Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

"Świecka szkoła"? PiS jest przeciw

Utworzony 28 stycznia 2016 o 21:50 Powrót do artykułu
....historia religii jest baaardzo stara i datuje się na moment, kiedy pierwszy oszust spotkał pierwszego kretyna ...my zaś ponosimy konsekwencje braku głodu wiedzy (edukacji) wśród naszych przodków ... Nie mniej jednak cieszy mnie zachłanność i bezkompromisowość Kościoła, ponieważ stała się dla tej instytucji równią pochylą, po której stocza się w nicość i zakończy ten cyrk z wielkim hukiem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Igraszki z diabłem   ANDRZEJ GRYGIEL/ PAP/ GNMasaż dźwiękiem z wykorzystaniem mis tybetańskich – relaks czy zagrożenie duchowe? Do księży egzorcystów i sióstr w Rybnie systematycznie zgłaszają się rodzice małych dzieci z prośbą o modlitwę. O zdrowie? Nie. O uwolnienie ze skutków zabawy ze złym duchem. Nowoczesne formy edukacji. Rozwijanie potencjału u dziecka i wspieranie jego wszechstronnego rozwoju. Szeroka gama ciekawych zajęć dla maluchów, od tańca po lektoraty językowe. A wszystko w atmosferze zabawy i przygody, pod okiem doświadczonego zespołu: pedagogów, psychologów, logopedów, pracowników naukowych. To oferta Akademii Indygo z Katowic. Brzmi świetnie? To szukamy dalej. Zespół Akademii Indygo proponuje wiele bardziej i mniej standardowych metod pracy z dzieckiem oraz terapii. Mamy więc tu zajęcia artystyczno-plastyczne, teatralne, zajęcia muzyczne z gongami i misami dźwiękowymi, klub mamy i malucha, liczne warsztaty dla rodziców i pedagogów, np. jak prowadzić zajęcia kulinarne dla dzieci; bajkoterapia, czyli jak pisać bajki i opowiadania; mandale w edukacji i terapii. Potrzeba wiedzy i dużej świadomości zagrożeń duchowych, by dostrzec w tym gąszczu ofert, że coś jest nie tak. Brzuszki wibrują – W zerówce, do której uczęszcza nasz syn, przy szkole podstawowej nr 27 w Katowicach, padła propozycja, skierowana do rodziców, by umożliwić dzieciom udział w jednorazowych zajęciach z rytmiki – opowiada Krzysztof Kurzeja, tata 6-letniego Władysława. – Koszt 10 zł od osoby. Chyba wszyscy rodzice wyrazili zgodę. Nic niepokojącego, do tego za niewielkie pieniądze. Dzieci na zajęciach się zjawiły, przyszedł pan i pani z kotkiem. - Po powrocie syna ze szkoły spytałam go, jak się bawił. Czy tańczył, czy ćwiczył – mówi Natasza Kurzeja, mama Władzia. – Okazało się, że zajęcia z rytmiką miały niewiele wspólnego. Instruktorzy z Indygo przynieśli ze sobą rekwizyty – misy tybetańskie, dzwonki oraz żywego kota. To była jedna z ich ofert, którą na stronie internetowej określają jako autorski program rozwojowy lub, bardziej dosadnie, warsztaty edukacyjno-rozwojowe „Tybet – Kraina Dalekiego Wschodu”. Nazwa mówi sama za siebie. – Syn opowiadał nam o zabawie z misami – relacjonuje mama Natasza. – O tym, jak pan kładł dzieciom misy na brzuchach i czuło się takie fajne wibracje. Zaniepokoiliśmy się poważnie. Państwo Kurzejowie skontaktowali się z wychowawczynią i sekretariatem szkoły. Okazało się, że ofertę z Akademii Indygo przedstawiła wychowawczyni jedna z matek. Jako wspomniane zajęcia z rytmiki. Dyrekcja szkoły w takich przypadkach ufa wychowawcy klasy i – jak podkreślają zapytani dyrektorzy – nie ma obowiązku monitorowania wszystkich propozycji. A szkoda, bo można niechcący wejść w bagno i wciągnąć w nie dzieci. – Wychowawczyni naszego Władzia sama poczuła się zaniepokojona przebiegiem zajęć – opowiada Krzysztof Kurzeja. – Zwróciła szczególną uwagę na panią, która towarzyszyła prowadzącemu ćwiczenia, ale trzymała się z boku i była „dziwnie nieobecna”. Kurzejowie zabrali syna do franciszkanina, ojca Gerarda Buli, który w Panewnikach m.in. sprawuje posługę egzorcysty. Przesada? – Chcieliśmy, żeby ojciec pomodlił się nad naszym synem, by Pan Jezus pozamykał wszystkie furtki na działanie szatana, które mogły się pootwierać podczas zajęć z metodami ewidentnie odwołującymi się do ideologii kultury i religii Wschodu. cd  | 1 | 2 | 3 | » | »»           http://rodzina.wiara.pl/doc/872178.Igraszki-z-diablem
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Rozwijajmy się, zamiast rywalizować     „Szybko, łatwo i skutecznie” nie zawsze znaczy dobrze - o zagrożeniach duchowych i potrzebie umiaru w szkole mówi Ewa Fus-Kubacka, nauczyciel, socjoterapeutka, związana ze wspólnotą neokatechumenalną Polub nas na Facebooku! MAŁGORZATA CICHOŃ: - Dlaczego zaczęłaś zajmować się zagrożeniami duchowymi dzieci i młodzieży? EWA FUS-KUBACKA: - Ponieważ sama nieświadomie zaangażowałam się w metodę okultystyczną! Zrobiłam pierwszy stopień kursu kinezjologii edukacyjnej. Pewne rzeczy mnie dziwiły, czułam zmieszanie, kiedy pokazywany był np. tzw. test mięśniowy. Zostałam zaproszona na kurs drugiego stopnia. Ukrywano treść dalszego programu, ale ja nie byłam czujna i poszłam na te zajęcia. Mało tego - zorganizowałam warsztaty z pierwszego stopnia w mojej szkole! Potem zauważyłam, że niektóre ćwiczenia mają elementy hinduizmu np. mudry. Gdy już dostałam skrypt do ręki, okazało się, że wiele treści tej metody związanych jest też z medycyną chińską, z ideologią meridianów. Wszystko to podawane było po kawałku, w zakłamany sposób. - Co zrobiłaś, gdy się zorientowałaś, że coś tu nie gra? - Skontaktowałam się z o. Aleksandrem Posackim SJ (europejski konsultant egzorcystów - przyp. red.), który badał tę metodę pod kątem zagrożeń duchowych. Bardzo mi pomógł, zwracając uwagę na zagrożenia duchowe w edukacji i terapii. Potem w Warszawie odbyła się konferencja, podczas której naukowcy udowodnili, że kinezjologia edukacyjna nie opiera się na nauce - materiały z tej konferencji opublikował Instytut Badań Edukacyjnych. Martwi mnie, że ta metoda nadal wykorzystywana jest w pracy z dziećmi, także z niepełnosprawnymi. Osoba dorosła ma szansę się obronić, ponieważ posiada zmysł krytyczny, dzieci go nie mają. - W edukacji sięga się po metody, które są szkodliwe? Dlaczego? - Pęd do sukcesu, rywalizacja, rankingi szkół - wszyscy chcą uczyć się szybko i skutecznie. Żyjemy w kulturze nadczłowieczeństwa! Świat nie znosi cierpienia, braku, a nawet umiaru! W rywalizacji nie ma miejsca na budowanie relacji, a w życiu trzeba też nauczyć się przegrywać. Tymczasem naczelna zasada antropocentryzmu i New Age to: „Mogę stać się bogiem i być samowystarczalny”. Gdy na to nałoży się duża rywalizacja w szkole, młodzież idzie na skróty. Dlatego korzysta z NLP (neurolingwistyczne programowanie - przyp. red.), metod szybkiego czytania czy uczenia języków obcych sposobem SITA. Często używa się tam technik rzekomo uruchamiających niewykorzystane obszary naszego mózgu, a w rzeczywistości są to niebezpieczne techniki transowe. Metody „szybko działające” bywają, niestety, podpowiadane przez nas, nauczycieli, i wymuszane na dzieciach przez rodziców. - To przykre… Czemu nauczyciele nabierają się na tak wątpliwe oferty? - Często powodem jest nasza cecha, żeby się ciągle dokształcać, usprawniać, rozwijać, zamiast zatrzymać się na relacji i spokojnie prowadzić ucznia. Odkąd powstały gimnazja, nauczyciel dostaje uczniów na 3 lata i ma ich przygotować do egzaminu, nie znając ich! A wcześniej miał perspektywę całości! Czasami też przychodzą mody, które powodują, że szkoła przestaje żyć tym, czym żyć powinna. Np. w szkolnych gabinetach ma miejsce „wspomaganie” ucznia przez psychologa z zastosowaniem mandali, biofeedbacku czy relaksu w stanie alfa. Nauczyciele obligowani są do doskonalenia, realizując stopnie zawodowe. Wchodzą w alternatywne metody (np. Silvy, tai-chi, superlearning, relaksację), które nie były przedmiotem ich studiów, ale robią to ze względu na wymogi, żeby poszerzyć kompetencje i zaliczyć awans. Gdyby dyrektorzy reagowali, powiedzieli, co jest wartościowe, a co nie, byłoby lepiej. Ale sami też często tego nie wiedzą. - Na co jeszcze nauczyciele powinni zwrócić uwagę? - Na firmy przychodzące z ofertami zajęć dla dzieci. Ostatnio czujny dyrektor jednej ze szkół nie zgodził się na spotkanie z rodzicami, zaproponowane przez przedstawicieli ośrodka, który organizował dla dzieci zajęcia szybkiego zapamiętywania. Mimo rekomendacji Kuratorium Oświaty dyrektor stwierdził, że program tych zajęć był sformułowany zbyt ogólnie, bez podania technik i metod. Poza tym powinniśmy zwrócić większą uwagę na symbole okultystyczne, których używają młodzi ludzie. Szkoły nie pozwalają na używanie symboliki klubów sportowych, dobrze by było, by nie godziły się na symbolikę satanistyczną czy tatuaże. W szkole, w której pracuję, reguluje to odgórnie statut. Ogólnie nauczyciele niechętnie reagują na zagrożenie duchowe. Myślę, że wynika to z ich małej znajomości tych zagadnień i związanego z tym lęku. Równocześnie coraz więcej nauczycieli bierze udział w spotkaniach i konferencjach poświęconych tym tematom. Nie widzę powodu, dlaczego by nie rozmawiać o tych wartościach z uczniami. Uważam, że dobrą rolą szkoły byłoby dbanie również o bezpieczeństwo duchowe uczniów. - Czy w sprawie zagrożeń duchowych interweniują rodzice? - Tak, rodzice w jednej z krakowskich szkół domagali się usunięcia z listy lektur „Harrego Pottera”. O zagrożeniach książki można przeczytać w publikacji Gabriele Kuby: „Harry Potter - dobry czy zły”, na końcu której jest nota kard. Ratzingera (przyszły papież pisze w niej m.in.: „Dziękuję bardzo za pouczającą książkę. Dobrze, że wyjaśnia pani sprawę Harry’ego Pottera, ponieważ jest to subtelne uwiedzenie, które oddziałuje niepostrzeżenie, a przez to głęboko, i rozkłada chrześcijaństwo w duszy człowieka, zanim mogło ono w ogóle wyrosnąć” - przyp. red.). Skorzystali z zasady, że rodzic ma naturalne prawo ingerowania w program nauczania, gdy ten wzbudza w nim niepokój. A przynajmniej może skierować pytania na ten temat. Nie chodzi o to, by kontrolować nas, nauczycieli czy krytykować dyrektywy, tylko żeby współpracować. - A co z zajęciami pozalekcyjnymi? - Szkoły, zmuszone trudnościami finansowymi, zapraszają organizatorów zajęć, które nie są weryfikowane. Przykre jest to, że pozwalają na rozwieszanie plakatów reklamujących sztuki walki, np. aikido czy capoeirę. Mało tego - daje się miejsce na treningi w tych dyscyplinach. Podobnie jest z konwentami miłośników mangi. Ogarnęło mnie też zdumienie i zasmucenie, kiedy zobaczyłam ofertę zajęć krakowskiego Centrum Rozwoju Com-Com Zone, zarządzanego przez Stowarzyszenie „U Siemachy”, a w niej zaproszenie na jogę dla uczniów i nauczycieli w promocyjnych cenach! - Są też szkoły i przedszkola, których należałoby wręcz unikać... - Szkoły waldorfskie są najgroźniejsze. Cały ich światopogląd opiera się na antropozofii. Zakłada chrześcijaństwo, ale uznaje też reinkarnację, co jest typowe dla New Age. Rudolf Steiner, twórca tej pedagogiki, był gnostykiem i okultystą. Papież Benedykt XV w 1919 r. zabronił katolikom przynależności do towarzystw antropozoficznych. Bardzo niebezpieczna jako przedmiot jest w szkołach waldorfskich eurytmia, która naraża dzieci na reakcje pozazmysłowe i otwiera na świat demoniczny. Zastanawiające dla rodziców może być to, że nie ma w tych szkołach podręczników, nie można poznać programu, wszystko jest inicjowane, stopniowane. - Z jakich najczęściej powodów sami uczniowie wchodzą w zagrożenia duchowe? - Po pierwsze, szukają zaspokojenia swoich potrzeb miłości, uznania, przynależności, akceptacji. Jeśli nie mają mocnej więzi z rodzicami, odnajdą te wartości w grupie rówieśniczej. Gdy jest to np. grupa zainteresowana ezoteryzmem lub nawet wręcz satanizmem czy spirytyzmem, staje się zagrożeniem. Nawet jednorazowe wzięcie udziału w rycie satanistycznym lub w seansie spirytystycznym otwiera drogę do naprawdę niebezpiecznych rzeczywistości duchowych. Innym powodem jest osamotnienie młodego człowieka, dramatyczna potrzeba wydobycia się z pustki egzystencjalnej, ale najczęstszym - zaciekawienie, pęd do poznania, który jest w tym wieku naturalny. - Pan Bóg ma pomysł na nasz rozwój? - Jezus ma dużo pięknych perspektyw dla naszego życia, także na nasz rozwój. Nieraz pęd do doskonalenia wynika z tego, że nie uznajemy krzyża, nie uważamy go za chwalebny. Jeżeli się pozna drogę chrześcijaństwa, nie ma miejsca na metody, które mu zaprzeczają. Bywa, że w szkołach kultywuje się pogańskie czy spirytystyczne zwyczaje, takie jak halloween czy wróżenie podczas andrzejek, wiarę w horoskopy. Wróżenie zakłada, że są jakieś siły, które wyznaczają nam przyszłość. Tymczasem determinacja i fatalizm to cecha diabła, a nie Pana Boga. Bóg chce naszego rozwoju!       http://www.niedziela.pl/artykul/60592/nd/Rozwijajmy-sie-zamiast-rywalizowac
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ach, problemy państwa totalitarnego i "różnych", jednakże zasadniczo identycznych stronnictw socjaldemokratycznych - państwowe i przymusowe nauczanie. Nieskończone odbijanie piłeczki wraz z wygraną "drugiej" opcji w wyborach wielkie reformy i zmiany i na powrót to samo. A rozwiązanie takie proste, lecz nieprzyjemne dla tych tysięcy urzędasów z politycznego namaszczenia spijających pensje i premie. Likwidacja tego totalitarnego lewiatana i pozwolenie ludziom i organizacjom na zakładanie szkół jakie im się podobają... Zandberg i Kaczyński mogliby się pozabijać w dyskusji nad treściami wbijanymi takimi samymi przymusowymi metodami w przymusowych państwowych placówkach... W kwestii rozwiązania tego archaicznego molocha - staną ramię w ramię w szeregu w jego obronie do ostatniej kropli krwi.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
religia won ze szkol!!!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Państwo w majestacie prawa dyskryminuje inne religie poza katolicką. Jedynie ta religia jest nauczana w szkołach i opłacana przez podatników - czy tego chcą, czy nie. Wyjściem zgodnym z Konstytucją byłoby wprowadzenie do szkół, zamiast religii katolickiej, przedmiotu religioznawstwo, na którym omawiane były by wszystkie religie. Ale KK nigdy na to nie pozwoli, ponieważ straciłoby... KASĘ i władzę, która wraz z nią idzie. Tak samo jest z symbolami religijnymi. Czy gdziekolwiek w państwowym urzędzie wiszą symbole religii innych niż katolicka?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tak się składa, że uczniowie wychowywani wg katolickich zasad z reguły są uporządkowani, wolni od uzależnień,maja dobre wyniki w nauce, stanowią podstawę zdrowego społeczeństwa.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Tak się składa, że uczniowie wychowywani wg katolickich zasad z reguły są uporządkowani, wolni od uzależnień,maja dobre wyniki w nauce, stanowią podstawę zdrowego społeczeństwa.
a na jakiej podstawie twierdzisz, że inni nie? pomijając to, że na co dzień widzi się tych "uporządkowanych"...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zabrakło odwagi autorowi żeby się podpisać? Dlatego Panu Anonimowi przypominam, że szkoły są świeckie z wyjątkiem niepublicznych. Rozumiem, że mają być jeszcze bardziej świecki bo taki jest kaprys lewackiej, marginalnej części społeczeństwa?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nikt nie zmusza nikogo do chodzenia na lekcje religii.Jest wybór. Powinna być w szkole , bo to bezpieczniej i wygodniej dla dzieci. Jeśli są chętni na inne religie - też mają je organizowane. W mojej szkole 1 uczeń prawosławny ma opłacaną religię . Nie ma tu dyskryminacji .
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zabrakło odwagi autorowi żeby się podpisać? Dlatego Panu Anonimowi przypominam, że szkoły są świeckie z wyjątkiem niepublicznych. Rozumiem, że mają być jeszcze bardziej świecki bo taki jest kaprys lewackiej, marginalnej części społeczeństwa?
ten co sie podpisal sie odezwal...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Nikt nie zmusza nikogo do chodzenia na lekcje religii.Jest wybór. Powinna być w szkole , bo to bezpieczniej i wygodniej dla dzieci. Jeśli są chętni na inne religie - też mają je organizowane. W mojej szkole 1 uczeń prawosławny ma opłacaną religię . Nie ma tu dyskryminacji .
jeden... w moim mieście jest szkoła, do której uczęszcza troje prawosławnych. wiesz co usłyszeli, kiedy spytali o lekcje religii? Jest etyka, a jak im nie odpowiada, to mogą się przenieść... na Białoruś. pomijając te przenosiny, to etyka nie jest religią. dlatego mówię, że religioznawstwo było by z korzyścią dla wszystkich uczących się tego przedmiotu. poszerzyło by horyzonty. nie ma dyskryminacji... pokaż urząd, w którym wywieszono symbole innych religii niż katolickiej - pomijając fakt, że państwo (wg Konstytucji) jest neutralne światopoglądowo. jeden NIEZAPRZECZALNY fakt - gdyby było neutralne, nie wieszano by w placówkach państwowych ŻADNYCH symboli religijnych.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Polska jest państwem wyznaniowym, nie da rady temu zaprzeczyć
Zaloguj się, aby oddać głos
0
tylko przedmiot jako ;nauka o religiach miałby prawo w normalnym kraju być ,ale tu ciagle ktoś się nam wpieprza ,jak nie niemcy usa ruskie ,to wtykan  i to kjmać na wieczność chyba,a tu jeszcze w kolejce pokornia jak na razie czekają synowie mahometa ,ile kur..a  tego dobrego bedzie?to są jaja ,wszyscy chcą nas wysłać ,albo do nieba ,albo do diabła
Zaloguj się, aby oddać głos
0
a jeszcze teraz 20 milionów dla Rydzyka z podatków...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
PEDOgogiczna ROLA KOŚCIOŁA czyli SIE (z)BAWIMY JAK KURIA JEGO MAĆ:     Chcąc mnieć pełny obraz należy korzystać ze wszystkich istniejących stron związkowych FACEBOOK'a:   1) kz nszz solidarnosc organistow 2) kz nszz solidarnosc organistow 2 3) kz nszz solidarnosc organistow 3     Każdy też będzie mógł nawiązać kontakt e-mailem:   kznszzsolidarnoscorganistow@gmail.com   W przeciwieństwie do Kuriewnych okienek kontaktowych wymagających szczegółowych danych interesanta e-mail związkowy jest anonimowy.   CZARNI, czyli AXCELENCJE, księŻULE, ZAKONNICE i wszelkie inne ŚW.(irnięte) WOLONTARIATY powinny zdawać sobie sprawę, że WSZYSTKO, CO NAPISZĄ MOŻE BYĆ UŻYTE... przeciwko Nim!!!, czyli tak jak do tej pory ha ha ha...   Jak się (z)BAWIĆ, to się (z)BAWIĆ!!!     NIEDOJRZAŁOŚĆ EMOCJONALNĄ i wszelkie inne NIEDOJRZAŁOŚCI PSYCHO - SPOŁECZNE CZARNEGO BETONU z wszelkimi podległymi Kólkami Różańcowymi i Partiami Politycznego (z)BAWIENIA widać gołym okiem! Jednym słowem polskiego proroka z lat 1980 – tych: „DOROSŁE DZIECI MAJĄ ŻAL ZA KIEPSKI przePiS NA TEN ŚWIAT...”! Nieograniczona władza - zdaniem CZARNEGO BETONU - pokazala jedynie od lat skrywaną CHOROBĘ PSYCHICZNĄ CZARNEJ MAFII (z)BAWIENIA.   Tylko w styczniu 2016 r. internetowa prasa podała o CUDACH PEDOgogicznej ROLI KOŚCIOŁA NA DRODE (z)BAWIENIA, a wcześniej też nieźle cudowali (patrz archiwum fejsa):   1) „NEWSWEEK” z dn. 28.I.2016 r. w artyKULe: 1} Co dalej ze „Świecką szkołą”? W Sejmie pierwsze czytanie projektu o końcu finansowania religii z budżetu”; 2} Bogaty jak Polska. PiS chciał dać 20 mln zł uczelni o. Rydzyka. Zareagowało ministerstwo kultury oPiS-uje PEDOgogiczną ROLĘ KOŚCIOŁA NA DRODZE (z)BAWIENIA.   2) „GK24.PL” z dn. 28.I.2016 r. w artyKULe: 20 mln zł na szkołę Tadeusza Rydzyka! Poprawka przeszła głosami PiSoPiS-uje PEDOgogiczną ROLĘ KOŚCIOŁA NA DRODZE (z)BAWIENIA.   3) „FAKT” z dn. 28.i 29.I.2016 r. w artyKULe: 1} Rydzyk nie dostanie 20 mln? PiS się wycofuje”; 2} Wiadomości TVP: o finansowaniu Rydzyka cisza”; 3} Nowość w Kościele. Komunia święta będzie inna oPiS-uje PEDOgogiczną ROLĘ KOŚCIOŁA NA DRODZE (z)BAWIENIA.   3) „SUPEREXPRESS” z dn. 29.I.2016 r. w artyKULe: 1} Jak się spowiadać z seksu? Ksiądz wyjaśnia zalecenia papieża ”; 2} PiS jednak NIE DA Rydzykowi 20 milionów. Komentarze internautów ”; 3} Nergal zbeszcześci opłatek? "Szykujcie się na bluźnierstwo" oPiS-uje PEDOgogiczną ROLĘ KOŚCIOŁA NA DRODZE (z)BAWIENIA.   4) „GP24.PL” z dn. 29.I.2016 r. w artyKULe: Uczelnia o. Rydzyka nie dostanie 20 mln zł z budżetu. Rząd wycofał poprawkęoPiS-uje PEDOgogiczną ROLĘ KOŚCIOŁA NA DRODZE (z)BAWIENIA.   5) „DZIENNIK WSCHODNI” z dn. 28 i 29.I.2016 r. w artyKULe: 1} "Świecka szkoła"? PiS jest przeciw”; 2} Pielgrzymi z całego świata na Arenie Lublin. Przyjadą przed spotkaniem z papieżem oPiS-uje PEDOgogiczną ROLĘ KOŚCIOŁA NA DRODZE (z)BAWIENIA.     ( … ) RESZTA NA FACEBIOOK ' u       Wszystkich ksieŻULI uznać należy za DEALERÓW (Słowa Bożego), a LUD BOZY za ĆPUNÓW! Więcej info po wpisaniu w google hasła: =K.Z. =N.S.Z.Z.= S.O.L.I.D.A.R.N.O.Ś.Ć. =O.R.G.A.N.I.S.T.Ó.W= oraz z KROPKAMI między literami jak również Z OPUSZCZONYMI kropkami - czytać należy WPISY Związkowe.   Dawno minęły czasy gdzie księŻULE BŁYSZCZAŁY INTELIGENCJĄ – teraz ino błyszczy GŁUPOTA księŻULI na tle inteligencji.   Z wdzięczności za WYMROŻONE DZIECI w 1994 r. i inne CUDA...   Z-O-S-T-A-Ń-C-I-E - Z - B.(L).O.G.I.E.M., a będziecie (z)BAWIENI...   (PODPISANO: =K.Z. =N.S.Z.Z.= S.O.L.I.D.A.R.N.O.Ś.Ć. =O.R.G.A.N.I.S.T.Ó.W= i ASC )
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Widać że szatan niektórym nie tylko rozum ale i kulturę pozabierał. Kościół katolicki w Polsce to 94% narodu, to jest jego najwiekszą i najważniejszą częścią. Ludzie którzy godzą w Kosciół tak naprawdę chcą upadku Polski. Przecież nasza państwowość się zaczęła właśnie od Chrztu Polski. Oczywiście jak tutaj widzę POmyleni chcieliby nowe wartości wszczepiać w uczniów....bo Dekalog, zabrania zabijać, kraść, códzołożyć, wiec jak to ma się z genderowskim popędem seksualnym że nie płeć ale uczucie jest najważniejsze w cielesnej uciesze. Pytam tych samych czy wiedzą że pierwszy kraj na świecie ,który rygorystycznie metodę GENDER wprowadził w życie (NORWEGIA) właśnie w ubiegłym roku wycofał się ze wszystkich projektów i przestał finansować wszystkie te sprawy? Dlaczego my Polacy mamy uczyć się na własnych błędach anie na błędach innych? Mniej kosztowne i bolesne jest to. A co do wiary, to nikt z Bogiem jeszcze nie wygrał, a nawet tacy ateiści jak Oleksy czy Jaruzelski ugieli w obliczu smierci swoje kolana przed Jedyną Prawdą, Jezusem Chrystusem. Dlaczego mamy swoim dzieciom tego poznania zabraniać, a płacić i utrzymywać zupełnie nam obce ideologie?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
a na jakiej podstawie twierdzisz, że inni nie? pomijając to, że na co dzień widzi się tych "uporządkowanych"...
  Najbardziej wartościowymi pracownikami są ludzie wierzacy, nie zatrudnię nigdy człowieka który nie ma uporzadkowanych wartości moralnych czy etycznych. Mam w tym doświadczenie i wiem jak jest. Do religii i wiary człowieka nie wtrącają się obce nacje, tylko ich diabeł. Tam gdzie naród nie ma moralnych wartości łatwiej mu narzucić obce, np. równość rodzin homo z "normalną " rodziną, o wychowaniu dzieci nawet nie warto pisać. W EU trwa dyskusja by zabronić chrztu dzieci niepełnoletnim, zobaczymy czy tą dyskusję rozszerzą na obrzezanie Żydów i Mahometan. Bo wtedy pokażą prawdziwą swoją twarz.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
....historia religii jest baaardzo stara i datuje się na moment, kiedy pierwszy oszust spotkał pierwszego kretyna ...my zaś ponosimy konsekwencje braku głodu wiedzy (edukacji) wśród naszych przodków ... Nie mniej jednak cieszy mnie zachłanność i bezkompromisowość Kościoła, ponieważ stała się dla tej instytucji równią pochylą, po której stocza się w nicość i zakończy ten cyrk z wielkim hukiem.
  Wielu takich gieroju było i skończyli jak Kołakowski, Oleksy czy Jaruzelski. Bacz człowieku byś sam tak nie skończył i przed Bogiem nie stanął jako obesrrraniec. Bo to wstyd przed Panem Bogiem i tych neneracji Twoich przodków co tam na Ciebie czekają.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
za moich czasów religia była w kościołach,chcą narodu katolickiego niech uczą w kościołach a nie w szkołach,jesteśmy państwem demokratycznym a nie pisowską enklawą
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Strona 1 z 2

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: