Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Kacper usłyszy. Rodzice zbierają pieniądze na następną operację

Utworzony przez AK, 13 stycznia 2014 o 14:47
Witam Czegoś tu nie rozumiem. Z tego co wiem, operacja wszczepienia implantu jest refundowana z NFZ a nawet drugiego (oczywiście o ile dziecko jest ubezpieczone). Rodzice pracują więc raczej posiadają ubezpieczenie. W kwestii przeznaczania kilku tysięcy miesięcznie na rehabilitację.... raczej nie jest to możliwe. Moja córka ma wszczepiony implant, refundowany z NFZ. A rehabilitacja logopedyczna jest kosztowna ale na pewno nie kilka tysięcy miesięcznie. Można korzystać z pomocy PCPR, dofinansowują do zakupu oprogramowania czy też zakupu komputera, itp... Wizyty u logopedy mamy również w ramach NFZ i to co tydzień. Pozwolę sobie stwierdzić, że powyższy artykuł niesie ze sobą duże prawdopodobieństwo odbiegania od prawdy. Piszę to z całą odpowiedzialnością jako matka dziecka w takiej samej sytuacji. PS... chyba, że chłopczyk posiada inne sprzężenia o których Państwo nie piszecie. Pozdrawiam AK
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szanowna Redakcjo, drodzy Czytelnicy! Wciskacie ludziom nieprawdę i w ten sposób krzywdzicie inne dzieci niepełnosprawne oraz ich rodziców, którzy tracą wiarygodność,  a ze swoich czytelników robicie idiotów. OPERACJA WSZCZEPIENIA IMPLANTU ŚLIMAKOWEGO JEST W 100% REFUNDOWANA - obecnie (od kilku lat) refundowana jest także druga implantacja. Mam dwójkę dzieci z niedosłuchem, jedno z nich ma wszczepiony implant ślimakowy - dzieci są stale rehabilitowane u logopedów, surdopedagogów, terapeutów SI oraz psychologów i nie ośmieliłabym się stwierdzić, że kosztuje mnie to kilka tysięcy złotych - kilkaset - owszem - łącznie z dojazdami. Na część zajęć jeździmy prywatnie, ale wiele z nich jest refundowane przez NFZ czy też koszty pokrywa miasto (Poradnia Pedagogiczno-Psychologiczna, poradnie logopedyczne, przedszkole itd.) Ktoś tu kłamie - albo Rodzice, albo Portal. Miejcie trochę przyzwoitości i zdejmijcie ten artykuł, w którym dopatruję się chęci wyłudzenia pieniędzy. Moi chłopcy mają założone subkonta w tej samej fundacji, również zbieramy pieniążki z 1% i darowizn, ale nie ośmieliłabym się oszukiwać naszych darczyńców - zawsze staram się przedstawić rzeczywiste wydatki i koszty, chcę, żeby ludzie wiedzieli na co wydaje się ich pieniądze. Nie okłamuję ludzi, którzy chcą mi pomóc z dobrego serca.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Na reszcie !!! --> http://otourl.pl/_tusk-nie-zyje <-- czytaj tu dalej  
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zgadzam się z powyższymi opiniami. Też mam dziecko z implantem, czekamy na drugi. Operacje są refundowane przez NFZ. Jest dużo możliwości rehabilitacji bezpłatnej - ośrodki PZG, poradnie psychologiczno-pedagogiczne, dla dzieci spoza dużych ośrodków miejskich jest bezpłatny program Dźwięki Marzeń, w ramach którego logopeda przyjeżdża do dziecka do domu. No a płatnych możliwości rehabilitacji jest jeszcze więcej, ale na pewno nie są to koszty kilku tysięcy miesięcznie! Nawet jeśli dodamy koszty baterii do implantu, czy podróży do ośrodka implantującego na ustawienia implantu (raz na kilka miesięcy), to kwota ta jest z sufitu!  Przykre to, bo ktoś, chcąc dla siebie coś ugrać, godzi w wiarygodność innych rodziców, borykających się z podobnymi problemami... Sama zbieram 1% na potrzeby rehabilitacji córki, ale robię to fair, bez naginania faktów...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szanowna Redadakcjo Drodzy Czytelnicy.Jestem mamą Kacperka. Nie chodziłam, nie poprosiłam o artykuł, który został zamieszczony. Ktoś zadzwonił zaproponował, pomyślałam że fajnie że ktoś chce pomóc. Artykuł został zamieszczony bez mojej zgody. Nie zostałam poinformowana że się ukaże. O zamieszczonym artykule dowiedziałam się przypadkiem. Autorkę poniosła fantazja, jestem tak samo zbulwersowana jak czytelnicy. Po pierwsze wszczepiony implant był w 100% refundowany przez NFZ. Po drugie prof. Skarżyński nie operował syna. Po trzecie rehabilitacyja nie kosztuje kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie. Przy okazji dowiedziałam się o dokładnym terminie operacji, jestem w szkoku. Do fundacji nie zapisalam się z myślą o kolejnej operacji. Proszę o zdjęcie artykułu gdyż odbiega od prawdy którą przedstawiłam.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem" aby dodać komentarz: