Kino

„Miasto 44” ponownie w Centrum Kultury

Autor: Damian Drabik

Pierwszy, wrześniowy pokaz „Miasta 44” w Kinie za Rogiem wzbudził spore zainteresowanie odbiorców. Centrum Kultury przygotowało dodatkowy seans. Tę polską superprodukcję zobaczymy w czwartek, 29 października o godz. 18.

„Miasto 44” to jeden z najgłośniejszych polskich filmów ostatnich lat. Przygotowywane przez blisko 8 lat dzieło młodego reżysera Janka Komasy, to zrealizowana z rozmachem godnym hollywoodzkich produkcji opowieść o powstaniu warszawskim. Historia Stefana, który po śmierci ojca dołącza do grupy podobnych mu młodych ludzi, by stawić czoła okupantom, przedstawiona jest w bardzo widowiskowy sposób.

Oprawa audio-wizualna produkcji czerpie inspiracje z najlepszych wzorców. Strzelaniny przywodzą na myśl sceny z gier komputerowych, przeprawa bohaterów przez kanały – horror, a niektóre fragmenty utrzymane są w iście komiksowej konwencji. Komasa podchodzi do poważnego i budzącego sprzeczne emocje tematu z młodzieńczą energią, tworząc kino przerysowane, widowiskowe, przeznaczone przede wszystkim dla dzisiejszych młodych ludzi, ale realizuje swój film z należytą powagą i szacunkiem dla tamtejszej młodzieży, która ponad 70 lat temu biła się o naszą wolność.

Takiego zaangażowania i rozmachu w polskim kinie nie było przed „Miastem 44”. W pracę przy efektach specjalnych zaangażowany był Richard Bain, współpracujący z takimi hollywoodzkimi reżyserami, jak Chris Nolan, czy Peter Jackson. Na planie pojawiło się ponad 3 000 statystów, a do zainscenizowania zniszczonego miasta zużyto 5 000 ton gruzu. Powtórzony seans w CK to znakomita okazja, by zobaczyć wyjątkowy efekt tej realizacji.

Bilety: 4 zł.

Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (28 października 2015 o 12:02) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szmira jakich mało. Na tak podniosły i poważny temat ten film jest po prostu ośmieszeniem i tamtych wydarzeń i tamtych ludzi. Te rozmowy prowadzone dzisiejszym językiem, ubrania, nawet sam sposób w jakim poruszają się kobiety i mężczyźni.. - jedno wielkie nieporozumienie. Jedyne co jest faktycznie uderzające i wbijające w fotel to zakończenie - samo nałożenie obrazów zniszczonej warszawy do tej obecnej. nic więcej.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna