Szanowny Panie Redaktorze, w związku z Pana interesującym i rzetelnym tekstem rozdzwoniły się do mnie telefony pięknych kobiet, które domagają się ode mnie wierszy, ze szczególnym uwzględnieniem miłosnych. Wszystko dlatego, że przy moim nazwisku pojawiło się wytworne i działające jak magnes słowo "poeta". Otóż pragnę wyprowadzić wszystkich, w tym i Pana, z błędu: Wierszy j e s z c z e nie piszę, gdy zaś już owo nieszczęcie się stanie, „Dziennik” będzie tym organem, w którym chciałbym debiutować. Nie wiem, jaki to będzie tekst, na jaki temat i czy z puentą, lecz znam już debiutu datę; To pierwszy kwietnia tegoż roku. Łączę najlepsze pozdrowienia – literat ze skansenu Bernard Nowak
Zaloguj się, aby oddać głos
0