Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Kursantka spowodowała wypadek. Szkoła nauki jazdy: Prawo jest prawem

Utworzony przez Gość, 5 listopada 2009 o 22:27
No i kogo my tu mamy? Włascicieli ośrodka którzy nie widzą powodu by wydawać pieniadze na zwiększenie bezpieczeństwa swych kursantów, osób, które nie mają doświadczenia za kierownicą i dla których najmniejszy poślizg oznacza wypadek. Wypadek za który odpowiedzialnością można obarczyć oczywiście instruktora, nie wspominając o tym, ze instruktor nie ma własnej kierownicy i nie jest w stanie wyprowadzić samochodu z poslizgu. Samochód się wyklepie z ubezpieczenia, a jak nie wystarczy, to sie obciąży instruktora i styknie, a może nawet zostanie coś extra. Mamy tez kursantkę blondynkę chcącą być pełnoprawnym kierowcą która nie widzi jednak jakiegokolwiek powodu aby sie zainteresować czy pojazd który ma prowadzić jest przygotowany do warunków zimowych, mimo że takie zainteresowanie podpowiada zdrowy rozsądek i wymagania egzaminacyjne kontroli przygotowania samochodu do jazdy. Kiedys wyjedzie zapewne bez hamulców i powie "przeciez to mąż odpowiada za stan samochodu, ja nie wiedziałam". I na koniec mamy kozła ofiarnego czyli instruktora, który majac klienta na dodatkowe jazdy nie może wziac go na plac, i nie może odmówic przeprowadzenia jazd ze wzgledu na brak zimowych opon nie narażajac sie na utrate pracy. Business is businees, jak samochód nie jeździ to nie zarabia na włascicieli. Kto jeździ ten wie, że jazda na letnich oponach przy pierwszym ataku zimy, kiedy słuzby drogowe są tradycyjnie zaskoczone jest nawet dla doswiadczonego kierowcy szleństwem, a dla niedoswiadczonego wręcz samobójstwem. Moim zdaniem w pierwszym rzędzie ławy oskarżonych powinni zasiaść własciciele osrodka, a juz na pewno powinni stracić uprawnienia do prowadzenia OSK.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
No i kogo my tu mamy? Włascicieli ośrodka którzy nie widzą powodu by wydawać pieniadze na zwiększenie bezpieczeństwa swych kursantów, osób, które nie mają doświadczenia za kierownicą i dla których najmniejszy poślizg oznacza wypadek. Wypadek za który odpowiedzialnością można obarczyć oczywiście instruktora, nie wspominając o tym, ze instruktor nie ma własnej kierownicy i nie jest w stanie wyprowadzić samochodu z poslizgu. Samochód się wyklepie z ubezpieczenia, a jak nie wystarczy, to sie obciąży instruktora i styknie, a może nawet zostanie coś extra. Mamy tez kursantkę blondynkę chcącą być pełnoprawnym kierowcą która nie widzi jednak jakiegokolwiek powodu aby sie zainteresować czy pojazd który ma prowadzić jest przygotowany do warunków zimowych, mimo że takie zainteresowanie podpowiada zdrowy rozsądek i wymagania egzaminacyjne kontroli przygotowania samochodu do jazdy. Kiedys wyjedzie zapewne bez hamulców i powie "przeciez to mąż odpowiada za stan samochodu, ja nie wiedziałam". I na koniec mamy kozła ofiarnego czyli instruktora, który majac klienta na dodatkowe jazdy nie może wziac go na plac, i nie może odmówic przeprowadzenia jazd ze wzgledu na brak zimowych opon nie narażajac sie na utrate pracy. Business is businees, jak samochód nie jeździ to nie zarabia na włascicieli. Kto jeździ ten wie, że jazda na letnich oponach przy pierwszym ataku zimy, kiedy słuzby drogowe są tradycyjnie zaskoczone jest nawet dla doswiadczonego kierowcy szleństwem, a dla niedoswiadczonego wręcz samobójstwem. Moim zdaniem w pierwszym rzędzie ławy oskarżonych powinni zasiaść własciciele osrodka, a juz na pewno powinni stracić uprawnienia do prowadzenia OSK.
jedna małą rzecz, kursantka nie była w stanie rozróżnić opon letnich od zimowych... bo skąd miała to wiedzieć?? nie jest to wymagane, więc OSK tego nie uczą... wymagane jest jedynie sprawdzenie płynów oraz świateł więc nie ma co tu obarczać kursantki... trzeba raczej zastanowić się nad systemem szkoleń... Nie długo ceny kursów mają być podniesione przez obarczenie ich podatkiem... może zamiast tego jakieś dodatkowe lekcje praktyczne... typu sprawdzenie ogólnego stanu samochodu, klocki hamulcowe itd. zmiana koła, rozróżnianie opon no i przede wszystkim mata poślizgowa??
Zaloguj się, aby oddać głos
0
TomekLbn napisał:
jedna małą rzecz, kursantka nie była w stanie rozróżnić opon letnich od zimowych... bo skąd miała to wiedzieć?? nie jest to wymagane, więc OSK tego nie uczą... wymagane jest jedynie sprawdzenie płynów oraz świateł więc nie ma co tu obarczać kursantki... trzeba raczej zastanowić się nad systemem szkoleń... Nie długo ceny kursów mają być podniesione przez obarczenie ich podatkiem... może zamiast tego jakieś dodatkowe lekcje praktyczne... typu sprawdzenie ogólnego stanu samochodu, klocki hamulcowe itd. zmiana koła, rozróżnianie opon no i przede wszystkim mata poślizgowa??
Naprawde myslisz że nawet średnio rozgarnietemu człowiekowi nie przyjdzie do głowy pytanie czy samochód jest przygotowany do takich warunków jesli dzień wczesniej była ładna pogoda, a w dzień wyjazdu nastepuje atak zimy? Porównujac to: czy ta kursantka nie zmieniła butów z sandałów w których chodziła dzień wczesniej na zimowe kozaki? Temat zimowych opon jest wałkowany od kilku lat, czy ta kobieta zyje na pustyni i nigdy nie słyszała tego pojecia? OSK nie uczy tez sprawdzania hamulców, wiec czy mozna bezkarnie wyjechac bez hamulców i tłumaczyć ze mnie tego nie nauczyli? Nie obwiniam kursantki, bo moim zdaniem najbardziej zawinili własciciele OSK nie zapewniajac bezpiecznego przeprowadzenia zajec, a w tym przypadku ich nie odwołujac, i nijak nie wierze, ze nie wiedzieli, ze jazdy sie odbywaja. Dziwię sie tylko jej tłumaczeniu dyskwalifikującemu ja zupełnie jako kierowcę.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Właśnie że obwiniasz kursantkę. Nie rób z niej takiej blondynki - nawet jeśli w mediach się trąbi o zmianie opon na zimowe, to zapewne NIKT jej nie pokazał na czym różnica polega i nie rozpoznałaby rodzaju opon na samochodzie. Poza tym miała pełne prawo sądzić, że auto do nauki jazdy jest przygotowane do istniejących warunków - wszak to nie jej samochód i nie ona ma dbać o jego stan techniczny. Instruktor to kozioł ofiarny ? Bu ha ha - oni pracują na akord, mają płacone od ilości odbytych jazd z kursantami. Właściciel kazał mu jeździć w niedzielę ? Szczerze wątpię ... i to instruktor powinien ponosić pełną odpowiedzialność za to, co dzieje się podczas jazd kursantów - jego obowiązkiem jest zapewnienie bezpiecznego pojazdu do odbycia jazd oraz takie instruowanie kursanta, aby poruszał się bezpiecznie. Ale ten tutaj koniecznie chciał jeszcze parę złotych dorobić ... przeliczył się. Zmiana opon na zimowe NIE JEST obowiązkowa, i o tym się na kursach nie wspomina. Sprawdzenie poziomu płynu hamulcowego jest akurat elementem egzaminu i tego OSK uczą. Nie od dziś wiadomo, że OSK uczą jak zdać egzamin, a nie uczą jeżdżenia samochodem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
mig napisał:
Właśnie że obwiniasz kursantkę. Nie rób z niej takiej blondynki - nawet jeśli w mediach się trąbi o zmianie opon na zimowe, to zapewne NIKT jej nie pokazał na czym różnica polega i nie rozpoznałaby rodzaju opon na samochodzie. Poza tym miała pełne prawo sądzić, że auto do nauki jazdy jest przygotowane do istniejących warunków - wszak to nie jej samochód i nie ona ma dbać o jego stan techniczny. Instruktor to kozioł ofiarny ? Bu ha ha - oni pracują na akord, mają płacone od ilości odbytych jazd z kursantami. Właściciel kazał mu jeździć w niedzielę ? Szczerze wątpię ... i to instruktor powinien ponosić pełną odpowiedzialność za to, co dzieje się podczas jazd kursantów - jego obowiązkiem jest zapewnienie bezpiecznego pojazdu do odbycia jazd oraz takie instruowanie kursanta, aby poruszał się bezpiecznie. Ale ten tutaj koniecznie chciał jeszcze parę złotych dorobić ... przeliczył się. Zmiana opon na zimowe NIE JEST obowiązkowa, i o tym się na kursach nie wspomina. Sprawdzenie poziomu płynu hamulcowego jest akurat elementem egzaminu i tego OSK uczą. Nie od dziś wiadomo, że OSK uczą jak zdać egzamin, a nie uczą jeżdżenia samochodem.
Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Dwóch biznesmenów zaoszczedziło 1,5 tysiąca kosztem bezpieczeństwa innych i podstawiło w czasie sniezycy auto na letnich kapciach osobom bez żadnego doświadczenia i wypracowanych odruchów, co jak wynika z artykułu przyczyniło się do tragediii. Jak to nazwać? Za chwilę powiedzą, że nie wiedzieli, ze maja jakąkolwiek szkołe jazdy A kursantka musi mieć ubytki w mysleniu skoro nie upewniła sie ze auto jest przygotowane do takich warunków i to moze byc jej jedyna wina.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Proszę wskazać przepis prawa mówiący o obowiązkowym zakładaniu opon zimowych na koła. Jeżeli jest to jakich pojazdów dotyczy rowerów, motorów traktorów i innych też. przecież to absurd.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Proszę wskazać przepis prawa mówiący o obowiązkowym zakładaniu opon zimowych na koła. Jeżeli jest to jakich pojazdów dotyczy rowerów, motorów traktorów i innych też. przecież to absurd.
Mam też wątpliwosci co do tego czynu.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Naucz sie czytac ze zrozumieniem. Dwóch biznesmenów zaoszczedziło 1,5 tysiąca kosztem bezpieczeństwa innych i podstawiło w czasie sniezycy auto na letnich kapciach osobom bez żadnego doświadczenia i wypracowanych odruchów, co jak wynika z artykułu przyczyniło się do tragediii. Jak to nazwać? Za chwilę powiedzą, że nie wiedzieli, ze maja jakąkolwiek szkołe jazdy A kursantka musi mieć ubytki w mysleniu skoro nie upewniła sie ze auto jest przygotowane do takich warunków i to moze byc jej jedyna wina.
Ostatnie zdanie i obwinianie kursantki bardzo mi sie nie podoba . Że tak brzydko sie wyrażę zasranym obowiązkiem OSK jest mieć sprawne i gotowe do jazdy samochody . Jako kursant co mnie obchodzi że opony są letnie a nie zimowe w prawdzie tu chodzi o bezpieczeństwo jazdy ale czy to nie wina OSK i instruktora . Po za tym jest wiele ośrodków które mają samochody z oponami letnimi i też jeżdżą po prostu miała pecha
Zaloguj się, aby oddać głos
0
uważam że winę ponosi w 100% instuktor . opony to marginalna sprawa . jeżeli warunki na drodze się pogorszyły powinien podjąć działania ( np. zwolnić ) . samochód jak jedzie wolno raczej nie wpada w poslisk . winnym jest też system szkolenia instruktorów . dziwnym jest dla mnie że osoba która ma prawko od 3 lat kończy kurs instruktora i zaczyna uczyć .. TO JEST JAKIEŚ NIEPOROZUMIENIE !!! . potem patrzysz jak blądynka dwódziesto paro letnia siedzi na prawym siedzeniu nauki jazdy i gada przez komórę . DO CHOLERY CZEGO ONA MOŻE NAUCZYĆ !! SAMA JESZCZE DOBRZE NIE POTRAFI JECHAĆ ....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A moim zdaniem powinni jeszcze oskarżyć zarządcę drogi! W normalnym kraju droga krajowa i wojewódzka była by czarna a nie biała! Ale u nas nie! Kasę biorą nie małą z naszych podatków ale robotę to w d..e mają! Co to za kraj że nikt za nic nie odpowiada! A winę zwalają na ofiary wypadków! I to ma być Europa? To jeszcze nie Afryka nawet!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Driver napisał:
A moim zdaniem powinni jeszcze oskarżyć zarządcę drogi! W normalnym kraju droga krajowa i wojewódzka była by czarna a nie biała! Ale u nas nie! Kasę biorą nie małą z naszych podatków ale robotę to w d..e mają! Co to za kraj że nikt za nic nie odpowiada! A winę zwalają na ofiary wypadków! I to ma być Europa? To jeszcze nie Afryka nawet!
Cyrk Panie Cyrk a siedzieć ktoś pójdzie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Proszę wskazać przepis prawa mówiący o obowiązkowym zakładaniu opon zimowych na koła. Jeżeli jest to jakich pojazdów dotyczy rowerów, motorów traktorów i innych też. przecież to absurd.
Wystarczy zdrowy rozsądek aby zmienić opony dla własnego bezpieczeństwa -o kursantach NIEwspomnę oni płacą za dobrą nauke
Zaloguj się, aby oddać głos
0
markus 46 napisał:
Wystarczy zdrowy rozsądek aby zmienić opony dla własnego bezpieczeństwa -o kursantach NIEwspomnę oni płacą za dobrą nauke
jestem instruktorem i wywalczylam sobie opony i zmieniam je na koniec pazdziernika kazdego roku i dbam o to.przeciez to jak buty.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Proszę wskazać przepis prawa mówiący o obowiązkowym zakładaniu opon zimowych na koła. Jeżeli jest to jakich pojazdów dotyczy rowerów, motorów traktorów i innych też. przecież to absurd.[/quote] [quote name='Gość' post='190169' date='7.11.2009, 19:23:45']jestem instruktorem i wywalczylam sobie opony i zmieniam je na koniec pazdziernika kazdego roku i dbam o to.przeciez to jak buty.
No to instruktor powiedz jak to się ma do sprawy ty w końcu wiedzący najlepiej.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
http://forum.dziennikwschodni.pl/Kursantka...dku-t23837.html - adres dyskusji pod pierwszym tekstem - pojawiły sie dwa nowe tematy na forum - sprytne:))
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: