Recenzje wydarzeń

Filharmonia Lubelska dla dzieci. Kto się nudził, a kto nie?

  Edytuj ten wpis
Dodano: 7 listopada 2011, 17:28
Autor: (pab)

Dzieci po koncercie mogły obejrzeć jak wygląda fortepian (Paweł Buczkowski)
Dzieci po koncercie mogły obejrzeć jak wygląda fortepian (Paweł Buczkowski)

Pomysł otworzenia filharmonii dla małych dzieci jest świetny. Nie wszystko wyszło idealnie, ale i tak podczas pierwszego koncertu "Smyki" dobrze się bawiliśmy. Córka i ja też.

Scena dostojnej Filharmonii Lubelskiej zamieniła się w niedzielę w mało poważny plac zabaw. Dzieciaki tłumnie otoczyły muzyków. Jedni tylko grzecznie słuchali, inni bardziej aktywni próbowali tańczyć, jeszcze innych muzyka nudziła, więc woleli po prostu spacery po sali. Jak w przedszkolu.

45-minutowy koncert nie znudził raczej dorosłych. Klasyki takie jak "Stary niedźwiedź" brzmiały naprawdę znakomicie. A muzycy (także dorośli) wydawali się być zachwyceni chaosem jaki rozgrywał się wokół nich. Być może mieli już dosyć tej obrzydliwie grzecznej dorosłej publiczności.

Nie wszystko organizatorom się udało. Dzieciaki, które usiadły po prawej stronie sceny nie widziały i nie słyszały tyle, ile ich koledzy z drugiej strony. Nie dla wszystkich maluchów wystarczyło też instrumentów niezbędnych w jednym z utworów. A dla trzylatka to bardzo smutna sytuacja.

Mimo to, już teraz warto zaplanować sobie wolne niedzielne przedpołudnie podczas następnego koncertu "Smyki", który odbędzie się 18 grudnia. Polecamy. Paweł i Pola.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna