Maiłem "przyjemność" jechać tą linią od przystanki Zana ZUS. Na przystanku ZANA Wojciechowska już nikt nie wsiadł bo nie było miejsca. Najzabawniejszy był jednak następny przystanek, gdy kontrolerzy chcieli przeprowadzić kontrolę biletów ale nie mogli wejść do autobusu. Tą linia w wakacje podróżuje sporo ludzi nad Zalew, wiec dziwi dlaczego dają mikrobusy i połowa oczekujących podróżnych nie może skorzystać z autobusu z powodu braku miejsca. Nie rozumiem również, dlaczego inne linie, które normalnie wożą powietrze np. 85 są przez cały czas obsługiwane dłuższymi autobusami niż te mikrobusy AKL.    
Zaloguj się, aby oddać głos
0