Kino

W Art Studio: Wrześniowa edycja "Future Shorts”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 września 2010, 11:09

Najdłuższy ma 18 i pół minuty, najkrótszy trwa trzy minuty – takie filmy zostaną pokazane w środę (29.09) w lubelskim Art Studio.

Na najnowszy seans z cyklu "Future Shorts” złoży się dziesięć filmów krótkometrażowych. Będą to produkcje z czterech kontynentów – europejskie, północnoamerykańskie, azjatycka i australijska. W programie są obrazy niemiecki, niemiecko-brytyjski, duński, francuski, belgijski, irański i australijski oraz trzy amerykańskie.

Trzy szorty to wideoklipy. W krótkometrażówce do "Luv Deluxe”, dynamicznego utworu instrumentalnego Cinnamon Chasers, Amerykanin Saman Keshavarz pokazał pełną mocnych wrażeń samochodową wycieczkę chłopaka i dziewczyny po różnych miastach, zakończoną mrożącą krew w żyłach kryminalną sceną.

Równie ostre są dwa pozostałe klipy. Australijczyk Nash Edgerton nakręcił do piosenki Boba Dylana "Beyond Here Lies Nothing” historyjkę o kobiecie, która pokonała nożem nieproszonego gościa myszkującego w jej mieszkaniu. Francuz Romain Gavras zilustrował kawałek "Stress” grupy Justice obrazami przemocy i wandalizmu z Paryża, po którym grasuje młodociany gang.

Z muzyką silnie związany jest także filmik "The Archive” Seana Dunne'a. Amerykański reżyser sportretował człowieka, który ma największą na świecie kolekcję płyt winylowych. Niestety, jej właściciel w związku z problemami zdrowotnymi zmuszony jest sprzedać swoje zbiory.

Niecodzienny gramofon, będący częścią robota, będzie można zobaczyć w retrofuturystycznej animacji "Hum” Soerena Bendta z Danii. Pewnego razu bohater filmiku postanawia ożywić nieruchomych na co dzień sąsiadów z warsztatu, w którym przyszło mu przebywać.

W programie wrześniowej odsłony "Future Shorts” jest jeszcze jeden obraz animowany. To "Please Say Something”, w którym David O'Reilly przedstawia w dwudziestu trzech 25-sekundowych epizodach skomplikowany związek między kotem i myszą. Animację Irlandczyka mieszkającego w Berlinie nagrodzono Złotym Niedźwiedziem dla najlepszego filmu krótkometrażowego na Berlinale 2009.

Podczas środowego pokazu warto też zwrócić uwagę na obraz "Where Is My Romeo?” Abbasa Kiarostamiego, pokazujący reakcje szesnastu kobiet na kinowy seans "Romea i Julii”. Filmik Irańczyka powstał na 60-lecie festiwalu w Cannes do zbioru "Każdy ma swoje kino”, na który złożyły się 34 trzyminutowe dzieła autorstwa 36 reżyserów z całego świata.

Początek seansu o godz. 18.

Adres: ul. Radziszewskiego 16.

Bilety po 8 zł (normalne) i 6 zł (ulgowe).
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna