Teatr

"Przyjdzie Mordor i nas zje” w Teatrze Osterwy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 marca 2015, 16:30

W Teatrze Osterwy trwają ostatnie próby do spektaklu "Przyjdzie Mordor i nas zje” według głośnej książki Ziemowita Szczerka. W książce stężenie hardkoru szokuje. Jeszcze bardziej zaszokuje was obraz Polaków, pokazany na scenie.

Ukraina. Dla jednych legenda i wspólna historia. Dla drugich egzotyczny kraj, wymarzony na podróż z plecakiem. Bohater powieści Ziemowita Szczerka "Przyjdzie Mordor i nas zje” wyrusza w mocno surrealistyczną wyprawę. Zagląda do Lwowa i Drohobycza, Sewastopola, sięga do granicy z Rumunią, żeby zasmakować Dzikiego Wschodu.

Na szlaku spotyka innych Polaków. Na przykład studentki polonistyki, które szukają śladów Schulza. Autor powieści bezlitośnie kpi sobie z polskich turystów, którzy zwiedzają Ukrainę ze sztandarem patriotycznych frazesów na ustach.

W mocnych słowach przedstawia banalne stereotypy i polskie spojrzenie na Ukrainę. I zbija to z "wschodniością”, tkwiącą w Polakach.

Jak Polaków oceniają Ukraińcy? – Przyjeżdżacie tutaj, bo w innych krajach się z was śmieją. I mają was za to, za co wy macie nas: za zacofane zadupie, z którego się można ponabijać. I wobec którego można poczuć wyższość – mówi jedna z bohaterek powieści.

Jedno jest pewne. Książkę Ziemowita Szczerka świetnie się czyta. Autor daje czytelnikom z premedytacją przygotowany koktajl. Jak ten koktajl wykorzystają realizatorzy spektaklu?

Scena przed Cmentarzem Łyczakowskim nie pozostawia złudzeń. Białe autobusy pełne turystów to białe larwy, które oblazły miasto. I robią sobie żerowisko. Tłuste, ciężkie i lepkie. Zapowiada się niewygodny, bolesny, pełen ironii spektakl.

Prapremiera 14 marca o godz. 19, pierwsze spektakle 15, 17–22 marca, godz. 19, rezerwacja biletów, kasa: 81 532 44 36, mail: biuro@teatrosterwy.pl.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna