od czerwca jak dowiedziałem się z gazety "supertydzień" dyrektor pogotowia chce zmniejszyć obsadę R ki do 3 osób. Niech sobie najpierw pensję zmniejszy. Widziałem pracę pogotowia w 4 i 3 osoby i powiem tak: 3 osoby to za mało jak coś się dzieje, a powiedzmy szczerze karetka R raczej nie jeździ do rzeczy błahych. Niech ten dyrektor może zastanowi się nad zmianą miejsca pracy, a nie zmianą obsady karetek. Oczywiście uspokaja on mieszkańców , ale taka jego rola, bo w ten sposób bedzie miał więcej pieniedzy dla siebie. pisze w artykule, że "paradoksalnie 3 osoby lepiej sobie poradzą"-pytam jak?? zabrać ze sobą 2 polecaki , tlen, defibrylator nosze na 4 piętro. kto ma to wziąść? lekarz?wątpię. jak ratownik trzesącymi się rękami potem ma założyć wkłucie? ale jak potem się coś stanie to oczywiście wina pogotowia a nie dyrektora , bo on wypnie dupę i zawsze się wybroni.a kto dostanie w dupę? zespół karetki.
Zaloguj się, aby oddać głos
0