Rosyjski film. 4 lipca 2010 roku, gdy u nas trwały decydujące dla Polski i tej części Europy wybory, w rosyjskiej telewizji pokazuje się film dokumentalny o ?katastrofie smoleńskiej. Film trwa ok. 55 minut i podkreśla ogrom tragedii 10 kwietnia. Lech Kaczyński jest pokazany jako człowiek życzliwy i ciepły, a Maria Kaczyńska jako kochająca i troskliwa żona, która zna świetnie język angielski i wspiera męża w trudnych sytuacjach. Film pokazuje puste wnętrza Pałacu Prezydenckiego (kto wpuścił tam ekipę filmującą?) i wielką rozpacz Polaków w dniach żałoby ? korzystano zresztą z materiałów Ewy Stankiewicz. Stara się też pokazać przyczyny katastrofy. Już na początku wieje grozą, gdy zdajemy sobie sprawę, że Rosjanie, z tego filmu w sposób jednoznaczny dowiadują się o wojnie polsko ? polskiej, o utarczkach premiera Tuska z prezydentem Kaczyńskim (w filmie zrównano obie strony sporu do jednego poziomu) i że także to było jednym z powodów katastrofy. Enigmatycznie pokazane są obchody z 7 kwietnia ? to ciekawe, bo niewielu z nas wie, że był na nich wraz z premierem Tuskiem i Lech Wałęsa, i Andrzej Wajda... A potem pojawia się na ekranie rekonstrukcja wydarzeń z 10 kwietnia. W filmie wersja o zamachu pokazana jest z niejakim przymrużeniem oka, choć wypowiada się tam Tomasz Sakiewicz i jest parę słów o ?Gazecie Polskiej?. W innym fragmencie Jacek Sasin z Kancelarii Prezydenta RP mówi o tym, że na lotnisku zapasowym w Witebsku miały na wszelki wypadek czekać samochody ? ale czekały tylko ?na papierze?. No tak, polski bałagan... A oto link do filmu: tutaj link do filmu
Zaloguj się, aby oddać głos
0