Recenzje wydarzeń

Dlaczego nie wszedłem do Tektury

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 marca 2010, 07:48

Spotkanie "Martenica”, Lublin, Przestrzeń Działań Twórczych "Tektura”, 1.03.10

Strasznie byłem ciekaw poniedziałkowej imprezy "Martenica” w klubie Tektura. I poszedłem na nią. Ale nie podzielę się z czytelnikami swoimi wrażeniami z tego spotkania poetycko-muzycznego.

Impreza zapowiadała się bardzo interesująco. Zorganizowana z okazji bułgarskiego święta Martenica, podczas którego żegna się zimę i wita wiosnę, miała w programie występy deklamujących i śpiewających poetów oraz Turniej Jednego Wiersza.

Swoją twórczość mieli zaprezentować Milan Milanov, Bułgar studiujący Filologię Słowiańską na UMCS, Rafał Rutkowski, Grzegorz (krwawy) Jędrek i Wojciech Dunin-Kozicki. Prowadzenia spotkania podjął się młody krytyk Maciej Topolski.

Niestety, nie dane mi było wejść do Tektury, a nawet zbliżyć się do jej drzwi. Próbowałem od strony Wieniawskiej przez parking. Nie udało mi się dojść do frontu budynku. Usiłowałem od ulicy Czugały schodami w górę. Musiałem zatrzymać się na parę metrów przed wejściem.

Klub okazał się obiektem niedostępnym przez koszmarne błoto leżące niemal dookoła budynku. Nie była to pierwsza taka sytuacja. W podobny, bardzo skuteczny, sposób obiekt był już chroniony przez siły natury podczas innych imprez, na które zapraszali ich organizatorzy.

Chyba najwyższa pora, żeby dysponenci budynku oddzielili nieporządek od skłotowości. Żeby zaczęli szanować publiczność i nie narażali ludzi na utytłanie się w błocie. Obiecywali, że coś z tym zrobią. Skończyło się na uzbrojeniu dojścia w chodnik dywanowy (sic!) jesienią ubiegłego roku.

W Tekturze działa, zdaje się, kilkunastu animatorów kultury, organizujących co roku ponad sto wydarzeń w samym klubie i kilka dużych imprez wykraczających poza jego ściany. Może by raz zorganizowali zbiórkę pieniędzy na przyzwoity chodnik przed budynkiem.

Zrobienie chodnika nie kosztuje majątek. Sprawdziłem. Przed Tekturą jest jakieś 30 mkw do ogarnięcia. Pokrycie takiej powierzchni płytami chodnikowymi lub kostką brukową kosztuje w specjalistycznej firmie około 3 tys. zł. Oczywiście, można też kupić materiały i samemu zrobić robotę. Wtedy koszt wyniesie mniej więcej 1,8 tys. zł.

Naprawdę warto!

Potem wystarczy już tylko usuwać w zimie śnieg i od czasu do czasu zamiatać w inne pory roku.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna