Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Kraj Świat

5 sierpnia 2020 r.
8:34

Nie zabrali chorej do szpitala bo była otyła? Kobieta nie żyje

0 4 A A

Do Agnieszki Bisak w ciągu 12 godzin karetka przyjeżdżała trzykrotnie. I trzykrotnie kobiety nie zabrano do szpitala. Ratownicy mieli tłumaczyć się tym, że 49-latka jest otyła i nie dadzą rady znieść jej po schodach. W nocy Bisak zmarła. – Krzyczała z bólu i prosiła o pomoc – mówi nam córka kobiety.

AdBlock
Szanowny Czytelniku!
Dzięki reklamom czytasz za darmo. Prosimy o wyłączenie programu służącego do blokowania reklam (np. AdBlock).
Dziękujemy, redakcja Dziennika Wschodniego.
Kliknij tutaj, aby zaakceptować

49-letnia Agnieszka Bisak była aktywna zawodowo, pracowała w sklepie jako kasjerka. Od lat walczyła też z nadwagą. Ważyła prawie 150 kilogramów. Kobieta miała poważne plany by zadbać o siebie. Wsparciem byli dla niej jedyna córka i zięć, którzy na co dzień mieszkają w Niemczech.


- Zdawała sobie sprawę, że jest osobą otyłą. Mówiła, że źle czuje się ze swoją wagą i o siebie zadba. Stwierdziła, że przejdzie operację zmniejszenia żołądka. Miałyśmy w planach, że będziemy razem świętować jej 50. i moje 30. urodziny i wtedy będzie już odmieniona - mówi Aleksandra Kowalska, córka pani Agnieszki.

Córka i zięć zapewniają, że pani Agnieszka nigdy wcześniej nie miał problemów ze zdrowie. - Cały czas normalnie chodziła do pracy, nigdy nie brała zwolnienia, to ostatnie było jej pierwszym. Powiedziała, że coś się dzieję z jej nogą. Że nie da rady dojść – dodaje córka.

Przyjazd pogotowia
Problemy ze zdrowiem pojawiły się nagle. Jedna z jej nóg bardzo spuchła. Po tygodniu sytuacja się pogorszyła, Bisak nie mogła już chodzić. Sytuacja była tak poważna, że córka z zięciem, którzy przyjechali do Polski na urodziny matki, wezwali karetkę.

- Próbowałam podnieść jej nogę, chociaż na pół centymetra, ale krzyczała z bólu i prosiła o pomoc. Po przyjeździe karetki, na dzień dobry było podejście, że osoba jest otyła… - mówi pani Aleksandra. - Wyglądało to, jakby oni przyjechali tu za karę – dodaje Rafał Kowalski, zięć pani Agnieszki.

- Ratownik medyczny wyjął tylko termometr. Powiedzieli, że dadzą rady zabrać mamy do szpitala, bo oni są tylko we dwoje, że nie mają takich noszy. W ogóle nie było mowy o żadnym krzesełku. Mój mąż poprosił, żeby wezwali drugi zespół pogotowia, a oni powiedzieli, że nie mają takich uprawnień – opowiada córka.

Mecenas Robert Bryzek z biura Rzecznika Praw Pacjenta, wskazuje, że decyzję o odmowie przywiezienia pacjenta do szpitala podejmuje kierownik zespołu ratownictwa medycznego. - Natomiast waga pacjentki w żadnym wypadku nie powinna odgrywać żadnej roli. Każdy pacjent ma prawo do otrzymania pomocy. Jeśli jest taka potrzeba, ratownicy medyczni, chociażby przy pomocy kierowcy, powinni podjąć wszelkie działania, żeby przetransportować pacjentkę do szpitala – mówi mec. Bryzek.

Kobieta dostała zastrzyk i sytuacja chwilowo się polepszyła. - Po upływanie pół godziny poprosiła, aby wezwać jeszcze raz pogotowie, bo czuje się gorzej – mówi córka pani Agnieszki.

Pogotowie przyjechało po raz drugi

- Zaczęła się nagonka na mamę, że jak to sobie wyobraża, czy ma przyjechać do niej straż. Ratownik mówił: „Pani spojrzy jak ja wyglądam, a jak pani wygląda”. To mama poprosiła, żeby podali jej coś przeciwbólowego, żeby nie cierpiała, a ci stwierdzili: „Nie mamy takich możliwości”. Mama powiedziała, że skoro ratownik nie może wezwać drugiej karetki, to żeby podał numer, gdzie ma zadzwonić po pomoc. Na co ratownik stwierdził, że nie jest biurem informacji, że jej nic nie poda i powinna znaleźć sobie sama – relacjonuje pani Aleksandra.

- Wszyscy oferowaliśmy ratownikom pomoc, że ja pomogę ją znieść, żona, sąsiedzi. Ale stwierdzili, że nie – dodaje pan Rafał.
Po dwóch wizytach ratowników z karetki pogotowia do kobiety przyjechał lekarz opieki nocnej, który podejrzewał zakrzepicę i podał antybiotyki. Zobowiązał się, że jeżeli do rana stan zdrowia kobiety się nie poprawi, bezzwłocznie sam zorganizuje transport do szpitala.

- O godzinie 8 ojczym wszedł do nas do pokoju i mówi, że nie może dobudzić mamy. I to był już koniec. Próbowałam ją reanimować, ale było już za późno. Poszła jej krew z nosa i buzi. Ale do przyjazdu pogotowia miałam jeszcze nadzieję, że mama tak mocno śpi po lekach i zaraz się obudzi, a wszystko będzie dobrze. A oni pokazali, że jest brak akcji serca i stwierdzają zgon – ubolewa córka.

Co z otyłymi pacjentami?

Co może zrobić zespół ratownictwa medycznego, kiedy okazuje się, że pacjent jest osobą otyłą? - W dobie, gdzie większość zespołów jest dwuosobowa czasami jest problem, żeby pacjenta dotransportować do ambulansu – przyznaje Piotr Dymon z Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Ratowników Medycznych.

- Zawsze z pozycji zespołu można wezwać drugi zespół do pomocy, straż pożarną czy poprosić o pomoc rodzinę pacjentki. Na wyposażeniu karetki są nosze samojezdne, wózkonosze z pacjentem leżącym i krzesełka, to jest podstawa. Jeżeli są to stare krzesełka, mogą mieć udźwig do 120 kg. Te nowsze mają większy tonaż ze względu na to, że społeczeństwo się rozrasta i otyłość jest jedną z chorób cywilizacyjnych – zaznacza Dymon.

- Mojej mamie dało się uratować życie, ale zabrakło po prostu chęci. Moja mama przypłaciła za to życiem – komentuje pani Aleksandra.

Więcej wątpliwości

To jednak nie jedyne wątpliwości i zarzuty rodziny wobec interweniujących ratowników. - Lekarz z pogotowia zapytał, gdzie są karty. Pytam, jakie karty? A on, że ja mówiłam, że dwa razy było pogotowie. Mówię, że nic nie zostawili. Spojrzeli na siebie i mówią, że to są niejednoznaczne przyczyny śmierci, bo dwa razy było pogotowie, jest krótki odstęp czasu, nie ma kart i oni muszą wezwać policję – opowiada córka.

Następnego dnia córka pani Agnieszki sama pojechała po karty. - Jadąc, usłyszałam, że będę na nie czekać tydzień. Po wymianie zdań i nacisku, karty raptem się znalazły godzinę później – mówi pani Aleksandra.
W kartach miały pojawić się niezgodności z faktami. - Nie zgadzało się to, że wydano kartę medyczną mamie, co nie miało miejsca – mówi córka. - Jest napisane, że pacjentka odmówiła przewozu do szpitala, co jest całkowitym kłamstwem, bo nie odmówiła, wręcz prosiła o pomoc – zaznacza jej mąż.

„Brak podpisu pacjenta”

Córka pani Agnieszki wspólnie z mężem zwróciła się z prośbą o pomoc do Rzecznika Praw Pacjenta. - Karta medycznych czynności ratunkowych powinna zostać pozostawiona pacjentowi niezwłocznie po zakończeniu czynności przez ratowników medycznych. Natomiast, jeżeli chodzi o odmowę zawiezienia pacjentki do szpitala, to, jeżeli pacjent się temu sprzeciwia, to powinien potwierdzić to własnym podpisem. W tym dokumencie nie widzę podpisu pacjenta – mówi mec. Robert Bryzek.

Zespół ratowników i kierowca, którzy interweniowali u pani Agnieszki, stacjonuje w bazie przy jednym z warszawskich szpitali.
Dlaczego, jak twierdzi rodzina, ratownicy odmówili przewiezienia pani Agnieszki do szpitala i nie zostawili na miejscu dokumentów? Z tym pytaniem udaliśmy się do bazy, gdzie załoga karetki, czyli dwoje ratowników i kierowca, na co dzień stacjonują.

- Jest to tragedia, tragedia dla wszystkich, w szczególności bliskich. Tego nic nie zmieni. Natomiast, jeżeli chodzi o okoliczności, czyli sytuację, w której miałoby nie dojść do transportu pacjenta z uwagi na wagę, to powiedziałbym, że trudno w to uwierzyć. Mamy sprzęt i ludzi przygotowanych do takich interwencji. Zarówno nosze i krzesełka kardiologiczne mają możliwość transportu pacjenta o wadze przekraczającej 250 kg. Z pewnością nie było takiej sytuacji, że sprzęt mógł uniemożliwić udzielenie pomocy medycznej – twierdzi dr Karol Bielski, dyrektor Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego „Meditrans”.

Czy ekipa karetki mogła zbagatelizować sprawę?

- Tego nie można powiedzieć na tym etapie sprawy, zwłaszcza, że bada to prokuratura. Sprawa jest wyjaśniana. Wdrożyliśmy również postępowanie wyjaśniające w naszej jednostce – tłumaczy dr Bielski. Dodaje, że ratownicy, którzy przyjechali do pani Agnieszki, wciąż pracują. Zapewnia, że wcześniej nie było żadnych skarg na pracę tego zespołu ratowniczego.

- Nic nie zwróci jej życia. Oczekuję tylko, żeby ktoś za to poniósł odpowiedzialność. Jeśli się podejmuje takiej pracy, jak ratowanie życia, to nie patrzy się, czy ktoś jest otyły czy garbaty, każdego człowieka trzeba ratować. Podejść do niego indywidualnie. Tu zabrakło empatii, chęci. Oczekuję, że ci ratownicy poniosą jakieś konsekwencje – kwituje córka pani Agnieszki.

- Słowo „przepraszam” nic nie zmieni. To można do każdego powiedzieć, a moja mama leży w grobie – dodaje.

Skomentuj i udostępnij na Facebooku
e-Wydanie
Czytaj więcej o:

Komentarze 4

Najlepsze · Najnowsze
Avatar
Karol Salwa / 5 sierpnia 2020 r. o 10:12
+32
durnie, przecież powinni wiedzieć że wzywa się strażaków .... leniwe obrzympały !
Avatar
mysiowa / 6 sierpnia 2020 r. o 00:52
+15
Mnie 23.08 zabrała karetka na SOR przy al.Kraśnickiej. Na triażu bardzo opryskliwy ratownik lub pielęgniarz nagadał mi do wiwatu po co wzywam kartkę-" w tym czasie może jej potrzebować jakieś dziecko do wypadku". Jestem schorowana; miałam puls 38 i ciśnienie 258/120 a on mi z takim tekstem. Zostałam w szpitalu. Miałam napisać skargę, ale nie miałam sił. Może ktoś jemu lub jego bliskiemu odwdzięczy się za taką sytuację; w przyrodzie nic nie ginie....
Avatar
tadek68 / 12 sierpnia 2020 r. o 20:08
+6
Ja trzykrotnie korzystałem rodzinnie z karetki i tak opryskliwego zachowania od wejścia w drzwi to nigdzie chyba nie ma, powinna być kamera chyba zawsze i skarga do prokuratury za każdym razem ale ludzie się boją pavulonu to odpuszczają. 4 Raz tylko normalny rozgarnięty zespół się trafił. Jeden zespół jest z kobietą która już od progu pyskuje jak by się chciała wyżyć zanim zobaczy chorego, nie nadaje się nawet do pracy w prosektorium, bo zmarłemu ciśnienie skoczy na 300. Wzywaliśmy do umierającego ojca między pobytami w szpitalu i zawsze było pyskowanie, olewka. Raz obecna przy tym pielęgniarka  taty zrobiła awanturę, dzwoniła po inny zespół z lekarzem i służbowo zagroziła złożeniem raportu służboweo na nich do Szpitala gdzie leczono tatę, to z łaską zabrali tatę w zapaści, na SOR i w szpitalu PSK4 nie było problemu, młodzi lekarze pomogli szybko, nie mogli uwierzyć, że pogotowie nie chciało zabrać z domu w tym stanie. Najgorzej traktują ludzi leczonych co jakiś czas w szpitalu. Przy pogorszeniu nagłym w domu i nie dociera, że utrata przytomności, zatrzymanie serca- tekst 3 RAZY ten sam ,,oni dla chorych nie są taksówką" widocznie tylko zdrowych ratują albo pijaków. Szkoda porządnych ratowników, bo reszta szumowiny jakieś psują wszystko, a firma udaje głupa bo niemożliwe, że nie znają swoich ludzi.
Ja trzykrotnie korzystałem rodzinnie z karetki i tak opryskliwego zachowania od wejścia w drzwi to nigdzie chyba nie ma, powinna być kamera chyba zawsze i skarga do prokuratury za każdym razem ale ludzie się boją pavulonu to odpuszczają. 4 Raz tylko normalny rozgarnięty zespół się trafił. Jeden zespół jest z kobietą która już od progu pyskuje jak by się chciała wyżyć zanim zobaczy chorego, nie nadaje się nawet do pracy w prosektorium, bo zmarłemu ciśnienie skoczy na 300. Wzywaliśmy do umierającego ojca między pobytami w szpitalu i zaw... rozwiń
Avatar
olol / 13 sierpnia 2020 r. o 13:59
+3
w słowniku nie ma określeń na takie mendy :( szkoda kobiety. mam w rodzinie ratownika i na szczęście oni zawsze noszą takie osoby, często starsze panie, które mają "tylko" problemy z ciśnieniem. opisana sytuacja to szczyt chamstwa i skur* osób, które miały ratować... i jeszcze te bezczelne kłamstwa w papierach..
Avatar
olol / 13 sierpnia 2020 r. o 13:59
+3
w słowniku nie ma określeń na takie mendy :( szkoda kobiety. mam w rodzinie ratownika i na szczęście oni zawsze noszą takie osoby, często starsze panie, które mają "tylko" problemy z ciśnieniem. opisana sytuacja to szczyt chamstwa i skur* osób, które miały ratować... i jeszcze te bezczelne kłamstwa w papierach..
Avatar
tadek68 / 12 sierpnia 2020 r. o 20:08
+6
Ja trzykrotnie korzystałem rodzinnie z karetki i tak opryskliwego zachowania od wejścia w drzwi to nigdzie chyba nie ma, powinna być kamera chyba zawsze i skarga do prokuratury za każdym razem ale ludzie się boją pavulonu to odpuszczają. 4 Raz tylko normalny rozgarnięty zespół się trafił. Jeden zespół jest z kobietą która już od progu pyskuje jak by się chciała wyżyć zanim zobaczy chorego, nie nadaje się nawet do pracy w prosektorium, bo zmarłemu ciśnienie skoczy na 300. Wzywaliśmy do umierającego ojca między pobytami w szpitalu i zawsze było pyskowanie, olewka. Raz obecna przy tym pielęgniarka  taty zrobiła awanturę, dzwoniła po inny zespół z lekarzem i służbowo zagroziła złożeniem raportu służboweo na nich do Szpitala gdzie leczono tatę, to z łaską zabrali tatę w zapaści, na SOR i w szpitalu PSK4 nie było problemu, młodzi lekarze pomogli szybko, nie mogli uwierzyć, że pogotowie nie chciało zabrać z domu w tym stanie. Najgorzej traktują ludzi leczonych co jakiś czas w szpitalu. Przy pogorszeniu nagłym w domu i nie dociera, że utrata przytomności, zatrzymanie serca- tekst 3 RAZY ten sam ,,oni dla chorych nie są taksówką" widocznie tylko zdrowych ratują albo pijaków. Szkoda porządnych ratowników, bo reszta szumowiny jakieś psują wszystko, a firma udaje głupa bo niemożliwe, że nie znają swoich ludzi.
Ja trzykrotnie korzystałem rodzinnie z karetki i tak opryskliwego zachowania od wejścia w drzwi to nigdzie chyba nie ma, powinna być kamera chyba zawsze i skarga do prokuratury za każdym razem ale ludzie się boją pavulonu to odpuszczają. 4 Raz tylko normalny rozgarnięty zespół się trafił. Jeden zespół jest z kobietą która już od progu pyskuje jak by się chciała wyżyć zanim zobaczy chorego, nie nadaje się nawet do pracy w prosektorium, bo zmarłemu ciśnienie skoczy na 300. Wzywaliśmy do umierającego ojca między pobytami w szpitalu i zaw... rozwiń
Avatar
mysiowa / 6 sierpnia 2020 r. o 00:52
+15
Mnie 23.08 zabrała karetka na SOR przy al.Kraśnickiej. Na triażu bardzo opryskliwy ratownik lub pielęgniarz nagadał mi do wiwatu po co wzywam kartkę-" w tym czasie może jej potrzebować jakieś dziecko do wypadku". Jestem schorowana; miałam puls 38 i ciśnienie 258/120 a on mi z takim tekstem. Zostałam w szpitalu. Miałam napisać skargę, ale nie miałam sił. Może ktoś jemu lub jego bliskiemu odwdzięczy się za taką sytuację; w przyrodzie nic nie ginie....
Avatar
Karol Salwa / 5 sierpnia 2020 r. o 10:12
+32
durnie, przecież powinni wiedzieć że wzywa się strażaków .... leniwe obrzympały !
Zobacz wszystkie komentarze 4

Skomentuj

Aby napisać komentarz, należy się zalogować:

Nie publikujemy nic na Twojej tablicy na Facebooku oraz nikomu nie udostępniamy Twoich danych osobistych.
Podczas pierwszego logowania zostaniesz poproszony o wybór swojej nazwy użytkownika.

Twój komentarz został dodany

Pozostałe informacje

Co krok to grzyb. Lubelskie lasy są ich pełne – zdjęcia Czytelników Dziennika Wschodniego
zdjęcia
galeria

Co krok to grzyb. Lubelskie lasy są ich pełne – zdjęcia Czytelników Dziennika Wschodniego

Pełne kosze, łubianki, wiadra i skrzynki. Nasi Czytelnicy chwalą się swoimi leśnymi zdobyczami. Z przesłanych przez nich zdjęć wynika, że lubelskie lasy są pełne grzybów. Trzeba jednak wiedzieć, gdzie szukać. Pani Monika na przykład zbierała grzyby koło Sobiboru. Jak mówi, nie było to trudne, bo grzyby rosną tuż przy drodze. Nie trzeba nawet wchodzić głęboko w las.

Muzeum Lubelskie to od 1 października Muzeum Narodowe w Lublinie. Dyrektor już z nominacją
galeria

Muzeum Lubelskie to od 1 października Muzeum Narodowe w Lublinie. Dyrektor już z nominacją

Od 1 października Muzeum Lubelskie będzie Muzeum Narodowym. W poniedziałek zielone światło do zmiany dali radni wojewódzcy, a we wtorek marszałek województwa podpisał z ministrem kultury umowę o przekształceniu największej jednostki muzealnej w regionie. Jej dyrektorką pozostanie Katarzyna Mieczkowska.

Ariel Wawszczyk (Motor Lublin): Z debiutu nie do końca jestem zadowolony

Ariel Wawszczyk (Motor Lublin): Z debiutu nie do końca jestem zadowolony

Rozmowa z Arielem Wawszczykiem, piłkarzem Motoru Lublin

Kurów. Usłyszał huk przed domem, wyjrzał, a na jego rabatce stoi rozbite volvo

Kurów. Usłyszał huk przed domem, wyjrzał, a na jego rabatce stoi rozbite volvo

Z samochodu wysiadł mężczyzna, oświadczył że nie potrzebuje pomocy i odszedł. Kiedy zatrzymała go policja, miał 1,4 promila alkoholu w organizmie.

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zakażony koronawirusem

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar zakażony koronawirusem

Rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar ma pozytywny wynik testu na COVID-19 – poinformowało biuro RPO.

Musiał wracać na piechotę ze szpitala. Z siekierą w dłoni rzucił się na matkę

Musiał wracać na piechotę ze szpitala. Z siekierą w dłoni rzucił się na matkę

45-latek z okolic Józefowa nad Wisłą odpowie za usiłowanie zabójstwa. Wpadł w szał po tym, jak musiał piechotą wracać ze szpitala w Kraśniku. Z siekierą w rękach zaatakował swoją matkę i wujka.

Burmistrz Kazimierza Dolnego już bez zastępcy. „Nasza forma współpracy wyczerpała się”

Burmistrz Kazimierza Dolnego już bez zastępcy. „Nasza forma współpracy wyczerpała się”

Dariusz Wróbel nie jest już zastępcą burmistrza Kazimierza Dolnego. Na razie nie wiadomo co było powodem takiej decyzji burmistrza.

Panika w szkole w Zielonej Górze. Uczennica zaczęła atakować nożem przypadkowe osoby

Panika w szkole w Zielonej Górze. Uczennica zaczęła atakować nożem przypadkowe osoby

Do dramatycznych wydarzeń doszło we wtorek rano w 5 LO w Zielonej Górze. W szkole wybuchła panika po tym jak jedna z uczennic zaczęła atakować nożem przypadkowe osoby.

Witold Chwastyniak (Polski Cukier Avia): Na tabelę spojrzę w połowie lub końcówce sezonu

Witold Chwastyniak (Polski Cukier Avia): Na tabelę spojrzę w połowie lub końcówce sezonu

Rozmowa z Witoldem Chwastyniakiem, trenerem Polski Cukier Avii Świdnik

Cyber - podróż – atrakcje Wojciechowa w aplikacji on-line
galeria

Cyber - podróż – atrakcje Wojciechowa w aplikacji on-line

Zagadkowa wieża, kuźnia, tajemnicze artefakty z żelaza i odległa, barwna historia w tle – to nie scenariusz filmu fantasy, ani gry komputerowej. To największe atrakcje podlubelskiego Wojciechowa, zaprezentowane w nowopowstałej aplikacji on-line. Dzięki niej ci, którzy nie mieli jeszcze okazji zapoznać się z ofertą turystyczną tej malowniczej miejscowości, mogą to zrobić bez wychodzenia z domu. Dla osób znających wojciechowskie zabytki, aplikacja to możliwość spojrzenia na nie z nowego punktu widzenia

Dwa podobne wypadki koło Puław jednego dnia. Dwie ciężarówki w rowie i obie marki Daf
galeria

Dwa podobne wypadki koło Puław jednego dnia. Dwie ciężarówki w rowie i obie marki Daf

– W obydwu przypadkach kierujący ciężarowymi dafami, na skutek zaśnięcia spowodowanego zmęczeniem zjechali do rowu – informuje policja.

Spowodował czołowy wypadek koło Ryk i uciekł
galeria

Spowodował czołowy wypadek koło Ryk i uciekł

Kierowca porzucił rozbite w wypadku auto i zostawił rannego bez pomocy. Mężczyzna jest już aresztowany.

Jaka przyszłość czeka rynek wynajmu biur?

Jaka przyszłość czeka rynek wynajmu biur?

Nowoczesne biura do wynajęcia cieszą się ogromnym zainteresowaniem i nic nie wskazuje na to, aby miało się to zmienić. Różnorodność tego typu obiektów jest na tyle duża, że znalezienie czegoś odpowiedniego dla siebie nie stanowi większego wyzwania. Mogłoby się wydawać, że w czasach pandemii zmniejszyło się zapotrzebowanie na opisywane obiekty. Faktem jest, że znaczenie pracy zdalnej wzrosło, jednak nie wszystkie obowiązki mogą być realizowane poza biurem. Nie dojdzie więc do sytuacji, że firmy całkowicie zrezygnują z jego posiadania, gdyż jest to technicznie niemożliwe.

Biała Podlaska: Radni przyjęli Samorządową Kartę Praw Rodzin. Teraz ją unieważnią?

Biała Podlaska: Radni przyjęli Samorządową Kartę Praw Rodzin. Teraz ją unieważnią?

Radni Białej Podlaskiej w czerwcu ubiegłego roku przyjęli w formie uchwały Samorządową Kartę Praw Rodzin. Kilka dni temu, radni powiatu sztumskiego za namową mieszkańców taki dokument uchylili. Czytelnicy z Białej Podlaskiej, sugerują, że może to samo powinni zrobić bialscy radni.

Koronawirus Lubelskie: Najwięcej nowych zakażeń w Lublinie. Zmarła pacjentka

Koronawirus Lubelskie: Najwięcej nowych zakażeń w Lublinie. Zmarła pacjentka

Na terenie województwa lubelskiego potwierdzono pozytywnymi wynikami testów laboratoryjnych 29 nowych przypadków zakażenia koronawirusem – informuje Katarzyna Link z Lubelskiego Urzędu Wojewódzkiego.

ALARM24

Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!

Najczęściej czytane

Dzisiaj · Tydzień · Wideo · Premium

Uwaga czytelniku!

Informujemy, że w dniu 25 maja 2018 r. na terenie całej Unii Europejskiej, w tym także w Polsce, wejdzie w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego w sprawie ochrony danych osobowych. W związku z tym chcielibyśmy Ci przekazać kilka informacji na temat zasad przetwarzania Twoich danych osobowych przez administratora portalu www.dziennikwschodni.pl – spółkę Corner Media sp. z o.o. z siedzibą w Lublinie.

Bardzo prosimy, zapoznaj się z tymi informacjami uważnie, są to bowiem sprawy bardzo istotne. Jeśli jesteś osobą małoletnią poniżej 16. roku życia, koniecznie przekaż tą wiadomość swoim opiekunom, którzy następnie powinni wytłumaczyć Ci, o co w niej chodzi i dlaczego się do Ciebie zwracamy.

Czym jest RODO?

RODO to potoczna nazwa Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE. W Polsce będzie ono obowiązywało od 25 maja 2018 r. Akt ten wprowadza nowy standard ochrony danych osobowych, nakładając na podmioty przetwarzające te dane (administratorów danych) szereg obowiązków, w tym obowiązek poinformowania Ciebie o sposobie przetwarzania Twoich danych, celach w jakich Twoje dane są przetwarzane oraz o uprawnieniach przysługujących Ci w związku z przetwarzaniem danych osobowych przez administratora danych.

Administrator danych

Administratorem Twoich danych osobowych jest Corner Media Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością z siedzibą w Lublinie, ul. Krakowskie Przedmieście 54, 20-002 Lublin, wpisana do rejestru przedsiębiorców Krajowego Rejestru Sądowego przez Sąd Rejonowy Lublin – Wschód z siedzibą w Świdniku, VI Wydział Gospodarczy Krajowego Rejestru Sądowego, za numerem KRS 0000507517, NIP 7123286919, kapitał zakładowy – 50.000,00. PLN

Możesz się z nami skontaktować zarówno pod adresem:
Corner Media Spółka z o.o.
ul. Krakowskie Przedmieście 54
20-002 Lublinie

jak i mailowo: online@dziennikwschodni.pl

oraz telefonicznie: 81 46-26-800

Rodzaj przetwarzanych danych osobowych

Przetwarzamy dane osobowe podane przez Ciebie podczas procesu rejestracji konta na portalu www.dziennikwschodni.pl, a także dane, które są zbierane podczas korzystania przez Ciebie z tego portalu. Chodzi o dane zbierane i zapisywane w plikach cookies. Więcej na temat plików cookies przeczytasz w naszej polityce prywatności.

Pamiętaj, rejestracja konta na portalu www.dziennikwschodni.pl nie jest obowiązkowa. Nie masz także obowiązku podawania nam swoich prawdziwych danych podczas procesu rejestracji, jak również nie musisz podawać nam wszystkich danych, o które pytamy. Może się jednak zdarzyć tak, że nie posiadając Twoich wszystkich danych albo nie posiadając Twoich prawdziwych danych, nie będziemy w stanie świadczyć Ci wszystkich usług, które oferujemy oraz wywiązać się z wszystkich obowiązków określonych w regulaminie portalu dziennikwschodni.pl (np. zapewnić Ci odpowiedniego bezpieczeństwa w zakresie odzyskania danych dostępowych do konta).

Cel przetwarzania danych osobowych

Głównym celem przetwarzania przez nas Twoich danych jest zapewnienie Ci pełnej funkcjonalności działania serwisu dziennikwschodni.pl, dostępu do usług świadczonych przez nas w ramach tego serwisu, zapewniania Ci bezpieczeństwa podczas korzystania z serwisu (np. w przypadku prób nadużyć) oraz wywiązanie się przez nas z obowiązków umownych wynikających z regulaminu portalu Dziennikwschodni.pl.

Dodatkowy cel przetwarzania danych osobowych to tzw. marketing własny, tj. przetwarzanie danych wyłącznie na nasze wewnętrzne potrzeby w celach analitycznych, badawczych, statystycznych, w szczególności poprzez dążenie do jak najpełniejszego dostosowania treści wyświetlanych na naszych stronach do Twoich preferencji i zainteresowań.

Ponadto, o ile wyrazisz na to zgodę, będziemy mogli przetwarzać Twoje dane osobowe w celach marketingowych (marketing zewnętrzny), w tym przekazywać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym – agencjom reklamowym i naszym partnerom handlowym. Pamiętaj, że zgoda na przetwarzanie Twoich danych w celach marketingowych jest całkowicie dobrowolna i możesz ją w każdej chwili wycofać.

Pamiętaj także, że jeżeli jesteś osobą małoletnią, która nie ukończyła 16. roku życia, przesyłanie informacji w celach marketingowych może nastąpić wyłącznie po wyrażeniu zgody przez Twojego rodzica lub opiekuna.

Podstawy prawne przetwarzania danych

Twoje dane osobowe mogą być przetwarzane wyłącznie zgodnie z określonymi w obecnie obowiązujących przepisach podstawami prawnymi. W zależności od celu przetwarzania danych możemy wyróżnić trzy główne podstawy prawne przetwarzania danych.

Pierwszą podstawą przetwarzania danych jest niezbędność do wykonania umów o świadczenie usług. Mamy z nią do czynienia wtedy, gdy przetwarzanie danych jest niezbędne w celu zapewnienia Ci sprawnego, bezpiecznego korzystania z naszego serwisu wraz z jego wszystkimi funkcjonalnościami. Umowy o świadczenie usług to regulaminy, w tym regulamin portalu dziennikwschodni.pl, który akceptujesz decydując się na korzystanie z naszego serwisu.

Drugą podstawą przetwarzania danych jest uzasadniony interes administratora danych. Mamy z nim do czynienia w przypadku prowadzenia pomiarów statystycznych oraz działań z zakresu marketingu własnego przez administratora danych.

Wreszcie, trzecią przesłanką przetwarzania danych jest Twoja dobrowolna i świadoma zgoda. Na jej podstawie Twoje dane mogą być wykorzystywane w celach marketingowych, a także w celu profilowania.

Pamiętaj, zgody udzielasz w pełni dobrowolnie. Masz także prawo do cofnięcia udzielonej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w dowolnym momencie. Wycofanie zgody nie będzie miało jednak wpływu na zgodność z prawem przetwarzania, którego dokonano na podstawie zgody przed jej cofnięciem.

Podmioty, którym możemy przekazywać dane

Co do zasady Twoje dane osobowe będą przez nas wykorzystywane wyłącznie na nasz własny użytek.

W pewnych sytuacjach możemy jednak przekazać Twoje dane podmiotom z nami współpracującym: – naszym partnerom handlowym, podwykonawcom oferowanych przez nas usług, agencjom marketingowym.

Dodatkowo, w przypadkach ściśle określonych w przepisach prawa, będziemy zobligowani przekazać Twoje dane podmiotom uprawnionym do ich uzyskania na podstawie obecnie obowiązujących przepisów prawa (np. policji czy prokuraturze), pod warunkiem oczywiście, iż wystąpią do nas z takim żądaniem, powołując się na określoną podstawę prawną.

Okres przechowywania danych

Twoje dane osobowe będą przechowywane tak długo, jak będzie to niezbędne do zapewnienia Ci dostępu do usług oferowanych przez serwis www.dziennikwchodni.pl Oczywiście, możesz w każdym czasie złożyć wniosek o zaprzestanie przetwarzania swoich danych osobowych, ich zmianę lub usunięcie.

Informacje o prawach przysługujących osobie, której dane dotyczą

Musisz wiedzieć, że niezależnie od tego, na jakiej podstawie przetwarzamy Twoje dane, masz zawsze prawo dostępu do nich oraz ich poprawiania. Możesz również w każdym momencie żądać ich usunięcia lub cofnąć albo ograniczyć wcześniej udzieloną zgodę na przetwarzanie danych osobowych, przy czym wycofanie danej zgody nie wpływa na administratora danych do przetwarzania danych w celu określonym w danej zgodzie do chwili jej wycofania.

Masz również prawo wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych osobowych.

Możesz też zażądać od administratora danych osobowych przeniesienia Twoich danych lub uzyskania kopii Twoich danych, z tym jednak zastrzeżeniem, że prawo to nie może wpływać niekorzystnie na prawa i wolności innych osób. Administrator danych będzie realizował Twoje żądania w zakresie posiadanych możliwości technicznych.

Informacje o prawie do wniesienia skargi

Organem nadzorczym nad administratorem danych osobowych jest Generalny Inspektor Danych Osobowych, do którego masz prawo wnieść skargę za każdym razem, gdy Twoje dane będą przetwarzane w sposób w Twojej ocenie nieprawidłowy.

Informacje o tym, czy podanie danych jest wymogiem ustawowym lub umownym, czy jesteś zobowiązany do ich podania

Nie jesteś zobowiązany do podawania nam swoich danych osobowych ani wyrażania zgody na ich przetwarzanie, z tym jednak zastrzeżeniem, że ich podanie może okazać się niezbędne dla korzystania z określonych funkcjonalności serwisu.

Jest także możliwe, że jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie danych osobowych lub cofniesz wcześniej udzieloną zgodę, nie będziemy mogli zapewnić Ci dostępu do niektórych oferowanych przez nas usług, przy czym zawsze w takim wypadku zostaniesz o tym poinformowany.

Informacje o profilowaniu

Czym jest profilowanie? To zbieranie wszelkich informacji, które pozwalają bezpośrednio lub pośrednio zidentyfikować osobę, która jest poddawana profilowaniu. Profilowanie odbywa się najczęściej przy użyciu systemów informatycznych, w sposób zautomatyzowany, za pomocą specjalnych algorytmów uwzględniających określone wcześniej kryteria. Wyniki profilowania mogą być wykorzystywane m.in. do celów marketingowych, np. w celu spersonalizowania reklamy kierowanej do danego użytkownika lub przygotowania oferty uwzględniającej jego potrzeby lub preferencje.

Oświadczamy, że na chwilę obecną nie profilujemy Twoich danych. Jeśli jednak zaczniemy, zostaniesz o tym uprzednio poinformowany i będziesz miał prawo nie wyrazić na to zgody.

Bardzo prosimy o uważne zapoznanie się z powyższymi informacjami. Gdy już to zrobisz, kliknij przycisk Zapoznałem się z informacją. Przejdź do serwisu.

Rozumiem

Używamy plików cookies, aby ułatwić Ci korzystanie z naszego serwisu oraz do celów statystycznych. Jeśli nie blokujesz tych plików, to zgadzasz się na ich użycie oraz zapisanie w pamięci urządzenia. Pamiętaj, że możesz samodzielnie zarządzać cookies, zmieniając ustawienia przeglądarki. Więcej informacji w naszej polityce prywatności.