CYTAT(baciar @ 3.07.2008, 05:33) * Prokuratura Rejonowa w Opolu Lubelskim umorzyła dochodzenie sąsiada Michała D. i Marcina S. oraz ojca Michała D. Z a groźby karalne, które były kierowane przez tych osób w kierunku moim i mojego męża Groźby polegały na tym, że Michał D Powiedział mnie i mojemu mężowi, że jak mąż złoży pismo do prokuratury , że on skłamał na konfrontacji i że jak był nie pełnoletni to pił alkohol to zagroził że napuści z Sylwią G. na nas swoich kumpli i że nas zabiją a potem urwą głowy. Ja mężem wiozłam to pod uwagę jako groźbę karalną i mamy obawę że zostanie ona spełniona. Michał Dębiński spełnił swoją groźbę i nastawił tego samego dnia na mnie i męża kolegę Marcina S, Który był wcześniej moim sąsiadem. Obecnie Marcin S przyjeżdża samochodem do swoich rodziców, którzy są naszymi sąsiadami oraz państwa Dębińskich , którzy znają się od dziecka. O godz. Około 17.28 wyszłam z domu mojej mamy i moim mężem oraz z bratem kierowaliśmy się do naszego domu po książeczkę Rum dziecka . Około 17.30 wyjeżdżał z podwórka samochodem osobowym Marcin S. w kierunku ulicy. Ja z mężem byłam koło kwiaciarni i z bratem. Marcin S. minął nas samochodem zatrzymał się na drodze między chodnikami a ulicą, gdy zobaczył, że już nie idziemy z mężem gęsiego wrzucił wsteczny bieg i gwałtownie cofnął do tyłu. Marcin S. zobaczył że nas samochodem nie przejechał to gwałtownie się zatrzymał i w wysiadł z samochodu i zaczął męża wyzywać od różnych . Marcin S.powiedział że jak mąż złoży do Prokuratury jakiś wniosek na Sylwie G. i Michała D. to zabije męża i urwie mu głowę. Do Marcina S. podeszły jakieś jego koledzy którzy przypadkowo szły po drugiej stronie ulicy . Ja wyjęłam telefon komórkowy i zaczęłam dzwonić na policję a w tym czasie Marcin S. podszedł do bagażnika z tyłu samochodu i wyjął klucz samochodowy o długości 50 lub 65cm S. Marcin chciał już podejść już z tym kluczem do mojego męża ale się wycofał bo koledzy jego którzy stali na chodniku to widziały że jedzie Patrol Policji i Kazały mu w brzydkim znaczeniu uciekać. Jeden z jego kolegów mnie wyzwał od ku***. Żeby nie szybka reakcja policji to męża Marcin S.mógł by tym kluczem zabić. Marcin S. popełnił ogromne przestępstwo gdyż chciał nas przejechać samochodem potem straszył męża że go zabije i urwie głowę oraz miał narzędzie w ręku którym chciał zaatakować męża. Tym niebezpiecznym narzędziem mąż był narażony na poważne uszkodzenia ciała tak jak kalectwo trwałe lub śmierć. Marcin S. powinien odpowiedzieć surową karo za te czyny ponieważ miał białą broń w postaci klucza a to jest przedłużenie ręki. Mąż i ja boimy się tych sprawców a szczególnie Marcina S. Gdyż on jest zdolny do popełnienia tych czynów. Mąż wieczorem sprawdza po kilka razy czy są zamknięte drzwi od domu a pot poduszkę kładzie nuż, bo się boi o życie. Oprócz tego ja z mężem rozglądam się w różne strony czy nie jedzie Marcin S. bo mógł by nas przejechać samochodem. Proszę WSZYSTKICH O POMOC
Zaloguj się, aby oddać głos
0