Recenzje książek

Tadeusz Olszański, "Stanisławów jednak żyje”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 grudnia 2010, 14:54

Wydawnictwo ISKRY

To książka o pięknym mieście, o wspaniałych ludziach i niezwykłej historii, która tu właśnie jak w soczewce kumulowała zawirowania naszej ojczystej historii. Stanisławów – miasto, o którym dzięki Tadeuszowi Olszańskiemu wiemy więcej i wiemy wspaniale, było otwarte dla wszystkich – Polaków i Węgrów, Ukraińców i Żydów.

Miasto, które przygarniało każdego, było przyjazne, tolerancyjne, wielokulturowe i zróżnicowane, ale przecież wszyscy żyli obok siebie i budowali wspólnie.
Nie ma już Stanisławowa. Jest Iwano-Frankiwsk, ale wciąż żyją rozsiani po świecie stanisławowiacy. To nie tylko do nich jest adresowana ta książka pełna wspomnień, nostalgii, opowieści o ważnych miejscach i wydarzeniach.

To dzięki takim cudownym lekturom dowiadujemy się o przeszłości naszych ojców, dziadów, o tym jak tworzyła się niepodległa Polska, jaka była i też co straciliśmy.

Stanisławów w którym żyli zgodnie przedstawiciele wielu nacji, w czasie II wojny stał się areną tragicznych wydarzeń, zagłady mieszkańców, wywózki na Sybir i mordów dokonywanych na Polakach i Żydach przez UPA, NKWD, a później Gestapo.

Olszański wspomina wybitnych obywateli tego miasta, pisze o firmach, organizacjach, o ludziach dzielnych, szlachetnych, prawych. To pełna miłości opowieść o tym, co już stało się przeszłością, ale wciąż w sercach jest bardzo żywe.

Piękne wspomnienia o życiu zgodnym i podzielonym, o mieście niezwykłej urody i niszczonym, o naszej historii opowiedziane w sposób bardzo osobisty, porywające i prawdziwe z unikalnymi, starymi fotografiami.



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna