na zachodzie jest to niedopuszczalne,po prostu jest zalozona blokada czy filtr na takie wchodzenie w internet w celach prywatnych,proste rozwiązanie i już,ale z tego internetowego przywileju korzysta rownież i pracodawca więc co tu rozdrapywać temat?jeśli komputer musi być przez dany czas pracy wlączony to pracodawcę kosztuje tylko zużycie prądu i nieodpowiednio spożytkowany czas pracownika...ale...czy w dzienniku wschodnim pracownicy nie korzystają z tego nielegalnego przywileju???
Zaloguj się, aby oddać głos
0