Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Pozdrawiam serdecznie panią Marię. Ze wszystkich zdarzeń utkwiło mi szczególnie jedno. Wiosną 1987 r. na peronie stacji PKP Puławy Miasto powiedziała mi, kiedy w Polsce upadnie komunizm - w sierpniu 1989 roku! Popatrzyłem na nią, jak na wariatkę, a ta dalej z wielkim entuzjazmem, że w towarzystwie jej syna wywoływano duchy. Wywoływano ducha jednego AK-owca, zamordowanego przez Niemców w czasie II wojny światowej. Zapytano - kiedy upadnie komunizm i uzyskano odpowiedź - w sierpniu 1989 roku. Kiedy później powstał rząd Mazowieckiego, przypomniałem jej tę sytuację, stwierdziłem, że gdyby mi to opowiadał ktoś inny, to bym nie uwierzył, że taka sytuacja miała miejsce. Wielki szacunek dla tej szlachetnej osoby i jej nie gasnącego entuzjazmu! Wojciech Górski.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Szkoda, że prawdy mają swój czas kiedy już nie ma nas. Wyjątkowo odważna i prawa kobieta. Wzorowa pamiątka. Google: lwgula
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Pozdrawiam serdecznie panią Marię. Ze wszystkich zdarzeń utkwiło mi szczególnie jedno. Wiosną 1987 r. na peronie stacji PKP Puławy Miasto powiedziała mi, kiedy w Polsce upadnie komunizm - w sierpniu 1989 roku! Popatrzyłem na nią, jak na wariatkę, a ta dalej z wielkim entuzjazmem, że w towarzystwie jej syna wywoływano duchy. Wywoływano ducha jednego AK-owca, zamordowanego przez Niemców w czasie II wojny światowej. Zapytano - kiedy upadnie komunizm i uzyskano odpowiedź - w sierpniu 1989 roku. Kiedy później powstał rząd Mazowieckiego, przypomniałem jej tę sytuację, stwierdziłem, że gdyby mi to opowiadał ktoś inny, to bym nie uwierzył, że taka sytuacja miała miejsce. Wielki szacunek dla tej szlachetnej osoby i jej nie gasnącego entuzjazmu! Wojciech Górski.
To bardzo ciekawe. A co na to lekarze?
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: