"Kiedy dziury grożą uszkodzeniem aut, musimy szybko naprawiać nawierzchnię, żeby miasto nie płaciło odszkodowań." Doprawdy wzruszające. To się dowiedziliśmy, że możemy ubiegać o odszkodowania niszcząc nasze samochody na parkingach na Szkolnym Dworze, przed Rywalem, na rogu Prostej i Narutowicza, na Piłusudskiego. Trudno to nazwać jakimiś parkingami. To są jakieś bajora, do których jesteśmy zmuszeni wstawiać nasze samochody. Proponuję Panu Prezydentowi ziemię, z której ma być usypany kopiec upamiętniający okrogłą rocznica odzyskania niepodległości przeznaczyć na zasypanie tych wilczych dołów na tzw. parkingach w centrum Białej Podlaskiej. Myślę, że to lepszy pomysł na uczczenie ważnej daty z naszej histori, niż sięganie do pomysłów rodem z XIX. Szlag trafia każdego kierowcę, jak musi zaparkować gdzieś na jednym z tzw. parkingów. W takich momentach człowiek się zastanawia za co Ci nasi włodarze miasta biorą te ciężkie pieniądze? Najpierw panowie szlachta drogi, ulice, chodniki, parkingi. Żeby przynajmnie było po czym chodzić, jeździć i parkować samochody. Potem możecie budować sobie stanice wodne, a nawet tor formuły 1.
Zaloguj się, aby oddać głos
0