Dobra paniusie feministki. Fajnie było pokrzyczeć i powalczyć przy okazji dramatu 14-latki o własne prawo do aborcji stosowanej jak środek antykoncepcyjny. Nie dziwię się, że faceci śmieją się z kobiet, bo patrząc i słuchając was, sama mam ochotę śmiać wam się w twarz. Prawo do aborcji? A dlaczego nie środki antykoncepcyjne? Ja wiem, że dzieci mieć nie chcę, więc ich nie płodzę i nie kombinuję, jak zdobyć prawo do skrobanki. JA decyduję o własnym brzuchu. Ale nie o tym, czy ma się w nim rozwijać życie już poczęte, tylko o tym, czy to życie ma się w ogóle począć. Rozum! Rozum paniusie - to podstawa. Nigdy nie dojdziecie do niczego, bo robicie z siebie pośmiewisko. Właśnie wystąpiłyście przeciwko osobie, którą niby broniłyście. Ale żeby to wiedzieć, potrzeba trochę więcej niż umiejętności czytania onetu. Możecie dziś otwierać szampana, paniusie feministki. Tylko sobie sztandarów chwały nie zachlapcie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0