Koncerty

Electropunkowe terrorystki

  Edytuj ten wpis

W piątek (30.10) w lubelskim klubie Soundbar wystąpi Lady Electra, Katiusza i Siwa, czyli trio Mass Kotki.

Nazwa tego żeńskiego zespołu brzmi bardzo przymilnie. Ale nie próbujcie przytulać się do Mass Kotek, bo może Was nieźle kopnąć.

Mass Kotki są mocno elektryczne. Tu nie ma żadnych pudłowych gitar, tamburynów czy fletów. Wszystko, na czym grają, jest podpięte do prądu. Lady Electra gra na klawiszu, z którego wydobywa zabójcze riffy, przeszywające melodie i dziarskie beaty. Katiusza wyszarpuje z gitary basowej atomowy puls. Siwa wystrzeliwuje ze swej gitary elektrycznej ostre serie punkrockowych akordów.

Niech Was nie zmylą studyjne zdjęcia tria, na których dziewczyny żartują i uśmiechają się, i fotografie z koncertów, na których artystki, przebrane za panny młode czy punkowe Marilyn Monroe, wydają się robić zabawny show. Wszystko to zmyłka i podstęp muzycznych terrorystek, z którymi spotkanie w klubie jest równie dolegliwą lekcją pokory jak rendez vous z porywaczami na pokładzie samolotu.

Z kim mamy naprawdę do czynienia, wyjaśniają, teksty ich piosenek. "Butelki/ Jeszcze jedno słowo/ Jeszcze jedna chwila/ Jeszcze jedno spojrzenie/ Mój wzrok zabija// Rozpierdalam butelki/ Pięknie brzmi tłuczone szkło/ Wala się wszędzie/ Jeszcze nie mam dość” – śpiewają w numerze "Butelki”.

W utworze "Brutalny erotyzm” słyszymy: "Brutalny erotyzm/ Za 30 złotych/ Brutalny erotyzm/ Wąsy i krosty// Kasia ma przyjaciół/ Bożena czytelników/ Bożena gra w futrze/ Kasia gra w białym staniku// Pan za kamerą/ Wydaje polecenia/ Zejdź z jednej,/ przejdź na drugą,/ graj twarzą/ Genitalia bez makijażu”.

Równie nieprzyjemny jest tekst kawałka "Telewizyjna bulimia”: "Oglądasz wiadomości/ Militarna operacja/ Pokojowa misja/ Tam daleko gdzieś/ Relacja jest na żywo/ To naprawdę płaczą dzieci/ To ich matek krew/ Idziesz do kuchni/ Chyba coś zjesz// Ref: Czujesz się winny/ Czujesz się źle/ Pokojowa misja/ Idziesz coś zjeść/ Telewizyjna bulimia// Rynek dobrze jest zbadany/ Producent przygotowany/ Pepsi i chipsów/ Nie zabraknie/ Wybucha wojna/ Ludzie niespokojni/ Większe dostawy/ Rynek jest przygotowany”.

Już tytuł numeru "Alcatraz” budzi niemiłe skojarzenia, choć wcale nie chodzi o więzienie, tylko o tak nazywający się poznański klub, w którym doszło do spotkania z dresiarzami podczas wernisażu fotografii kobiecego aktu. A oto próbka tekstu piosenki: "Małe oczka przeczesują sale,/ Duże łapki obejmują lale,/ Łyse główki oblegają teren,/ Dla mnie koleś nie jesteś nawet zerem”.

Takimi między innymi słowami Mass Kotki zaaresztują w piątek bywalców Soundbaru. Na początku pewnie będzie trochę strasznie. Ale kiedy pojawią się objawy syndromu sztokholmskiego i ofiary porwania poczują sympatię i solidarność z agresorkami, może zrobić się całkiem przyjemnie.

Początek tego niezwykłego doświadczenia o godz. 21. Trzeba za nie zapłacić 10 zł. Adres: Al. Racławickie 2A.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna