Kino

"Ta cholerna niedziela" z szansą na nagrodę. Nominacja dla "lubelskiej" animacji

Dodano: 26 sierpnia 2015, 09:28
Autor: Dominik Smaga

Fot. Materiały Orka Film
Fot. Materiały Orka Film

Międzynarodową nagrodę może zdobyć film „Ta cholerna niedziela”, którego akcja toczy się w naszym mieście. Animację opartą na kryminale Marcina Wrońskiego nominowano do Animago Award 2015. To już drugi „lubelski” film, o którym niedługo może być głośno.

Artykuł otwarty

Czytaj Dziennik Wschodni bez ograniczeń. Sprawdź naszą ofertę

Artykuł otwarty

„Ta cholerna niedziela” znalazła się w gronie 5 filmów z całego świata, które powalczą w kategorii Najlepszy film krótkometrażowy. Filmy oceni zespół jurorów, a wyniki poznamy 15 października. To będzie czwartek.

– Nominacja była dla mnie dużym zaskoczeniem – przyznaje reżyser Przemysław Kotyński. – Myślę, że ten film wybrano dlatego, że jest stylowo czymś innym.

Mroczna opowieść utrzymana jest w czarno-białej konwencji, w kolorze są za to retrospekcje. Głównym bohaterem filmu jest komisarz policji badający sprawę zabójstwa konserwatora zabytków, zaś akcja rozgrywa się w Lublinie lat 30. ubiegłego stulecia.

Kanwą 16-minutowej opowieści jest książka „Morderstwo pod cenzurą”, pierwszy z serii kryminałów Marcina Wrońskiego, który napisał scenariusz animacji. Dialogami zajął się Bartosz Kędzierski (twórca serialu „Włatcy móch”), a reżyser Przemysław Kotyński to... samouk pracujący wcześniej m.in. przy postprodukcji „Powstania Warszawskiego” Jana Komasy, czy też „80 milionów” Waldemara Krzystka.

Animacja, która za granicą występuje pod tytułem „Bloody Sunday”, powstawała ponad dwa lata. – Bardzo czasochłonna była praca przy koncepcji, gdy jeździliśmy w teren i oglądaliśmy miejsca i zastanawialiśmy się, jaki to ma mieć styl – mówi Kotyński, który nie pracuje już w studiu Orka, gdzie wyprodukowano film. – Urodziło mi się dziecko, musiałem być bliżej domu, pracuję jako freelancer, zajmuję się ilustracją prasową.

Wcześniej, bo we wrześniu dowiemy się, jak na 40. Festiwalu Filmowym w Gdyni poradził sobie inny film z akcją osadzoną w Lublinie i w tymże mieście kręcony. To „Panie Dulskie” w reżyserii Filipa Bajona z udziałem Krystyny Jandy, Katarzyny Figury, Olgierda Łukaszewicza, Mai Ostaszewskiej, Soni Bohosiewicz, Władysława Kowalskiego, Mateusza Kościukiewicza i Katarzyny Herman.

Komedia będąca pewnego rodzaju kontynuacją „Moralności Pani Dulskiej” znalazła się w gronie 18 filmów zakwalifikowanych do konkursu głównego. Obraz ten wejdzie na ekrany kin 2 października.

Gość
Gość
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (26 sierpnia 2015 o 17:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ale gniot !!! szkoda czasu na maciejewskiego !!!
Rozwiń
Gość
Gość (26 sierpnia 2015 o 10:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czy, do cholery, można gdzieś obejrzeć tę cholerną niedzielę?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna