskiemu” w dniu 29 lipca 1989roku, w którym czytamy; „Lech Wałęsa (……) stwierdził między innymi, że nie ma obecnie potrzeby, by Solidarność była silnym i dużym liczebnie związkiem zawodowym.  Po dokonaniu reform gospodarczych i politycznych, uczynimy Ją silną, jak tylko zechcemy”.             Otóż, panie Lechu, w latach 1980-81 było nas aż 9milionów członków! W stanie wojennym sporo emigrowało, po stanie wojennym duża część przystąpiła do Miodozwiązków, inni nadal migrowali za granicę.             Osobiście poznałem „siłę” opozycji w stanie wojennym. Gdy nasi działacze byli internowani, spieszyliśmy z pomocą. Ale gdy sami znaleźliśmy się bez pracy, byliśmy zmuszeni do ukrywania się, nasi kombatanci, którzy wyszli z internowania zapomnieli, o tych, którzy nieśli pomoc im i ich rodzinom.             Osobiście Panie Przewodniczący zbierałem podpisy popierające Lecha w rozmowach przy Okrągłym Stole. Pamiętam obojętność, lub agresywność większości indagowanych. Mówili, że „Wałęsa nie powinien zasiadać do stołu z komunistami”. Zakładałem Komitet Organizacyjny, rozmawiałem z działaczami innych zakładów pracy. Widzieliśmy, jaki jest wielki marazm i nasza słabość. Zastanawiało nas to, jak komuna może chcieć rozmawiać ze słabym partnerem? Chyba tylko wtedy, gdy wietrzy jego siłę w dewizach.             Później reaktywowanie związku. Nakłanianie do wypełniania deklaracji członkowskich, ludzie wciąż się bali, zapisywało się15% potencjału załóg zakładów pracy. Wybory do Komisji Zakładowych przy bardzo małym stanie członków.             Komitety Obywatelskie, wielki ruch społeczny, naród głosuje za kandydatami Komitetów Obywatelskich „Solidarności”! Ponieważ nie chce komuny, a nie dlatego, że chce „Solidarności”. Komuna zrujnowała kraj. Dobrze wie, że nie może nadal sterować narodem groźbą i karą, więc od dawna knuła pozbycie się władzy.             Po czerwcowych wyborach odczuło się powiew demokracji. Naród do tej pory przelękniony, coraz głośniej żąda. Wreszcie można robić i mówić, co się chce. Statut wprawdzie mówi o moratorium strajkowym, ale naród strajkuje i żąda.             U schyłku zimy powstają spółki nomenklaturowe i trzeba rozkraść, co się da. Spółki i różne zakładziki pasożytujące na przedsiębiorstwach, zbijają majątki. Robotnicy widząc to, zmniejszają wydajność; ceny rosną, zarobki niezbyt. Jest nowy rząd, Rząd „Solidarności”. Naród „rozpędzony” w żądaniach nie zwraca na to uwagi. Pasa dopinać nie będzie, lecz czeka cierpliwie na lepsze jutro, pomimo szalejącej stopy inflacyjnej. Szefowie Komisji Zakładowych starają się tonować niezadowolenia załóg, ale są bezsilni, bo osamotnieni. Nawet gazety związkowe, do których działacze wysyłają teksty kierowane do Załóg, stosują blokadę; nic złego o słabym związku. W oczach Załogi, ten, który naciska w żądaniach jest porządnym przewodniczącym. Ten, co uświadamia to „wróg”.             Na Międzynarodowym Seminarium Związkowym, trzeba określić; związek rewindykacyjny, czy partycypacyjny. Paranoja! Słabe Komisje Zakładowe próbują współrządzić, a Załoga żądać – bez względu na stan majątkowy przedsiębiorstw. Nomenklatura w spółkach zbija forsę i zaciera ręce, Ceny wciąż rosną, pieniędzy nie starcza do następnej wypłaty. Zakrada się głód, który wygoni wszystkich na ulicę. Działanie powinno być wypośrodkowane między rewindykacją, a współzarządzaniem. Uwarunkowane jest to zwiększeniem świadomości związkowców poprzez prasę, radio, telewizję, w których większość poszukuje prawdy. Jeżeli tego nie uczynimy nadal przewodniczący związku będzie rewindykował pod naciskiem nieświadomych członków, a tym samym współzarządzał. W Komisjach Zakładowych przewodniczący jest jedyną osobą działającego związku, a reszta tylko żąda. Jeżeli tej najważniejszej sprawy, jaką jest świadomość ludzka nie uzdrowimy, Związek „Solidarność” bardzo szybko umrze śmiercią naturalną, gdy po dużych zakładach pozostanie jedynie wspomnienie rzeszy bezrobotnych ludzi. Jeżeli tego nie będzie – Lechu nie masz co mówić, że „związek jest słaby, bo ty tego chcesz, a gdy będziesz chciał, to będzie on silny”. Popularność zyskujesz na Zachodzie, nie w kraju. Straci
0
Kwadratura koła                 To o czym tak natrętnie indaguję każdy potencjalny zjadacz chleba o tym wie, jednak ta wiedza absorbuje przeważnie pojedyncze osoby, które mogą dzielić się swoim niezadowoleniem z  nieliczną grupką znajomych. W każdym państwie istnieje nieliczna grupa krezusów, a ogół społeczeństwa to stojący ekonomicznie przeciętnie, jednak większość wiąże ledwie koniec z końcem i nikt z nich nie może ze swymi problemami przebić się na fora przekazu społecznego. To przeważnie stojący ponad pospólstwem biedoty utrzymują w garści media i zatrudnianych w nich ludzi należących po prawdzie do elity przeciętniaków ekonomicznych. Fora internetowe takie jak chociażby dziennika wschodniego przeglądane są przez gro ludzi młodych i oni jeszcze mają za przeproszeniem przeważnie w dup-e rozpatrywanie takich problemów, ale problem zarabiania także ich dotyczy jak i każdego, ale dla nich wyjazd za pracą poza granice kraju jest najmniejszym problemem. Pisane przeze mnie artykułowe monity nie mogą znaleźć się na łamach brukowej prasy czytanej i dostępnej dla wieku powiedzmy dojrzałego, który jest zachowawczy w stosunku i nie obyty z surfowaniem po forach internetowych. I tu zaczyna się już kwadratura, młodzi przeważnie robią olewkę takich tekstów, może nawet i któryś zdobywszy się na przeczytanie wskaże je dojrzałym do problemu rodzicom. Dopóki jest praca w wielkich zakładach pracy, jest możliwość publicznego zaprotestowania, jednak kiedy rozproszy się takich górników przez zlikwidowanie miejsca kontaktu wielkich mas ludzkich, można zapomnieć o tłumnym wystąpieniu w obronie poczucia własnej krzywdy. Zatem "Bolek" wiedział jak osłabić niezadowolenie narodu, toteż dopuścił do totalnego osłabienia ruchu związkowego przez likwidację zakładów pracy gromadzących zarzewie jakiegokolwiek niezadowolenia. Do upadku więzi blisko ludzkich przyczyniały się następne ekipy rządowe, do których drzwi bezskutecznie dobijał się PiS. Komuchy doprowadziły kraj do ruiny, zatem woleli oddać władzę, pozostawiając sobie największy atut ekonomiczny w postaci przejętego majątku narodowego w czym w pełni pomocna była ekipa "Bolka".  Do totalnego rozkładu gospodarczego kraju ostatecznie przyczyniło się PO, kolesie przegrały stołki rządowe jednak nie dają za wygraną i podkopują każde poruczenie ekipy zarządzającej losami kraju. 29 kwietnia 2016   
0
Lekcja dokończona, ale i Salomon nie naleje z pustego                 Posiadamy horrendalne zadłużenie kraju, jednak wprowadzono w życie hasło - rodzina plus pięćset. Aby dawać trzeba mieć z czego. Niewiadomo gdzie znajdują się mityczne kopalnie króla Salomona, tak  jak i ostatnie szańce zarobkowania górniczych rodzin, również powoli stają się mitem. Obecnie sprawująca władzę ekipa Pisowska z pewnością ma na celu dobro narodu, tylko że stała się spadkobiercą pustej sakiewki. Źródłem budżetowej studni są podatki, tylko coraz mniej jest tych, którzy mają ochotę wkładać do owej studzienki swe mierne ciężko zarobione pieniądze w kraju, zatem przy stojących otworem granicach państwa ucieka kto może. A kto może? Z pewnością nie ci co oczekują na emeryturę, pobierając rencinkę, czy ci, którzy nie mają praw ani do jednej, ani do drugiej, ani też z powodu wiekowości widoków na pracę. Jednak była premier rządu pani Ewa Kopacz swym płaczliwym głosem twierdzi, że za rządów PO-PSL spadło bezrobocie. Ciekawe co powiedziałby Rząd gdyby wszyscy zarobkujący poza granicami kraju powrócili do kraju z chęcią zatrudnienia się?                   PiS jak w partii szachowej znajduje się na miejscu patowym i niewiadomo czy wyjdzie z tej kwadratury z czystą twarzą, ale  gdyby co, prezesurę Rady Ministrów dzierży w swych dłoniach następna pani, premier Beata Szydło i też nie wiadomo czy się za chwilę nie rozpłacze. Polsce potrzebny jest rynek dobrze płatnego rynku pracy  i z pewnością ostatni nie będzie musiał gasić światła, gdyż ono będzie jeszcze jaśniej świecić dla tych, którzy mają tyle, że nie wiedzą co z tym robić i aby gdzieś te fundusze niewiadomego pochodzenia ulokować, np. deweloperka buduj osiedla pełne bloków, ale z pustostanami, ale to dla nich nie jest problemem. Problemem jest egzystencja tych, których nie stać na lepsze życie przez poprawę swego standardu życia przezwyjazd za pracą, oni pozostaną w mroku ciemności, przy jaskrawych światłach tych, którzy traktują Polskę, jak swój wielki lunapark. 29 kwietnia 2016
0
Pluj "Świni" w ślepia Kreśląc słowa można zyskać, lecz i sobie zaszkodzić, toteż najskuteczniejszym jak i najdotkliwszym narzędziem bywa słowo pisane, ale cóż po słowie, gdy coraz mniej sięga ku niemu.                 I za komuny miałem nieprzeparte parcie do pióra i gdy nie było w czym publikować, wykonywałem graffiti na ścianach budynków, szosach, oknach wystawowych, słupach, drzewach, wszędzie tam, gdzie mogło ono przyciągnąć uwagę. Tak wyrażałem swoje niezadowolenie, którym dzieliłem się z innymi, by ich nim także zarazić. Niby jak miałem je wyrażać, chyba pisanie jest najlepszym sposobem odreagowywania, ale dzisiaj możemy oglądać malunki tylko typu CHWDP, oni gniewni także demonstrują swoją inność i złość, przeciw tym, którzy są opłacani z ich podatków.                 Wyznacznikiem ubiegających się o mandat szczebla machiny rządowej powinien być wizerunek kandydata etyczno-moralny, a nie machinalny. Za Peerelu kolesie do władz partyjno-rządowych posiadali przysposobienia do zajmowanych stanowisk, kształceni byli w szkółkach partyjnych i dość często byli to absolwenci SGSPiS. Dzisiaj o funkcje w państwie zabiegają partyjni nowego ładu, z wygórowanymi ambicjami, o nadmiernym pragnieniu materialnym, najczęściej przy braku odpowiedniego wyedukowani, a to powoduje liczne błędy w sztuce zarządzania. Dowiadujemy się już o tym całkiem publicznie z audytu rozliczeniowego tych, którzy tracąc fotele, stali się opozycją walącą w pysk na lewo i prawo, tych którzy ich rozliczają. U steru obecnej władzy zasiadają ludzie bardziej kryształowi, ale z pewnością po ich ustąpieniu z następnymi wyborami ujrzymy także wieszanie na nich przysłowiowych psów.                 W roku 1989, nie po aby być, ale po to by ukazać, iż nie musi być jedyny niekwestionowany kandydat na stanowisko przewodniczącego Z.R.Ś.W. N.S.Z.Z "S", wniosłem swój akces kontrkandydata do tego fotela, jednak w duchu modliłem się by nim nie zostać. Składano mi propozycje do kandydowania na radnego m. Łęczna, lecz ich nie przyjąłem, gdyż dobrze wiedziałem, iż nie mogę sięgać po laury szczebla władzy, skoro na moim życiorysie istnieje z przeszłości plama. Byłem niezłym zadymiarzem walczącym o etos pracy i mogłem wspinać się po tej drabinie politycznej, ale myśl o tym, iż mogą wieszać kiedyś za to na mnie psy, powstrzymywała mnie od tych zakusów. Jakby nie było byłem asystentem, a raczej bodygardem senatora, profesora KUL, Adama Stanowskiego, pierwszego pokomunistycznego parlamentu, wyłonionego z układu kontraktowego "Okrągłego Stołu". Jednak ci pnący do koryta są jak w powiedzonku - pluj świni w ślipia, a ona powie że deszcz idzie, to są i bywają indywidua o niepohamowanych ambicjach, przy braku honoru i moralności. Wielu z moich kolegów posiada emerytury górnicze i nie potrafi ich spożytkować dla zachcianek umysłu, gdyż są to dla nich oszałamiające pieniądze. Co w takim razie robią z kasą prezesi, ministrowie i inni biorący miesięcznie dziesiątki, a nawet setki tysięcy. PiS powinien niwelując kominowe płace, premie i odprawy, zadziałać wstecz i odebrać im tę pobraną z budżetówki lekką ręką forsę, wówczas pozyskają mój, jak i wielu podobnie myślących mandat zaufania dla władzy. 12 maja 2016
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.