Teraz jedzenie to jest taki syf, że strach jest cokolwiek kupować. Kupujesz wędlinę przynosisz do domu próbujesz a to MOM o smaku plastiku. Kupujesz rybę a to sopel lodu, rozmrażasz i smażysz ryba zaczyna śmierdzieć. Kupujesz żółty ser, w domu okazuje się, że to podróba z oleju. Bierzesz masło, patrzysz a to margaryna. I tak z każdym produktem. Nasuwa się jedno pytanie, gdzie są organa kontrolne państwa Polskiego PIH-y, Sanepidy i inne twory za nic nieodpowiedzialne.
Zaloguj się, aby oddać głos
0