Recenzje książek

Simon Sebag Montefiore "Stalin. Dwór czerwonego cara"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 sierpnia 2010, 12:15

Wydawnictwo MAGNUM

Treść tej książki jest jednak porażająca. Chociaż autor stara się mało pisać o polityce, a poświęcić jak najwięcej miejsca i uwagi prywatnemu życiu Stalina i jego "dworu”, to przecież zbrodnicza sylwetka satrapy jak widmo śmierci wyłania się z każdego rozdziału tej biografii.

Ci – często – rozpasani ludzie z jego otoczenia też żyli w nieustającym strachu i wirze intryg. Abstrahując od wciąż żywej sympatii dla tyrana w niektórych kręgach Rosji, odcisnął on przecież piętno nie tylko na życiu milionów ludzi, lecz także na granicach i polityce wielu państw.

Także z tego powodu warto te książkę czytać. Brytyjski dziennikarz i pisarz wybrał się w latach dziewięćdziesiątych do byłego imperium radzieckiego.

Do napisania tej książki wykorzystał nieznane dotąd dokumenty, przeprowadził wiele wywiadów ze znajomymi i rodzinami ówczesnych radzieckich przywódców. Chciał dać obraz nie tylko despoty lecz także jego zbrodniczego otoczenia.

Czy rodzina Stalina żyła na prawach wyjątkowych i szczęśliwie? Poniekąd tak, ale cóż, czy można tak żyć w cieniu chimerycznego satrapy?

Ostatecznie przecież pod dachami Kremla nie było nic normalnego. Syn Wasilij chlał do nieprzytomności i z powodu burd i samowoli Stalin wysłał go na front, gdzie także upijał się i demoralizował pułk. Ostatecznie w 1962 roku zmarł z powodu alkoholizmu.

Córka Swietłana po wyjeździe na Zachód zarobiła fortunę wydając wspomnienia, ale szybko ją przepuściła i żyje samotnie i biednie.

Niektóre dzieci "dworzan” Stalina mimo wyrządzonych krzywd rodzicom, albo nawet mimo ich zamordowania, nadal wspominają tyrana z czułością.

Wszystko wokół niego i on sam było wynaturzone. Dostajemy znakomitą, bogato ilustrowaną książkę z mnóstwem faktów, odwołań do poważnych źródeł, a jednak napisaną świetnie z niezwykłą swadą.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna