27 lat temu za "przywilej" naliczania i odprowadzania VAT trzeba było zapłacić 1 milion złotych. Sprawdźcie, jak rozwijała się wówczas przedsiębiorczość. Bez zwolnień w ZUS, ulg podatków oraz dotacji, które niszczą wolny rynek, bo jeden ryzykuje środki własne i rodziny, a inny pieniądze... podatników. To wszystko tylko po to, by partyjna nomenklatura bez jakiejkolwiek odpowiedzialności każdego miesiąca inkasowała ze środków publicznych po kilkanaście i kilkadziesiąt tysięcy złotych.
7
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz