Recenzje książek

Krzysztof Tomasik "Gejerel. Mniejszości seksualne w PRL-u"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 lipca 2012, 13:58

Krzysztof Tomasik "Gejerel. Mniejszości seksualne w PRL-u"
Krzysztof Tomasik \"Gejerel. Mniejszości seksualne w PRL-u\"

Skąd w ogóle taka książka? Taki temat? Autor wyjaśnia to dość obszernie we wstępie. Okazuje się, że w komunistycznej Polsce pojęcie homoseksualizmu właściwie nie istniało, a jeśli już to wyłącznie w kontekście zboczenia, marginesu, wynaturzenia - czegoś, z czego można się pośmiać, ale co "nas nie dotyczy".

Politycy omijali tę kwestię szerokim łukiem, jako nieznaną i tym samym niepewną. Społeczeństwo zaś miało inne problemy niż zastanawianie się, kto z kim sypia i dlaczego. Publicyści i pisarze, będący obserwatorami życia społecznego, również z dużą rezerwą podchodzili do tematu. Nikomu właściwie nie zależało, by nagłaśniać tę kwestię.

Ale wszystko do czasu. W 1985 roku, na polecenie gen. Kiszczaka zarejstrowano dane setek gejów w całym kraju. Akcję przeprowadziła esbecja pod hasłem "Hiacynt". Oficjalnie chodziło o "kryminogenność" środowiska i "prewencję AIDS", a tak naprawdę o zastraszenie i nakłonienie - już i tak wystarczająco wystraszonych ludzi - do współpracy. Tej spektakularnej akcji autor poświęca w książce sporo miejsca - jako swego rodzaju przełomowej w społecznym obrazie środowiska. Od tego momentu już nazwanego po imieniu, konkretnego. I - jak się okazuje - niejednokrotnie bardzo dla władzy przydatnego, w czym niewątpliwie dużą rolę odgrywał element moralnego szantażu.

Ale o polityce jest w tej książce tak naprawdę najmniej, choć to ona stanowi jej najistotniejsze tło. Przede wszystkim jednak poznajemy szerokie grono mniejszości seksualnych, mające ważny wpływ na życie społeczne i kulturalne peerelowskiej Polski. Jak też to żyjące na marginesie; w sensie społecznym i prawnym. Wystarczy wspomnieć słynną historię Jerzego Nasierowskiego, aktora, kryminalisty, a wreszcie pisarza, który na swojej orientacji seksualnej zbudował własną legendę.

Procesom sądowym, w których główne role grali homoseksualiści, Tomasik poświęca sporo miejsca. Bazuje na reportażach sądowych m.in. Barbary Seidler, która relacjonowała zarówno proces Nasierowskiego, jak też braci Zdzisława, Henryka i Jana Marchwickich (Zdzisław to słynny "Wampir z Zagłębia") - tu również istotne są wątki homoseksualne. To spektakularne procesy, które wpisały się w historię polskiego sądownictwa, ale pokazują one także Polskę tamtych lat; zamkniętą w kręgu uprzedzeń i stereotypów. Zaściankową i pod wieloma względami przerażającą.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna