Mimo uroczystości pogrzebowych abp. Józefa Życińskiego uczniowie lubelskiego Liceum Ogólnokształcącego nr XXIII będą się w sobotę wieczorem bawić na balu studniówkowym. – Imprezy nie dało się przełożyć – przekonują rodzice i dyrekcja szkoły.
– Zrobiliśmy to, co mogliśmy zrobić – podkreśla Dariusz Świrgoń z rady rodziców. – Właściciele hali (uczniowie będą się bawić w hali Międzynarodowych Targów Lubelskich – red.) zaproponowali nam kilka rozwiązań, nawet z ostatecznym: żeby imprezę całkiem odwołać. Ale przełożenie na inny termin było niemożliwe.
Sprawa wywołała dyskusję między samymi rodzicami. – Były mieszane uczucia i różne zdania – podkreśla Świrgoń. – Problem w tym, że studniówka to duże przedsięwzięcie logistyczne, które jest zaplanowane dużo wcześniej. Wielu rzeczy nie dało się już odwołać.
– W piątek całą szkołą będziemy uczestniczyli w uroczystościach na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, w przemarszu do archikatedry i w samej świątyni – zapowiada Alicja Fijałek. – A bal studniówkowy na pewno rozpoczniemy minutą ciszy. Zresztą już na ostatniej próbie uczciliśmy śmierć arcybiskupa chwilą milczenia.
– Na pewno w sobotę wszystko odbędzie się z należnym szacunkiem – dodaje dyrektor. – Liczę, że młodzież swoim zachowaniem uszanuje księdza arcybiskupa.

Komentarze 79
Bylo zalobe narodowa oglosci. Nie rozumiem ???? Bez przesady!!!!!!!!!!!!!!
[/quote]
Byli tacy,co próbowali-ale dzieki Bogu nie wyszło im!
Jeśli to prawda to Pani dyrektor powinna wylecieć ze stanowiska .
[/quote]
Popieram. Współpracownikom i młodzieży tylko współczuć.
Ten artykuł to jakaś wielka kpina!!!!!!!!!!! Proszę dowiedzieć się wszystkich informacji a nie rzucać słowa na wiatr! Była delegacja ze szkoły numer XXIII do Kurii w celu zdobycia zgody na tą studniówkę! I Kuria się zgodziła!!!!
[/quote]
Jeśli to prawda to Pani dyrektor powinna wylecieć ze stanowiska .
"Arcybiskup Józef Życiński zostawił nam dziedzi...
Autor: 2krystian88 16.02.11, 21:32 Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz Ale miał szczęście - umrzeć w Rzymie to wielkie szczęście i to chyba jego jedyna nagroda po śmierci. Moi przyjaciele na tę wieść powiedzieli - wojował z Jezusem i nie chciał uznać go jako Króla; ciekawi jesteśmy jak zachowywał się przed Jego Majestatem?. Pozostało jeszcze dwóch arcybiskupów , którzy oficjalnie walczą z Kościołem Jezusowym ale miejmy nadzieją że wyciągną naukę ze sprawiedliwości Bożej i rychło się nawrócą. A ilu jest nieoficjalnych wrogów?
Popatrzcie- Bóg nie pozwoli sobie urągać i poniewierać. Metropolita oficjalnie mówił, że jest żydem. A tyle miał zajęć, tylko nie miał czasu dla Boga.
No i cóż tego? No i umarł - jak każdy. W życiu zachowywał się jak ewangeliczni głupcy. Jak każdy wreszcie stanął przed KRÓLEM, którego nie chciał znać.
Ciekawa jestem, jak mówił do KRÓLA JEZUSA CHRYSTUSA - KRÓLA POLSKI I WSZECHŚWIATA
- Sługo czy Królu na przywitanie? Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...
Przed rozpoczęciem odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego Pan Jezus powiedział:
Pan Jezus:
"NAJPIERW ODMÓW WIECZNY ODPOCZYNEK"
- odmówiłam trzy razy, ponieważ za zmarłego trzeba się modlić a także dlatego, że w każdej sekundzie ktoś umiera.
Podczas odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego - zobaczyłam oczami duszy po mojej prawej stronie Pana Jezusa - stojącego, majestatycznego, poważnego i smutnego. Po mojej lewej stronie w odpowiedniej odległości od Pana Jezusa zobaczyłam cień wijącego się człowieka jakby wściekłego, piszczącego i tarzającego się po ziemi - karła.
Pan Jezus powiedział:
"BARDZO PISZCZAŁ, PŁAKAŁ I WIŁ SIĘ. STANĄŁ PRZEDE MNĄ NAGO
A JA POWIEDZIAŁEM: -NIE ZNAM CIĘ-"
"Arcybiskup Józef Życiński zostawił nam dziedzi...
Autor: 2krystian88 16.02.11, 21:32 Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz Ale miał szczęście - umrzeć w Rzymie to wielkie szczęście i to chyba jego jedyna nagroda po śmierci. Moi przyjaciele na tę wieść powiedzieli - wojował z Jezusem i nie chciał uznać go jako Króla; ciekawi jesteśmy jak zachowywał się przed Jego Majestatem?. Pozostało jeszcze dwóch arcybiskupów , którzy oficjalnie walczą z Kości... rozwiń
Ten artykuł to jakaś wielka kpina!!!!!!!!!!! Proszę dowiedzieć się wszystkich informacji a nie rzucać słowa na wiatr! Była delegacja ze szkoły numer XXIII do Kurii w celu zdobycia zgody na tą studniówkę! I Kuria się zgodziła!!!!
[/quote]
To teraz na studniówkę trzeba mieć pozwolenie Kurii ? Ja miałam studniówkę w 87 i nikt w tych "jakże ciężkich czasach komunizmu nie wydawał zgody na bal ".
Chciałbym zapytać dziennikarzy DW czy w dniu pogrzebu abepe mogę uprawiać seks z moją gosposią czy też będzie to grzech śmiertelny?
[/quote]
Nie. Grzech śmiertelny będzie kiedy użyjecie prezerwatywy.
Oczywiście znajdzie się banda moherów dla których pozory i żałoba na pokaz to sens życia...
Bylo zalobe narodowa oglosci. Nie rozumiem ???? Bez przesady!!!!!!!!!!!!!!
[/quote]
Byli tacy,co próbowali-ale dzieki Bogu nie wyszło im!
Jeśli to prawda to Pani dyrektor powinna wylecieć ze stanowiska .
[/quote]
Popieram. Współpracownikom i młodzieży tylko współczuć.
Ten artykuł to jakaś wielka kpina!!!!!!!!!!! Proszę dowiedzieć się wszystkich informacji a nie rzucać słowa na wiatr! Była delegacja ze szkoły numer XXIII do Kurii w celu zdobycia zgody na tą studniówkę! I Kuria się zgodziła!!!!
[/quote]
Jeśli to prawda to Pani dyrektor powinna wylecieć ze stanowiska .
"Arcybiskup Józef Życiński zostawił nam dziedzi...
Autor: 2krystian88 16.02.11, 21:32 Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz Ale miał szczęście - umrzeć w Rzymie to wielkie szczęście i to chyba jego jedyna nagroda po śmierci. Moi przyjaciele na tę wieść powiedzieli - wojował z Jezusem i nie chciał uznać go jako Króla; ciekawi jesteśmy jak zachowywał się przed Jego Majestatem?. Pozostało jeszcze dwóch arcybiskupów , którzy oficjalnie walczą z Kościołem Jezusowym ale miejmy nadzieją że wyciągną naukę ze sprawiedliwości Bożej i rychło się nawrócą. A ilu jest nieoficjalnych wrogów?
Popatrzcie- Bóg nie pozwoli sobie urągać i poniewierać. Metropolita oficjalnie mówił, że jest żydem. A tyle miał zajęć, tylko nie miał czasu dla Boga.
No i cóż tego? No i umarł - jak każdy. W życiu zachowywał się jak ewangeliczni głupcy. Jak każdy wreszcie stanął przed KRÓLEM, którego nie chciał znać.
Ciekawa jestem, jak mówił do KRÓLA JEZUSA CHRYSTUSA - KRÓLA POLSKI I WSZECHŚWIATA
- Sługo czy Królu na przywitanie? Wieczny odpoczynek racz mu dać Panie...
Przed rozpoczęciem odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego Pan Jezus powiedział:
Pan Jezus:
"NAJPIERW ODMÓW WIECZNY ODPOCZYNEK"
- odmówiłam trzy razy, ponieważ za zmarłego trzeba się modlić a także dlatego, że w każdej sekundzie ktoś umiera.
Podczas odmawiania Koronki do Miłosierdzia Bożego - zobaczyłam oczami duszy po mojej prawej stronie Pana Jezusa - stojącego, majestatycznego, poważnego i smutnego. Po mojej lewej stronie w odpowiedniej odległości od Pana Jezusa zobaczyłam cień wijącego się człowieka jakby wściekłego, piszczącego i tarzającego się po ziemi - karła.
Pan Jezus powiedział:
"BARDZO PISZCZAŁ, PŁAKAŁ I WIŁ SIĘ. STANĄŁ PRZEDE MNĄ NAGO
A JA POWIEDZIAŁEM: -NIE ZNAM CIĘ-"
"Arcybiskup Józef Życiński zostawił nam dziedzi...
Autor: 2krystian88 16.02.11, 21:32 Dodaj do ulubionych Skasujcie
Odpowiedz Ale miał szczęście - umrzeć w Rzymie to wielkie szczęście i to chyba jego jedyna nagroda po śmierci. Moi przyjaciele na tę wieść powiedzieli - wojował z Jezusem i nie chciał uznać go jako Króla; ciekawi jesteśmy jak zachowywał się przed Jego Majestatem?. Pozostało jeszcze dwóch arcybiskupów , którzy oficjalnie walczą z Kości... rozwiń
Ten artykuł to jakaś wielka kpina!!!!!!!!!!! Proszę dowiedzieć się wszystkich informacji a nie rzucać słowa na wiatr! Była delegacja ze szkoły numer XXIII do Kurii w celu zdobycia zgody na tą studniówkę! I Kuria się zgodziła!!!!
[/quote]
To teraz na studniówkę trzeba mieć pozwolenie Kurii ? Ja miałam studniówkę w 87 i nikt w tych "jakże ciężkich czasach komunizmu nie wydawał zgody na bal ".
Chciałbym zapytać dziennikarzy DW czy w dniu pogrzebu abepe mogę uprawiać seks z moją gosposią czy też będzie to grzech śmiertelny?
[/quote]
Nie. Grzech śmiertelny będzie kiedy użyjecie prezerwatywy.
Oczywiście znajdzie się banda moherów dla których pozory i żałoba na pokaz to sens życia...