Recenzje książek

Grażyna Plebanek, „Nielegalne związki”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 maja 2010, 16:15

Wydawnictwo W.A.B.

W swojej wcześniejszej książce – „Dziewczyny z Portofino” Grażyna Plebanek opisywała świat kobiet uważany za hermetyczny, rządzący się irracjonalnymi przesłankami w którym nierealne marzenia zderzają się często i boleśnie z rzeczywistością. Teraz jej bohaterem jest mężczyzna. Czy będzie mocniejszy, bardziej odporny i mniej emocjonalny niż kobiety Grażyny Plebanek? Otóż nie.

Mówi się o tej książce, że jest to próba zrozumienia tych, którzy prowadza podwójne życie. Teraz bohaterem jest mężczyzna, który ma żonę i kochankę. On, pisarz, tkwi w centrum życia towarzyskiego współczesnej Brukseli w której jego żona robi prawniczą karierę. Spotyka Andreę, dziennikarkę, która zostaje jego kochanką. Jak trójkąt wygląda w jego rozumieniu?

Bruksela to tygiel języków, charakterów, osobowości, cwaniaków i karierowiczów. Żona robi karierę, mąż – Jonathan siedzi w domu. Bo pracuje twórczo. Role się odwracają – to on znajduje się na pozycji kobiety czekającej w domu na powrót partnera, to on jest „osobą towarzyszącą” na imprezach, na które zapraszają żonę. Ale Jonathan nie do końca ma kobiecy charakter. Jego myśli najczęściej krążą wokół seksu.

Poznaje Andreę i zaczyna się ognisty romans. Bohater oczywiście miewa wyrzuty sumienia, ale nie potrafi, a nawet nie chce rozwiązać tej niewygodnej sytuacji. Czy jednak jest to miłość, czy opętanie seksem? Ostatecznie bowiem nuta erotyczna brzmi nieprzerwanie i przez wszystkie karty tej książki, natomiast uczucie zwane miłością jest zbyt słabo udokumentowane.

Jednak z pewnością warto tę rzecz przeczytać. To kawałek niezłej panoramy dzisiejszej emigracji, erotyki nie wulgarnej, uwag o związku możliwym, a nawet nierzadkim. Jednak pozostaje pytanie czy kobieta może opisać ten romans z pozycji mężczyzny? Raczej nie.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna