Kino

Miasto movie: Miasto w zagrożeniu (program na marzec)

Dodano: 5 marca 2013, 18:08

Pokazy filmowe w każdą środę o godz. 19. Nowa siedziba Warsztatów Kultury, ul. Grodzka 5a
Wstęp wolny.

Cykl #3 /// Miasto w zagrożeniu

Program na marzec:
6 lutego, godz. 19.00 – „Miasto Boga” – Miasto Boga – reż. Fernando Meirelles, czas 130’, 2002 r.
13 lutego, godz. 19.00 – „Nienawiść” – reż. Mathieu Kassovitz, czas 94’, 1995 r.
20 lutego, godz. 19.00 – „Gomorra” – reż. Matteo Garrone, czas 135’, 2008 r.
27 lutego, godz. 19.00 – „Ajami” – reż. Scandar Copti, Yaron Shani, czas 120’. 2009 r.


„Miasto Boga”

Kiedy w 2002 roku Fernando Meirelles pokazał światu swoje „Miasto Boga”, w środowisku filmowym wybuchła prawdziwa „bomba”. Dawno nie było bowiem tak porywającego obrazu, łączącego dokumentalną obserwację i diagnozę społeczną z fascynującą opowieścią oraz rozmachem godnym największych, filmowych wizjonerów. „Miasto Boga” posiada wszystkie cechy, niezbędne do przykucia widza na ponad dwie godziny przed ekranem. Narratorem i zarazem centralną postacią filmu jest „Kapiszon”, młody chłopak z brazylijskiego getta – tytułowego Miasta Boga. Jest to jedna z najniebezpieczniejszych części Rio de Janeiro, okryta złą sławą fawela (brazylijska dzielnica nędzy), skupisko gangów, handlarzy narkotyków, prostytutek oraz najbiedniejszych mieszkańców tej wielkiej metropolii. W takich warunkach dzieci bardzo szybko dorastają, tracą niewinność i wkraczają w brutalny świat dorosłych, przejmując ich role. „Kapiszon” jako jeden z nielicznych, pragnie dla siebie innego, lepszego życia, ma ambicje i marzenie zostać w przyszłości fotografem. Czy jednak twarde reguły świata gangsterów Miasta Boga pozwalają na takie marzenia ?
Wielkim atutem dzieła Meirellesa, poza autentyczną historią, są znakomite zdjęcia autorstwa Cesara Charlone, operatora nagrodzonego m.in. Złotą Żabą na festiwalu Camerimage oraz perfekcyjny, bardzo dynamiczny montaż całości, nadający filmowi świetne tempo.


„Nienawiść”

Nagrodzony Złotą Palmą w Cannes zapis 24 godzin z życia trzech młodocianych mieszkańców paryskiego przedmieścia. Vincent, Said i Hubert to trzej kumple żyjący w szarym blokowisku z dala od centrum miasta. Każdy z nich reprezentuje inną mniejszość etniczną – odpowiednio żydowską, arabską i czarnoskórą – jednak trzymają się razem, egzystując w niebezpiecznej i pozbawionej większych perspektyw dzielnicy. Monotonia i marazm kolejnych dni przerywane są tylko przez uliczne zamieszki i starcia „miejscowych” z policją. Po jednym z takich starć zawiązuje się oś akcji filmu Kassowitza. Młody chłopak, kolega całej trójki zostaje ciężko ranny, dodatkowo jeden z policjantów gubi na osiedlu broń. Ten splot wydarzeń rozpocznie całą lawinę wypadków, niczym w antycznej tragedii, gdzie każda, kolejna decyzja będzie miała swoje konsekwencje, prowadząc do brutalnego i tragicznego zakończenia. Reżyser oparł swoją opowieść na autentycznych wydarzeniach z najnowszej historii Francji. Paryż, jaki ukazuje widzowi, to nie pocztówka z Luwrem, Wieżą Eiffla czy Notre Dame, a raczej konflikty rasowe, policyjna przemoc, brak tolerancji i zrozumienia oraz beznadzieja życia we współczesnych, betonowych gettach. Sugestywne czarno-białe zdjęcia i wiarygodna gra młodych aktorów (jedna z pierwszych znaczących ról Vincenta Cassela) dopełniają całości tego znakomitego filmu.

„Gomorra”

Głośna ekranizacja równie głośnej, owianej aurą skandalu, książki Roberto Saviano. Jedna z dwóch najpotężniejszych mafii włoskich – neapolitańska Kamorra, po publikacji dzieła, wydała na pisarza wyrok śmierci. Całość bowiem dotyczy mechanizmów przestępczego półświatka Neapolu i pajęczyny, jaka oplata całe miasto od świata wielkiej polityki aż do codziennego życia tzw. zwyczajnych ludzi. Organizacja przestępcza kontroluje niemal wszystkie aspekty współczesnego życia w mieście, wyznaczając swój własny, radykalny kodeks postępowania. Autorzy filmu dalecy są jednak od mitologizowania gangsterów, jak uczynił to choćby F.F. Coppola w „Ojcu Chrzestnym”. Garrone skupia się raczej na chłodnej, laboratoryjnej obserwacji, interesuje go ukazanie tego świata bez upiększeń i dodawania kolejnych kontekstów. Dokumentalny sposób prowadzenia kamery, która podąża niczym cichy świadek wydarzeń za poszczególnymi postaciami i specyficzna narracja skutecznie budują niepokojący nastrój i atmosferę zagrożenia. Taki jest właśnie świat Kamorry. Jak zdaje się mówić artysta, tu przemoc i krew są wpisane w codzienną egzystencję. Życie ludzkie nie ma wielkiej wartości, w odróżnieniu od władzy, pieniędzy i pozycji społecznej. „Gomorrę” cechuje momentami wręcz nieprzyjemny, ale też fascynujący realizm. Co ciekawe, pewną część postaci drugoplanowych w filmie zagrali autentyczni, neapolitańscy kryminaliści. Warto zobaczyć ten obraz, dający nieco inne, mniej znane spojrzenie na współczesne południe Włoch i niezwykłe miasto, jakim jest Neapol.

„Ajami”

Konflikt palestyńsko – izraelski, to dziś z całą pewnością jeden z najbardziej dyskutowanych problemów współczesnego świata, od lat nie znajdujący pokojowego rozwiązania. Tytułowa „Ajami”, to dzielnica miasta Jaffa, gdzie dzieje się akcja tego wielowątkowego dramatu. Na styku trzech kultur i religii – islamu, chrześcijaństwa i judaizmu, w świecie gdzie zasady dyktują różne, nierzadko sprzeczne ze sobą kodeksy moralne, fanatyzm często bierze górę nad zdrowym rozsądkiem, a zemsta i ślepo pojmowana sprawiedliwość są na porządku dziennym. Każdy dzień jest w zasadzie walką o przetrwanie. W tym właśnie miejscu na ziemi autorzy filmu osadzają pięć przeplatających się ze sobą historii. Scala je co najmniej kilka tematów przewodnich, a każdy z nich, powtarzany jak mantra, niesie zwykle smutek i ból. Dominujące w obrazie Coptiego i Shaniego są: beznadzieja i brak przyszłości, niemożliwość uniknięcia fatum czy też wyrwania się z pułapki miejsca w którym żyją filmowi bohaterowie, utrata bezpieczeństwa swojego lub swoich bliskich, wreszcie tragiczna historia kilku narodów. To pesymistyczne i ponure w swej wymowie dzieło daje jednak ważny głos w dyskusji na temat aktualnej sytuacji na Bliskim Wschodzie, a język kina jakim się posługuje jest bardzo starannie dobrany, przez co „Ajami” zostaje w pamięci widza na długo po zakończonym seansie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna