Teatr

Teatr Muzyczny zaczyna sezon "Księżniczką czardasza”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 września 2008, 14:22

Najpopularniejsze dzieło Emmericha Kalmana w reżyserii Artura Hofmana miało na długo zejść z afisza lubelskiej sceny muzycznej.

Ale powraca. W sobotę o 18.

Popularność ostatnich przedstawień "Czardaszki” w poprzednim sezonie przekonała dyrekcję teatru, że jeszcze nie pora na wycofywanie z jego repertuaru inscenizacji, która premierę miała cztery lata temu.

To bardzo dobra wiadomość dla miłośników podkasanej muzy w jej najbardziej esencjonalnym wydaniu. Libretto operetki to klasyczny miłosny komediodramat z happy endem. Akcja rozgrywa się w Budapeszcie i Wiedniu na początku XX w.

Fabułą jest historia miłości gwiazdy budapeszteńskiego variete Sylvy Varescu i austriackiego księcia Edwina von Lippert-Weylersheim. Ich uczucie wystawione jest na ciężkie próby: opór rodziny chłopaka, jego wcześniejsze zobowiązania matrymonialne, liczne nieporozumienia.

Jednak wszystko kończy się po myśli zakochanych. Nie może być mowy o żadnym mezaliansie, kiedy wychodzi na jaw, że matka młodego arystokraty sama była w młodości artystką sceniczną.

Kalman skomponował do libretta osadzonego w dużej mierze w rozrywkowym środowisku adekwatną, bardzo przebojową muzykę. Można wręcz powiedzieć, że przebój goni tu przebój. A dominują w nich wyraziste melodie węgierskie.

Najsłynniejsze hity to "Artystki, artystki, artystki z variete”, "Bo to jest miłość” i "Choć na świecie dziewcząt mnóstwo”.

Atutami operetki, która po raz pierwszy została wystawiona w 1915 roku, są też dynamiczne układy baletowe i nie trącący myszką dowcip słowny.

Lubelska ekipa pod przewodnictwem Artura Hofmana bardzo dobrze poradziła sobie z "Czardaszką”. Sylva błyszczy pełnym blaskiem dzięki grającej ją Renacie Drozd: uroczej, świetnie śpiewającej i dysponującej nieprzeciętnymi możliwościami aktorskimi. Edwin jest przekonywujący w swych rozterkach miłosnych dzięki Tomaszowi Janczakowi: śpiewakowi umiejętnie poruszającemu liryczną strunę i czułemu aktorowi.

Orkiestra gra sprawnie i stylowo. Scenografia i kostiumy z wdziękiem przenoszą widzów w barwne realia salonów i zmysłowy świat varietes austrowęgierskich z początku XX wieku.

Nic, tylko iść na spektakl. Bilety - od 30 do 45 zł - do kupienia w kasie teatru, ul. Skłodowskiej 5.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna