Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Ja po błaganiach mojego dziecka postanowiłam też zaadoptować pieska ze schroniska. Weszłam na stronkę , obejrzałam fotki, i wspólnie wybraliśmy pieska. Pojechaliśmy do schroniska. I tu nagle !!!!!! zaczynają się problemy. Najpierw nie ma kto oprowadzić nas po schronisku aby zobaczyć małe pieski, w tym ten nasz wybrany ( nie mówiąc już o informacji o nich - przypominam iż piesek ma być przyzwyczajony do dzieci). Po 20-30 minutach pojawia się pan wolontariusz i pyta nas czy mamy już wypatrzonego pieska- Tak - odpowiadamy. Ale wolontariusz nie wie nic na temat naszego pupila. Czekamy na pracownika schroniska. I tak czekamy kolejne 20-30 minut mija. W końcu - zjawia się pani!!!! Pokazujemy wybranego pupila- chcemy pójść z nim na spacer-chcemy wiedzieć coś więcej na temat jego przeszłości - i... co? pani daje nam pieska na smyczy po czym idzie dowiedzieć się o historii naszego pupila. Mija kolejna godzina. Pupilek jest dość nieufny wobec nas, nie daje się pogłaskać i ciągle sika- co zrozumiałe- STRESS!!! i pojawia się pani - czujemy ulgę ----a potem wielkie rozczarowanie - okazuje się iż nasz pupilek nie nadaje się do adopcji!!!!!!! Co za ból i rozczarowanie mojego dziecka!!!! Pyta - mamo dlaczego nie możemy zabrać tego pieska do domu? Pani odpowiada-,, piesek nie jest przeznaczony do adopcji - przepraszamy ''........ I TAK DRODZY PAŃSTWO PO 3,5 GODZINACH WIZYTY W LUBELSKIM SCHRONISKU DLA ZWIERZĄT - ODJECHALIŚMY Z KWITKIEM, NIESMAKIEM I PŁACZEM MOJEGO DZIECKA.... Gratuluję pracownikom promocji schroniska i adopcji psiaków....!!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Mnie podobnie potraktowali pracownicy lubelskiego schroniska Poza tym chyba nie wszyscy wiedzą, że aby wziąć psiaka trzeba przyjechać z odpowiednią klatką Nie miałam jej i też odjechałam z kwitkiem
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: