Recenzje książek

Ewa Berberyusz - "Władysław Anders. Życie po Monte Cassino”


Ewa Berberyusz "Władysław Anders. Życie po Monte Cassino” (Agora)
Ewa Berberyusz \"Władysław Anders. Życie po Monte Cassino” (Agora)

Władysław Anders – charyzmatyczny dowódca, strateg, polityk. Ale też czarujący mężczyzna, mąż, ojciec, przyjaciel. Obraz generała Andersa, który stworzyła Ewa Berberyusz jest niejednoznaczny, wielowymiarowy i fascynujący.

Autorce udała się trudna sztuka – ustami wielu osób opowiedziała w reporterski sposób, ale też pięknym, literackim językiem historię człowieka-legendy, o którym – zdaje się – powiedziano już wszystko. Nie umniejszając zasług generała, a nawet uwypuklając je, równocześnie odbrązowiła i nadała tej postaci bardziej ludzki, osobisty wymiar. Dzięki temu czytamy tę książkę, jak znakomitą beletrystykę; z pogranicza historii, reportażu, sensacji.

Ewa Berberyusz dotarła m.in. do żołnierzy Drugiego Korpusu żyjących na emigracji. To oni opowiedzieli jej o swoim wodzu; nieprzeciętnym, wybitnym, charyzmatycznym, ale też trudnym, upartym, konfrontacyjnym. To opowieści tym cenniejsze, iż bardzo osobiste, szczere, w jakiś sposób zwyczajne – choć o niezwyczajnym człowieku. Ci, którzy znali Andersa, mimo upływu wielu lat, wciąż darzą go wielką estymą. Pozostał dla nich symbolem wolności i prawdziwej polskości. Ale też człowiekiem, który kochał życie i czerpał z niego garściami.

Przystojny, uwodzicielski, czuły na kobiece wdzięki był mężczyzną, który fascynował, czarował, rozkochiwał w sobie kobiety. Na swoje towarzyszki życia wybierał kobiety nieprzeciętne; piękne, utalentowane, z artystycznym zacięciem. Z drugą żoną Renatą Bogdańską, autorka spotkała się osobiście. Z tej rozmowy sporo dowiemy się o Władysławie – mężczyźnie, mężu, partnerze. Berberyusz spotkała się także z córkami generała. Z urywków wspomnień wyłania się obraz ciepłego, troskliwego ojca z ułańską fantazją.

Na ile wierne są te wspomnienia, a na ile to wyidealizowany obraz zniekształcony przez upływający czas?

To, tak naprawdę, nie ma znaczenia. Bo nawet jeśli zwykła pamięć zawodzi, to zostaje tzw. pamięć emocjonalna. I właściwie na niej bazuje ta książka. Świetna książka o człowieku, który nie tylko zapisał się w historii, ale przede wszystkim w ludzkich sercach.




Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna