Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama

KS Lotto Puławy nie dał rady Piotrkowianinowi

W jednym z najważniejszych spotkań drugiej części rozgrywek Azoty Puławy przegrały na wyjeździe z Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski 31:34
KS Lotto Puławy nie dał rady Piotrkowianinowi
KS Lotto Puławy przegrały bardzo ważny mecz w Piotrkowie Trybunalskim

Autor: Orlen Superliga

Puławianie pojechali do Piotrkowa Trybunalskiego z nowym trenerem Piotrem Dropkiem. Dotychczasowy Patryk Kuchczyński rozstał się z zespołem na początku stycznia. Celem pracy trenera Dropka jest utrzymanie zespoły w lidze zawodowej.

Mecz z Piotrkowianinem był bardzo ważny dla układu tabeli. Przed wyprawą KS Lotto zajmowało przedostatnią pozycję (12.), która nie gwarantowała utrzymania w Orlen Superlidze. Gospodarze znajdowali się nad kresą i mieli dwa punkty przewagi oraz gwarancję występu w spotkaniu barażowym.

Oba zespoły znały też wynik meczu plasującej się lokatę wyżej Corotop Gwardii Opole, która pokonała Handball Stal Mielec i odskoczyła od Piotrkowianina na pięć punktów przewagi, a od KS Lotto - na siedem.

Pierwsza odsłona była wyrównana. Najpierw prowadzili goście: 6:3 po trafieniu Krzysztofa Komarzewskiego. Gospodarze nie zamierzali łatwo oddać pola i po serii trzech goli z rzędu w 11 min doprowadzili do remisu 6:6. Puławianie odpowiedzieli bramka Komarzewskiego z rzutu wolnego.

Do końca pierwszej połowy wynik oscylował wokół remisu:8:8, 9:9, 14:14, 17:17. Pierwsza część zakończyła się celnym rzutem Patryka Grzesika (18:17).

Po zmianie stron w dalszym ciągu oglądaliśmy zacięte i emocjonujące spotkanie. W 32 min Dan-Emil Racotea wyrównał na 18:18. W 37 min Daniel Wisiński pokonał bramkarza miejscowych (21:20).

Im było bliżej do końcowej syreny, tym znacznie lepiej radzili sobie gospodarze. Piotrkowianin prowadził już 28:24. Siedem minut przed końcem Jakub Dróżdż wyprowadził miejscowych na 30:25. Nadzieja na korzystne rozwiązanie tliła się jeszcze w serach gości ale musieli zacząć grać szybciej, bardziej kombinacyjnie, a co najważniejsze, skuteczniej.

Cztery i pół minuty przed końcem Jakub Curzytek zmniejszył straty do trzech goli (32:29). W końcówce Patryk Grzesik i Filip Wawrzyński wyprowadzili miejscowych na 34:30. Ostatnie trafienie należało do przyjezdnych. Końcowy rezultat ustanowił Dmytro Artemenko (34:31).

Przegrywając w Piotrkowie Trybunalskim puławianie postawili się w bardzo trudnej sytuacji. Porażka sprawiła, że rywal powiększył przewagę do pięciu punktów. KS Lotto nadal pozostaje w strefie spadkowej.

Do końca sezonu zasadniczego drużynie trenera Piotra Dropka pozostały do rozegrania jeszcze siedem kolejek. Matematyczne szanse na uratowanie ligowego bytu jeszcze istnieją ale z każdym kolejnym spotkaniem i brakiem wygranych może się okazać, że za chwile ich zabraknie.

- Wiedzieliśmy, że musimy tutaj wygrać. To nie było spotkanie o trzy, ale o sześć punktów. Zrobiliśmy wszystko, aby ucieszyć publiczność i to się udało. Przed nami teraz dwa spotkania, w których również chcemy zapunktować. Za tydzień jedziemy do Legionowa, a za dwa tygodnie zagramy u siebie ze Stalą Mielec - powiedział po końcowej syrenie MVP meczu Patryk Grzesik.

- Zdecydowała masa błędów w obronie i w ataku, które popełniliśmy w drugiej połowie spotkania. Przegrywamy dziś bardzo ważny mecz, ale na szczęście jest jeszcze dużo grania przed nami. Walczymy dalej – stwierdził puławski szkoleniowiec Piotr Dropek.

Piotrkowianinn Piotrków Trybunalski - KS Lotto Puławy 34:31 (18:17)

Piotrkowianin: Chmurski, Kot - Grzesik 11, Stolarski 6, Rutkowski 4, Szopa 4, Mastalerz 3, Dróżdż 2, Pożarek 2, Filipowicz 1, Wawrzyński 1, Surosz, Trójniak. Kary: 18 minut.

KS Lotto: Ciupa 1, Petkovski - Komarzewski 10, Artemenko 4, Jaworski 4, Racotea 3, Łyżwa 3, Wisiński 3, Curzytek 1, Działakiewicz 1, Savytski 1, Adamczewski, Cacak. Kary: 14 minut.

 

 

 

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Komentarze

Reklama

ALARM 24

Masz dla nas temat?

Daj nam znać pod numerem:

+48 691 770 010

Kliknij i poinformuj nas!

Reklama

CHCESZ BYĆ NA BIEŻĄCO?

Reklama
Reklama
Reklama