Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

W Białej Podlaskiej nie warto uczyć się turystyki

Utworzony przez twoja stara, 20 kwietnia 2011 o 10:33
W końcu po tylu latach ktoś poszedł po rozum do głowy. Podobnie powinni zrobić ze szkołami wyższymi - fabryką bezrobotnych typu BergierKing i AWF. W hotelu można pracować nie mając ani matury ani wykształcenia choćby zawodowego. Do prowadzenia gospodarstwa agroturystycznego też nie trzeba kończyć ani technikum ani tym bardziej studiów. Wystarczy wykazać się kulturą osobistą i co najwyżej umiejętnością czytania i poprawnego pisania. Terapeutów, masażystów(tek) i nauczycieli też mamy aż nadto. Jak ktoś idzie na AWF z myślą, że poprawi swoją kondycję fizyczną i dostanie się do straży granicznej, to się grubo myli i marnuje co najmniej 3 lata swojego życia. Wybór zawodu w mieście, gdzie nie ma przemysłu lub większej produkcji, a szerzy się graniczny handel i cwaniactwo jest rzeczą trudną. Na usługach niewiele się zarobi, kiedy nie ma kto za te usługi płacić. Odkąd pamiętam, Biała nie kształciła nigdy dobrej kadry. Nie kształciła, bo nie miała po co. Podobnie jest z rynkiem pracy i kółko się zamyka. Mimo, że region jest tani do życia i inwestowania, bo tak na prawdę nie ma tu konkurencji pomiędzy pracodawcami. Stała stawka u wszystkich. Długo jeszcze tak zostanie. Jako taki przemysł może przyciągnąć tylko tania siła robocza i na tę chwilę nic więcej. Każdy kto ma jakieś lepsze kwalifikacje i/lub umiejętności szuka szczęścia głębiej w Polsce i omija to zagłębie buraczane szerokim łukiem. Po co mi zadawać się z przedsiębiorcą, który w momencie kiedy chcę odejść straszy mnie, że postara się bym nigdzie (na tym zadupiu rzecz jasna) pracy nie znalazł? Wybaczcie, ale nadzieja że znajdzie kwalifikowanego spawacza/elektryka/mechanika z doświadczeniem za 20 zeta na godzinę jest co najmniej złudna. Za 20 zeta brutto. A brutto to tak jak długość penisa razem z kręgosłupem - tak dla mniej kumatych. Jedynie radzą sobie tylko Ci, którzy mieli pomysł na życie i własny biznes. Tego akurat żadna szkoła ani kursy nie nauczą. Jeśli natomiast ktoś chce polegać na kimś innym - czyli pracować u niego i dobrze zarabiać, to na pewno nie w tym regionie. 100 lat minie i tu się nie zmieni. Lasy i buraki będą dalej rosły. Komuna się skończyła prawie ćwierć wieku temu i budżetówka Was nie wykarmi. Polska B jak była tak jest. Może warto zadać pytanie osobom mającym coś do powiedzenia w tym mieście? Dlaczego nie ściągają tutaj poważnych firm, a budują nam same sklepy? Może w szkołach zawodowych powinno się utworzyć kierunki typu "pozycjoner towaru" i "kasjer/ekspedient" z rozszerzonym kursem na długie przetrzymywanie moczu i stolca...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
twoja stara napisał:
Może warto zadać pytanie osobom mającym coś do powiedzenia w tym mieście? Dlaczego nie ściągają tutaj poważnych firm, a budują nam same sklepy? Może w szkołach zawodowych powinno się utworzyć kierunki typu "pozycjoner towaru" i "kasjer/ekspedient" z rozszerzonym kursem na długie przetrzymywanie moczu i stolca...
Twoja Stara, a zapewne Twoj Stary: artykul swietny, szczery do bolu. Dobre podsumowanie Białej Podlaskiej i większosci miejscowosci w Polsce. Urzedy nie zarabiaja na siebie, wiec maja to gdzies czy da ktos tu prace czy nie. Mniej kasy? To sie zaciagnie kredyt = przyszle pokolenia splacą. A co bedzie jak koniunktura padnie za 5lat? A co ich to obchodzi? Juz pewnie nie beda przy korycie, niech kto inny sie martwi jak zabraknie kasy a wszystko, niech sprzedaje reszte budynkow, terenow i dzialek. Nie ich problem. Urzedasom nikt nie placi za wyniki, im placi sie niezaleznie czy cos robia czy nie. I w tym jest problem. Nie licz na dalsza poleminkę, ludzi to nie interesuje, spoleczenstwo to buraki. Odpowiedziec na temat wypadku, Smolenska, przyczyn katastrofy lotniczej to łatwiejsze...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
W tej chwili nie ma pracy dla nikogo, jedynie w stolicy jest szansa na stanowisku call center -czyli 6 zł netto za godzinę. Po kierunkach logistycznych, obsłudze transportu oraz pokrewnymi kierunkami już dawno nawet absolwenci politechnik pracy nie mają nawet za pensję minimalną krajową. Proszę podzwonić po firmach transportowych, największych w regionie-tych z Siedlec, Mińska, Warszawy i sprawdzić ...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Buffa, aż takich problemów z pracą w dużych miastach nie ma. Kryzys jest tylko w mediach - uwierz mi. Prawdopodobnie nasłuchałeś się opinii od mało ambitnych i mało asertywnych osób ze słabą lub zerową znajomością języka obcego. Ewentualnie mógł Ci tak naopowiadać jakiś cienki w uszach przedsiębiorca, u którego obecnie pracujesz, bojący się o to że odejdziesz i nikogo nie będzie na Twoje miejsce.
Ostatnio edytowany 21 kwietnia 2011 o 09:33
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: