dzisiaj jechalem autem (ford escort 1.3) i chcialem wyprzedzic samochod przede mna( to samo probowal kierowca jadacy za mna). Nieudala mi sie ta sztuka, gdyz zwauwazylem jadacy z nad przeciwka samochod. Bylem niezbyt zdecydowany i przez jakies 3 sek. jechalem srodkiem drogi i wrocilem z powrotem na swoj pas. Jednak niezauwazylem jadacego za mna szybszego auta. oczywiscie w pore wrocilem na ten swoj pas a gdy ten samochod jadacy za mna(Chrysler voyager) zaczal mnie wyprzedzac na mojej wysokosci pomachal mi policyjnym lizakie. oczywiscie zatrzymalem sie kilka metrow dalej, wyszedl po cywilu ubrany obywatel (wspomne ze sie niewylegitymowal ) kazal przygotowac dokumenty (nawet na nie niespojrzal ) powiedzial ze niepozwolilem mu wyprzedzic auta, powiedzial zebym czekal na radiowoz wsiadl w samochod i pojechal. oczywiscie czekalem 5 minut i pojechalem gdyz musialem zdazyc do pracy. Jakies 10 km dalej zauwazylem ze owy Chrysler jedzie z powrotem za mna. po jakis kolejnych 10 km zjechal z drogi. pomozcie mi bo naprawde niewiem czego sie spodziewac. czy za kilka dni nie przyjdzie mi wezwanie do sądu grodzkiego ? czy uwazacie ze chcieli mnie tylko zastraszyc?
Zaloguj się, aby oddać głos
0