Recenzje książek

Gilad Atzmon "Moja jedna jedyna miłość”

Dodano: 26 lutego 2009, 12:05

Wyd. Czarne

Co wieczór Danny Zilber występuje w największych salach koncertowych Europy. Ubrany w biały garnitur wyszywany diamentami i błyszczące kowbojki z krokodylej skóry, swoją złotą amerykańską trąbka doprowadza publiczność do ekstazy.

Po koncertach przed hordami rozgorączkowanych małolat dzielnie broni go jego menager. To on z tłumu wybiera kilka dziewczyn i prowadzi do garderoby muzyka.

Mimo, że większość dziewczyn swoje majtki zostawia już w holu, żadna z nich nie jest w stanie zaspokoić romantycznego pragnienia miłości jakie dręczy muzyka. Do czasu, aż odwiedza go tajemnicza nieznajoma…

Ale nie o tym jest ta książka. Gilad Atzmon rozczarowany polityką Izraela pisze alternatywną historię swojej ojczyzny.

Jest tu specjalista od promowania żydowskich artystów za granicą, jedyny który potrafi "przekuć w złoto niemieckie poczucie winy”, jest piękna blondynka - super agentka kontrwywiadu, która w elitarnej szkole studiuje tajniki męskiej psychologii i fizjologii, jest też fascynująca spiskowa teoria dziejów.

Bo Izrael Aztmona tylko udaje, że chce pomścić swoich braci. Nieprzerwanie, ale zawsze na próżno szuka zbrodniarzy wojennych, ale nie po to by postawić ich przed wymiarem sprawiedliwości.

Procesy sądowe osłabiłyby siłę oddziaływania Holokaustu. Dlatego odpowiedzialni za śmierć milionów podróżują zamknięci w kontrabasach członków żydowskiej orkiestry, a po przybyciu do Izraela dożywają ostatnich dni w wymyślnych kryjówkach.

To wszystko sprawia, że powieść czyta się jednym tchem. Gorąco polecam!

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

CGK - aplikacja mobilna